Wysłany: 08-08-2004, 20:30 niezły jacket do singla
Coraz częściej rozglądamy się za jakimś ciekawym jacketem do pojedynczej butli.
Dzisiaj wpadł mi w ręce Trans Pack II z 14kg workiem "Travel Wing" - całość zrobiona przez Dive Rite.
Przysposobiłem całość do 12 litrowej aluminiowej butli i hopla do wody.
Do 7mm overala zabrałem ze sobą 8kg balastu, co w końcowej fazie nurkowania, po pozostawieniu w butli 30 bar pozwoliło na swobodne "wiszenie" na głębokości 4-5 metrów.
Pod wodą pierwszy problem wyrósł mi za głową... Otóż mimo, że założyłem jacket na butli w najwyższej możliwej pozycji, to zawór butli pozostawał o wiele za wysoko - skutecznie trafiałem go głową przy każdym jej odchyleniu do tyłu.
Jacket ma dwa pasy nośne zapinane na butli, dlatego podniosłem cały jacket do góry, pozostawiając butlę zapiętą tylko dolnym pasem.
Celowo pomijam dokładny opis jacketu - nie miałem ze sobą aparatu, i nie zrobiłem żadnej fotki... , ale co się odwlecze - to się zrobi najdalej za kilka dni... (niecierpliwym polecam stronę Dive Rite).
W największym skrócie: jacket, a w zasadzie należałoby powiedzieć "system" stanowi bardzo zwartą konstrukcję: soft pack z dodatkową miękką wyściółką, regulowane pasy naramienne z dodatkowym łącznikiem piersiowym i pojedynczy pas brzuszny zapinany na stalową klamrę - tak jak w uprzęży w płycie. Na pasie brzusznym zastosowano dwa opcjonalne pojemniki na zintegrowany balast z możliwością szybkiego zrzutu. Całość dopełnia pas kroczny.
Powyższy opis to sam Trans Pack. Z tyłu zastosowano jedną z dwóch propozycji do pojedynczej butli: worek o pojemności 14 kg. Ów worek to jedna z największych zalet całego tego "interesu". Jest on na tyle mały, że pozostaje praktycznie niewyczuwalny. Cały chowa się za plecami , nie powodując dodatkowychj oporów pod wodą, a właśnie - pod wodą:
- pływanie w tym zestawie to duża przyjemność (oczywiście po przesunięciu butli w dół - walenie głową w Ist. AO z pewnością do przyjemności nie należy )
Trym niemal idealny pojawił się sam - jacket wymusił niejako właściwą pozycję. Jego niewielkie opory zaowocowały dużą zwrotnością przy praktycznie wszystkich manewrach jakie przychodziły mi do głowy
Z tego zestawu raczej nie będą zadowoleni zwolennicy różnego rodzaju "balerono - pontonów". W odróżnieniu od tych wielgachnych pływadeł, opisywane mini skrzydełko, jest niemal niewidoczne...
Za kilka dni zrobimy torchę fotek, a jak się nam spodobają (jackety, a nie foty ) - to będziemy mieli nowe jackety i...
...znowu będziemy Was męczyć tasiemcowymi opisami typu "urwało się to, albo rozpruło tamto..."
W oczekiwaniu na fotki DiW proponuję przegłąd strony
www.dive-rite.com/products/bcd/cells.htm#Travel
Oprócz omawianego w poście są też zestawy na dwie butle. Ciekawe. Czy ktoś z nurasów ma już dłuższe doświadczenie z tym sprzętem? Pozdrowienia.
Wiek: 50 Dołączył: 23 Maj 2002 Posty: 18 Skąd: Zielonka
Wysłany: 09-08-2004, 17:47
plywam w diverite trans... II od dwoch lat
uzywam do niego rec winga ktory pasuje zarowno do singla jak i do
twina
b.wygodny system balastowy pozwala na umieszczanie w nim balastu po
zalozeniu jacketu
(odpada problem zarzucania sprzetu z balastem na plecy)
czasami jest problem z szelkami ktorych miekka czesac potrafi
odpiac sie i zsunac na rzepach w gornych mocowaniach
rozwiaqzanie jest proste trzeba to po prosatu przeszyc nicia
a po za tym bez zarzutu
b.wygodny, niekrepuje ruchow, dobrze trymuje pod woda niesatety na powierzchni ma cechy typowego skrzydal (zreszta takim jest) wiec kladzie na twarz (latwe doopanowania)
w razie potrzeby zawsze mozna dokupic drugi wiekszy-mniejszy worek
I znowu mi namieszaliście (DiW!) - mam wreszcie płytę ( z niesamowitymi NII-DIR zapięciem na lewym ramieniu, coś z blachy grubości płyty:)))) z STA i wszystkimi otworami na pasy. Myślałem o Halcyonie do tego i rozterka była między Pioneer a Eclipse. Teraz zastanawiam się nad DR Rec Wing i Trec Wing.....POMOCY!!!!
Spotkałem się z opiniami, że DR "owijają się dookoła pojedynczej butli, jak coś jet do sigla to nie do twina" - tak ????...
Eclipse:
Pioneer
Trec Wing
Rec Wing
hm... w sumie to dobrze, że to napisałeś Ostatnio spotykamy się z opiniami typu: "no to zdecydujcie się, co jest waszym zdaniem najlepsze..."
...naszym zdaniem nie ma najlepszych wyrobów - są jedynie takie, które jednym czy drugim bardziej odpowiadają.
Mimo swojej klasy Mercedes nie koniecznie musi odpowiadać komuś, kto lubi wszystkie szyby w swoim aucie mieć na wyciągnięcie ręki...
Chcielibyśmy zwrócić uwagę na dużo ważniejszą sprawę: DiW nie są żadną wyrocznią, czy też sposobem na rozwiązanie każdego problemu. Jeżeli możemy - pomagamy, ale:
niestety/na szczęście nie wierzymy w doskonałych, wszystkowiedzących, najlepszych na świecie instruktorów... Każdy z nas jest przede wszystkim człowiekiem, a natura tego ostatniego bywa różna
wszystkich naszych przyjaciół, znajomych i nieznajomych zachęcamy do... poszukiwań: znajdź swój styl - co nie koniecznie musi być powielaniem swojego instr.
Robisz z nami kurs? Ok - drugi zrób w innym systemie u innego instruktora - doskonal się wszystkimi możliwymi sposobami.
Pozostawanie "pod wpływem" jednego instr. powoduje, że pojawienie się kogoś o innych poglądach zamiast budzić ciekawość poznawczą - budzi niepokój: "przecież mój instr. powiedział inaczej..." Instruktor jest fajnym dodatkiem do nurkowania - na szczęście nie jest do niego niezbędny.
Wracająć do sprzętu:
Mirek mamy nadzieję, że płytę kupiłeś bo chciałeś akurat taki zestaw .
Jeżeli pływasz w singlu to polecamy do niej Pioneer'a.
Większe worki przystosowane do pływania w zestawach dwubutlowych, pozostawmy tym zestawom.
Chcesz jednak coś większego (twin)? - możemy napisać trochę o Explorer'ach Halcyona - to naszym zdaniem dość udane worki - na nich aktualnie pływamy
furmirek napisał/a:
Spotkałem się z opiniami, że DR "owijają się dookoła pojedynczej butli, jak coś jet do sigla to nie do twina" - tak ????...
"owijają" się wszystkie za duże (DR - nie jest tu jakimś wyjątkiem), no może oprócz całej rodziny baleronów...
Jacket, który jest tematem tego posta, opiera się na dość uniwersalnej konstrukcji składającej się ze swego rodzaju uprzęży i dowolnego worka z kolekcji DR (polecamy najmniejszy możliwy) - całość tworzy tzw. "soft pack" - czyli na plecach miękko. Płyta i soft pack trochę się różnią - więc naszym mieszaniem za bardzo się nie przejmuj - masz płytę, zamknij taką konfigurację.
Niezależnie od tego co zrobisz, sugerujemy unikanie różnych uniwersałów.
Albo singiel, albo twin - albo worek do singla, albo do twina...
aaa... niestety ciągle mamy za mało czasu, żeby zrobić fotki DR - wybaczcie proszę - za nie długo coś pstrykniemy
furmirek [Usunięty]
Wysłany: 26-08-2004, 21:16
Dzięki!!!
Może kiedyś opiszę moje doświadczenia od Hiszpanii przez Polskę Egiptowo oraz branżowo-nurkowe środowiska. Z czasem dochodzę do wniosku, że to, co dla jednego będzie kaszaną innemu może sprawić wiele frajdy, ponieważ (poza skrajnościami i brakiem rozwagi, takim zupełnym...) bardzo dużo zależy od sposobu wykorzystania i umiejętności.
Muszę przyznać, że po "gadżeciarskim" (mój kumpel wszystkie bajery nazywa co prawda "gejowskimi", ale nie wtykam kija...) Morphosie Twin, którego oswoiłem i się do niego dopasowałem - kontakt z płytą to szok. Trochę jakby nie było jacketu. Ale nic za nic. Nie warto tego próbować "na chybcika", bo samo dopasowanie pasów wymaga czasu i prób. Po nurach w Piłaknie obfotogrsafuję płytę, a właściwie klamry - to mi się spodobało! Coś co widziałem w sprzęcie spadochronowym.
A technika pływania - wciąż kuleje (u mnie) i to ostatnio dosłownie (zerwany przyczep głowy brzuchatego łydki). Za to nieco lepiej z trymem.
Wiek: 41 Dołączył: 08 Sie 2003 Posty: 971 Skąd: Gdynia
Wysłany: 26-08-2004, 22:26
I to jest pomysl...
DiW czy mozecie napisac o Explorer'ach Halcyona ?? Bylbym bardzo wdzieczyny, gdyz powoli mysle o przejsciu wlasnie na ten worek + plyta, a do tego twin 2x12 oczywiscie...czyli DIRfiguracja...
nasze opinie są niemal identyczne - więc przedstawię je jako ogólno-zespołowe
-dla osób kojarzących pływanie w twinie z czymś skrajnie technicznym (w opinii wielu: technicznie=skomplikowanie, mając na sobie pół sklepu nurkowego ), worek Halcyona może wydać się coś mało skomplikowany . Prosta powłoka chroniąca właściwy worek, dwa okute otwory montażowe, krótki inflator i jeden zawór w tylnej/dolnej części worka (i to w dodatku bez cool'erskiego pociągadła w stylu piłeczki golfowej... ).
Nie znajdziemy tu żadnych dodatków: kółeczka, dziurki, gumki, zestaw spłuczek jak miejskiej toalecie - to nie ten adres. Halcyon to skrajna prostota.
-krótki inflator znacznie upraszcza jego obsługę w ciasnych przestrzeniach
-zastosowanie tylko jednego (poza inflatorem) zaworu upustowego w znacznym stopniu ogranicza a w zasadzie wręcz uniemożliwia tzw. "regulowanie naszej pływalności przez złośliwy wrak " - pozdrowienia dla Michała, który uwierzył w "niemożliwe" dopiero kiedy najpierw zahaczył jedną z czterech linek sterujących zaworami w jego jackecie o jakąś rurkę we wnętrzu "El-Miny" a kiedy wrak skutecznie zminusował mu pływalność, zawisnął na tej lince klinując się od spodu na kolejnym super wynalazku pt. "red-bull"...
Zastosowane w Halcyonie rozwiązanie wymaga pewnego obycia się z nim - szczególnie jeżeli używamy grubych rękawic. Krótki sznurek do sterowania zaworem zakończony jest jedynie węzełkiem...
-nie wspomnieliśmy o tym, ale omawiany worek ma tylko jedną komorę powietrzną, zasilaną jednym inflatorem - odpadają nam więc wszystkie niespodzianki związane z używaniem dwóch inflatorów...
-inflator w jackecie Doroty puszcza na przycisku dodawczym (bąbluje) - wymiana uszczelek, czyszczenie i używanie dirowskich zaklęć na niewiele się zdaje...
-ewentualne poszukiwanie uwięzionego powietrza w komorach tego worka w zasadzie odpada - choć położenie i użycie inflatora wymaga zaprzyjaźnienia się z tym ostatnim
-właściwy rozstaw otworów montażowych uzyskujemy dopiero po namoczeniu pasa wzmacniającego "okolice" tych otworów. "Na sucho" można odnieść wrażenie, że otwory rozstawione są zbyt ciasno...
-pod wodą sprzęt zachowuje się bardzo stabilnie. Jest to jeden z tych worków, o których możemy po jakimś czasie całkowicie zapomnieć, że wogóle mamy go ze sobą...
Kiedyś robiliśmy takie różne próby pt. "co by tu włożyć pomiędzy twina, a płytę. Pływaliśmy w kilku workach: OMS, Dive System i Halcyon. Niestety nie zrobiliśmy wtedy żadnych fotek, nie pamiętam też dokładnych szczegółów typu: "ile balastu do danego worka". Nasze uwagi rozpatrywaliśmy razem z Lobsterem, a on ma pamięć wręcz przystosowaną do tego typu szczegółów...
Zdecydowaną większość nurkowań robimy z pojedynczą butlą - więc o szczegóły typu "co się urywa w Halcyonie po 1000 nurkowaniach" trzeba pytać np. Lobstera - ma on dużo większe od nas doświadczenie w tym zakresie - co dla nas ważne 95% jego nurkowań to ćwiczenia typu "jak by to zrobić lepiej", a dopiero pozostałe 5% to... dalsze ćwiczenia...
Poza tym mieszka niedaleko krawca co te wszystkie wory szyje - to może trochę tajnych ciekawostek podrzucić...
Wiek: 41 Dołączył: 08 Sie 2003 Posty: 971 Skąd: Gdynia
Wysłany: 28-08-2004, 13:58
No dobrze, a jak wypada Halcyon w porownaniui do innych workow np OMS, Dive System oczywscie w konfuguracji z twinem (taka juz DIRfuguracja ) DiW napisali:
Cytat:
pływamy w wersji 55lbs
czy ja dobrze przliczylem jednostki ?? bo wychodzi mi to jakies 24KG, a to jakos malo mi sie wydaje...
Baleronowcy choćby nie wiem co wyznają kult balerona
Ci z gładkimi worami robią różne znaki odżegnując się od wszystkiego co pachnie jakąs wędliną...
to taki swoisty urok sytuacji, kiedy mamy do dyspozycji więcej niż jedno rozwiązanie.
Naszym zdaniem
OMS i Dive System dość wyraźnie przeszkadzał w poprawnym trymie(próbowaliśmy jak się pływa w workach o pojemności powyżej 40litrów) - próbowaliśmy w trzy osoby - za każdym razem kończyło się świecą. O ile ćwiczenia typu "kręcimy zaworami" albo "ratunku - ktoś mi buchnął powietrze" jako-tako wychodziły, to te bardziej "subtelne"(np. utrzymywanie stałej głębokości przy zaklejonej masce, czy podobna sytuacja z dołożonymi problemami) - to kompletna porażka. Za każdym razem staliśmy w pionie, a np.OMS bonusowo fundował nam sympatycznego żółwika... .
Mimo najszczerszych chęci i zachowania cołego dostępnego obiektywizmu, nie udało nam się rozwiązać problemów wynikających z pływaniem na worku z dwoma inflatorami stale podpiętymi do źródła zasilania. Sytuacja awaryjna, którą męczyliśmy to "awaria inflatora - stale podaje powietrze". O ile masz jeden inflator to łapiesz właśnie za ten i dawaj wyrywać węża... Jeżeli masz dwa - cóż masz 50% szans, że złapiesz za właściwy, a tu głębokość trza trzymać, bo deko długie i wizja straszliwych chorób nurkowych co rusz przed oczyma staje...
Próbowaliśmy różnych sztuczek i tajnych sposobów - sprawa była "do przeżycia" jeżeli nasze radosne poszukiwania właściwego inflatora odbywały się na dużej głębokości. Jeżeli próbować przeprowadzić taką samą symulację w czasie przystanku na 6 metrach i nie trafić we właściwy - za każdym razem lądowaliśmy na powierzchni... Całość dodatkowo koplikowały zdecydowanie za długie węże inflatorów.
To, że podobno worka z gumkami nie można napełnić ustnie (czy jak kto woli: są z tym spore problemy) - można włożyć na samo dno szafy, gdzie trzymamy różne niesamowite opowieści.
Po wyjęciu gum, ku zaskoczeniu ogółu sytuacja z trymem nie zmieniła się bardzo radykalnie...
Związany wór (gumami) ograniczał w pewnym stopniu jego montaż - był "grubszy" pomiędzy twinem, a płytą i żeby się jakoś specjalnie nie gimnastykować musieliśmy trochę wydłużyć szpilki obejm.
Żeby uspokoić zaniepokojonych naszymi wywodami - pragnę dodać, że wszystkie worki dostaliśmy do "spróbowania" i wybrania tego, który odpowiada nam najbardziej - więc wybraliśmy, kirując się wyłącznie tym, jak się nam pływało.
Uczestniczący w naszych zmaganiach Johan - pozostał przy OMS - twierdząc, że "pozycja pozycją, ale wiem, że mam 2x45 litrów na plecach"...
Niestety nie udało nam się popływać w Dive Rite, a jest podobno całkiem sexy...
Pamiętam, że Lobster nie chciał już ze mną gadać, kiedy po raz 276 zadawałem pytanie typu "jakie są Twoim zdaniem minusy i plusy takiego czy innego rozwiązania..."
...i w zasadzie nigdy mu tak naprawdę nie podziękowałem za pomoc...
Dzięki Maciek - przez Ciebie ograbiłem ze sprzętu łysego (jak zwykle nie pamiętam jak się nazywał )
czy ja dobrze przliczylem jednostki ?? bo wychodzi mi to jakies 24KG, a to jakos malo mi sie wydaje...
sławetne lbs'y najprościej podzielić przez 2
zatem, nie masz się co martwić zamiast "tylko 24", mamy całe 27,5... więc zabieramy jeszcze po dwie boczne butle...
...a tak poza tym, tylko Ci się wydaje
hm... chyba, że lubisz zabierać ze sobą ponton pod wodę... ale to tak jak już wcześniej napisaliśmy - kwestia gustu kumpla/wiedzy/umiejętności/upodobań/zasobności portfela mamy/czy co tam kto woli...
użyj funkcji "Szukaj", a znajdziesz odpowiedzi na resztę pytań, które akurat cisną Ci się na klawiaturę
w odpowiedzi na PW - "a co jak kogoś trzeba wyciągnąć"
zazwyczaj zakładamy, że każdy nurek dąży do neutralnej pływalności w każdej chwili nurkowania - ołowica temu nie służy, więc nurcy wyważają się zawsze na "zero" - w tekiej sytuacji wyciągnięcie kogoś na powierzchnię nie stanowi większego problemu.
Niestety ołowica jest chorobą zakaźną... ale całkowicie uleczalną Wyciąganie tych, którym zabrakło skrzydeł, niestety nie należy tu do rzadkości.
Na złośliwców, którzy myślą "zabiorę 20kg balastu, a potem się utopię " mamy tu tajną, żółtą broń (kiedy wyciąga się takie łodzie podwodne to spore ryzyko dla ratownika):
liftbag 50kG
a tu ładnie schowany pod pachą Doroty:
Stopień: zdolny ale leniwy
Wiek: 56 Dołączył: 30 Gru 2002 Posty: 790 Skąd: LA
Wysłany: 29-08-2004, 05:07
Sonny napisał/a:
Dzieki za wszystkie odpowiedzi, co ja bym bez Was zrobil...
Czytaj archiwa Sonny. To wszystko bylo juz walkowane 100 razy.
Co sie psuje w skrzydlach halcyona.
inflator
Ja mam skrzydel sztuk 2 i dzialaja bez zarzutu od lat 4. Kumpel ma skrzydel sztuk 3 i wszystko bylo fajnie do grudnia zeszlego roku - od tego czasu wymienil inflator 9 razy. Ciagle gdzies cos cieklo. Disiaj na nurku niespodzianka - cieknie mu nastepny. Z tych 10 przypadkow 9 dotyczy lsniacych nowych stalowych, 1 starego plastikowego. Konsensus panuje w srodowisku, ze stalowe inflatory to najgorsza wpadka Halcyona do tej pory.
To co polecialo w moim skrzydle jakies pol roku temu to gumowa uszczelka w mocowaniu rury do skrzydla. W moim modelu miala dosc specyficzny i unikalny ksztalt. Zajelo mi troche zdobycie duplikatu.
U innych znajomych zanotowano:
1 dziure przy pomocy kujniecia ostrym przedmiotem
1 inflator rozpieprzony spuszczeniem na niego butli
A propos olowicy... Viki ma fajna historyjke do opowiedzenia...
Wiek: 41 Dołączył: 08 Sie 2003 Posty: 971 Skąd: Gdynia
Wysłany: 29-08-2004, 10:23
Lobster przegladalem archiwum i tam trafilem na Twoj post dotyczacy wadliwych infaltorow. Mam jednak takie pytanko: czy ta wadliwa seria infatorow zostala wycofana czy moze sa one poprostu naprawiane na bierzaca ?? Czy to takze oznacza ze wszystkie inflatory z metalowymi przyciskami sa do d... ? czy moze juz wykryto blad i w najnowszych Halcyon'ach juz ten problem zlikfidowano ?? (pytam sie o to gdzy na stronie Halcyona nie zlalazlem na to odpowiedzi, ale moze dla tego ze moj angileski chyba nie jest na takim poziomie jak byc powinien...)
I takie jeszcze jedno pytanko ile kosztuje Halcyon 55lbs w Bushlandzie ??
Stopień: zdolny ale leniwy
Wiek: 56 Dołączył: 30 Gru 2002 Posty: 790 Skąd: LA
Wysłany: 29-08-2004, 18:59
Sonny napisał/a:
Mam jednak takie pytanko: czy ta wadliwa seria infatorow zostala wycofana czy moze sa one poprostu naprawiane na biezaca ??
Oglosili ze jest problem i zarzadzili, ze wszystkie stalowe sa do wymiany. JJ oglosil ze przyczyna sa zbyt ostre krawedzie, ktore ciachaja o-ringi i zeby to wyeliminowac zmienili kompletnie bebechy. Ten, ktory kumplowi ciekl wczoraj wrocil po "naprawie". Albo ta wymiana bebechow nie jest taka radykalna, albo serwisanci w Halcyonie jeszcze nie wiedza ze maja wymienic bebechy (bardzo typowe dla serwisantow Halcyona) i ograniczyli sie do ponownej wymiany o-rinow. Jak na razie to pierwszy przydadek jeszcze nowszego stalowego cieknacego, o ktorym wiem. Kumpel byl niezle wkurzony, wiec pewnie cos od Halcyona uslyszymy .
Sonny napisał/a:
I takie jeszcze jedno pytanko ile kosztuje Halcyon 55lbs w Bushlandzie ??
nowy $338 + wysylka. Stare zwykle ponizej 200 nie schodza
[quote]OMS i Dive System dość wyraźnie przeszkadzał w poprawnym trymie(próbowaliśmy jak się pływa w workach o pojemności powyżej 40litrów) - próbowaliśmy w trzy osoby - za każdym razem kończyło się świecą. O ile ćwiczenia typu "kręcimy zaworami" albo "ratunku - ktoś mi buchnął powietrze" jako-tako wychodziły, to te bardziej "subtelne"(np. utrzymywanie stałej głębokości przy zaklejonej masce, czy podobna sytuacja z dołożonymi problemami) - to kompletna porażka. Za każdym razem staliśmy w pionie, a np.OMS bonusowo fundował nam sympatycznego żółwika... .
Mimo najszczerszych chęci i zachowania cołego dostępnego obiektywizmu, nie udało nam się rozwiązać problemów wynikających z pływaniem na worku z dwoma inflatorami stale podpiętymi do źródła zasilania. Sytuacja awaryjna, którą męczyliśmy to "awaria inflatora - stale podaje powietrze". O ile masz jeden inflator to łapiesz właśnie za ten i dawaj wyrywać węża... Jeżeli masz dwa - cóż masz 50% szans, że złapiesz za właściwy, a tu głębokość trza trzymać, bo deko długie i wizja straszliwych chorób nurkowych co rusz przed oczyma staje...
Próbowaliśmy różnych sztuczek i tajnych sposobów - sprawa była "do przeżycia" jeżeli nasze radosne poszukiwania właściwego inflatora odbywały się na dużej głębokości. Jeżeli próbować przeprowadzić taką samą symulację w czasie przystanku na 6 metrach i nie trafić we właściwy - za każdym razem lądowaliśmy na powierzchni... Całość dodatkowo koplikowały zdecydowanie za długie węże inflatorów.
Pozdrowienia dla "egipcjan" jak zawsze jestem pod wrazeniem jakosci Waszych opisow , ale tym razem cos mi nie do konca sie zgadza- mam DS 2 * 40 , plywam w nim od zeszlego roku i tak :
-jacket nie pionizuje , no chyba ze ja chce by pionowy - dzieki "baleronowi " pozycja pozioma jest bardzo stabilna zastawiam sie skad ta swieca u Was.
- pytanie -jak czesto inflator ulega awarii -stale podawanie powietrza - w trakcie "dlugich nurkow nocnych rozmow " nie slyszalem zadnej takiej historii( ale nie twierdze ze nie moze sie przydazyc )-natomiast przypadki zalania worka jacketu 3 razy -urwanie inflatora, przedziurawienie worka we wraku,puszczenie szwu worka - wada fabryczna , .W tym przypadku drugi worek wydaje sie ze zalatwia sprawe najprosciej ( odpala sie drugi worek " bez cudów " z bojka ,wyjsciem na pletwach etc.)- moze to po prostu przypadek.
Nie od rzeczy tez jest zaletą ze mozna do niego podlaczyc i jedna i dwie butle -( kwestia adaptera)-plywa sie bez roznicy.
Nie jestem Fundamentalista Baleronowcem maly Dive Rite( kumpla ) tez mi calkiem lezy.
Zdaje sobie sprawe rowniez z tego ze takie dyskusje juz trwaja i trwaja ( tu serdeczne(powaznie) pozdrowienia dla Lobstera), ale ciekaw jestem Waszych odpowiedzi
pzdr
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Administrator FORUM-NURAS uprzejmie informuje, że nie ponosi odpowiedzialności i w żaden sposób nie ingeruje w treść wypowiedzi umieszczanych przez użytkowników na Forum.
Zastrzega sobie jedynie prawo do usuwania i edytowania, w ciągu 24 godzin, postów o treści reklamowej, sprzecznej z prawem, wzywających do nienawiści rasowej, wyznaniowej, etnicznej
czy tez propagujących przemoc oraz treści powszechnie uznanych za naganne moralnie, społecznie niewłaściwe i naruszających zasady regulaminu.
Przypominam, że osoby zamieszczające opinie, o których mowa powyżej, mogą ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną.
Serwis wykorzystuje pliki cookies, które są zapisywane na Twoim komputerze. Technologia ta jest wykorzystywana w celach funkcjonalnych, statystycznych i reklamowych. Pozwala nam określać zachowania użytkowników na stronie, dostarczać im odpowiednie treści oraz reklamy, a także ułatwia korzystanie z serwisu, np. poprzez funkcję automatycznego logowania. Korzystanie z serwisu Forum-Nuras przy włączonej obsłudze plików cookies jest przez nas traktowane, jako wyrażenie zgody na zapisywanie ich w pamięci urządzenia, z którego korzystasz.
Jeżeli się na to nie zgadzasz, możesz w każdej chwili zmienić ustawienia swojej przeglądarki. Przeczytaj, jak wyłączyć pliki cookie i nie tylko