Czy wychowany i wyszkolony w ciepłych wodach Morza Czerwonego da sobie radę w polskich warunkach ? Wg. T.S. nie!.Więcej - zgodnie z jego teorią "ciepłowodni" nurkowie nie mają prawa nurkowania w Polsce.
Na ten temat dość szeroko pisali DiW w Magazynie Nurkowanie. Tym razem odczułem to na własnej skórze bo ja jestem również takim wychowanym w przeźroczystej wodzie nurkiem. Długo się wzbraniałem przed zanurzeniem w chłodnej i mętnej toni lecz przyszedł taki czas gdy wreszcie musiałem to zrobić. Po kursach OWD i AOWD zrobionych w Egipcie zrobiłem Rescue w Polsce lecz nie tak do końca.Cześć praktyczna kursu odbyła się w kamieniołomach Steine w Niemczech (70 km od granicy w kierunku Drezna). Woda zimna a widoczność od 1-2 metrów , ale jak określili to sympatyczni koledzy z Poznania : lubimy taki hardcore, lecz ja bym to raczej określił pojęciem "darkcore". Przy pierwszy zejściu na 30 metrów jeszcze widziałem dno , lecz przy drugim i trzecim zanurzeniu znalazłem go po omacku. Wbrew temu co pisał T.S nurkowanie w takich warunkach jak i wykonywanie ćwiczeń (wyciaganie nieprzytonego nurka ,wyjście z 30 metrów bez powietrza itd.) nie sprawiało mi żadnych problemów (może to kwestia dobrego instruktora?) . Bezwzględnie szkolenie w takich warunkach ma swoje zalety lecz nie są to doświadczenia które chciałbym powtarzać częściej. Dużo więcej problemów sprawiło mi ubieranie się i rozbieranie(no cóż przy mojej wadze 125 kg nie obyło się bez pomocy kolegów). W moje egipskie szorty wskakuję w ciagu 5 sekund, a w przypadku półsuchej siódemki zajęło mi dużo więcej czasu a i balast wyrósł z 10 kg do 17 kilo. Krótko mówiąc nurkuję dla przyjemności lecz to nurkowanie choć bezwzględnie potrzebne przyjemności mi nie dostraczyło, więc mimo wszystko (choć to mało patriotyczne) pozostanę przy wodach ciepłych.
Pozdrawiam serdecznie wszystkich nurasów -zarówno tych ciepłych , chłodnych i mieszanych.
Czarek (PROF) Kędzia
Ostatnio zmieniony przez Cezary Kędzia 31-08-2004, 07:16, w całości zmieniany 1 raz
Wiek: 50 Dołączył: 21 Sie 2003 Posty: 411 Skąd: Wawa
Wysłany: 30-08-2004, 11:34
I ja się z tym zupełnie zgadzam - pewnie u nas w Polsce to hardcore i fajnie jest coś takiego spróbować, jednak nurkowanie w ciepłych wodach dużą widocznością jest o wiele przyjemniejsze!
Chopin
grzesiekn [Usunięty]
Wysłany: 30-08-2004, 13:46
Ja do tego podchodzę inaczej troszkę.Nie chcę ale muszę.Zeby swoje umiejetności podnosić cały czas trzeba nurkować, nurkować i jeszcze raz nurkować.Nasze warunki niestety sa jakie są, i już.
Powiem wiecej, nie lubię nurkowac w naszych zbiornikach, bo jest zimno, ciemno i widoczność nie zawsze ok.Ale w ciepłe akweny mogę się zanurzyć jeden tydzień w roku, a nurkować uwielbiam.
Więc znalazłem inne wyjście - staram sie nurać tam gdzie rybki pływaja, czyli 5-7m, a jak trzeba, to i na 30m sie zejdzie cos zobaczyć.
A wtedy zimno nie jest, i widno i atrakcje sie zdarzją(raczki, rybki czy coś tam).
Wiek: 50 Dołączył: 15 Lip 2004 Posty: 213 Skąd: Warszawa
Wysłany: 30-08-2004, 16:06 Nurek nurkowi nie równy
Kilka razy byłem świadkiem jak osoby robiące patent w Egipcie delikatnie mówiąc "gubiły" się w naszych krajowych wodach. O sytuacjach odwrotnych raczej nie słyszałem. Oczywiście jak zawsze wszystko zależy od instruktora i ucznia. Uważam jednak że lepiej zrobić kurs w Polsce.
Wiek: 46 Dołączył: 13 Mar 2002 Posty: 373 Skąd: Zabrze/Warszawa
Wysłany: 30-08-2004, 16:30 Re: Nurek nurkowi nie równy
Voodoo napisał/a:
Kilka razy byłem świadkiem jak osoby robiące patent w Egipcie delikatnie mówiąc "gubiły" się w naszych krajowych wodach. O sytuacjach odwrotnych raczej nie słyszałem. Oczywiście jak zawsze wszystko zależy od instruktora i ucznia. Uważam jednak że lepiej zrobić kurs w Polsce.
A ja byłem w ten weekend ze znajomymi którzy robili kurs w Egipcie i był to ich "pierwszy raz" u nas i radzili sobie świetnie.
Więc może wystarczy mieć dobry kurs, chęć do nauki a nie demonizować tak "naszych ciężkich" warunków...
Wiem, że u nas jest inaczej ale w Niemczech, Czechach, we Francji.... jest podobnie a pewnie nie demonizuja tak "ciężkich warunków"
Jeśli chodzi o sytuację, że nasi TWARDZIELE nie radzą sobie w Egipcie słyszałem wielokrotnie..... mamy syndrom nurkowania przy dnie bo w toni "to se ne da" itp.
Wysłany: 30-08-2004, 16:41 Re: Nurek nurkowi nie równy
Voodoo napisał/a:
Kilka razy byłem świadkiem jak osoby robiące patent w Egipcie delikatnie mówiąc "gubiły" się w naszych krajowych wodach. O sytuacjach odwrotnych raczej nie słyszałem. Oczywiście jak zawsze wszystko zależy od instruktora i ucznia. Uważam jednak że lepiej zrobić kurs w Polsce.
A ja slyszalam i widzialam. Opowiadali o tym Dorota i Wojtek, napisal to tez Art. Widzialam kilkakrotnie jak potworne problemy maja hardcorowcy szuwarowi z plywalnoscia - w Polsce przeciez nie trzeba jej doskonalic - i tak trzeba opasc na dno jeziora bo to jedyny punkt orientacyjny. No i potem w morzu gdzie dno potrafi byc na kilkuset metrach poajwial sie powazny problem....
No nie mowiac juz o pradach, ktore tam potrafia byc naprawde silne.
Mam dosyc tych dyskusji kto gdzie szkolony. Jestem wyszkolona glownie w Egipcie i mimo zem cieplolubna rowniez lubie nurkowanie w naszych jeziorach. to ile umiemy naprawde nie zalezy od tego gdzie sie szkolimy, tylko jak i kto nas szkoli.
Acha - i przestanmy wreszcie uwazac, ze my to jestesmy tacy swietni!!!! Juz kiedys tu napisalam, ze jakims dziwnym trafem wsrod najbardziej znanych nurkow na swiecie nie ma Polakow. Moze to komus daloby cos do myslenia - moze nie jestesmt tacy swietni jak nam sie wydaje.
Mania
PS. A ci co np. w USA nurkuja w cieplych wodach Florydy czy przejrzystych wodach jaskin to w ogole sa beznadziejnymi nurkami, no nie? Bo nie uczyli sie nurkowac w naszych rewelacyjnych jeziorkach, pod okiem KDP CMAS.
Sorry, ale naprawde nie lubie takich watkow i mnie ponioslo.
Art masz całkowitą rację. Ja spotkałem w Egipcie ludzi wyszkolonych w polskich jeziorach i najwiekszą i nieprzyjemną niespodzianką dla nich były prądy . A zimą i wczesną wiosną Morze Czerwone ma się czym pochwalić i nieprzywykłym nurasom może napędzić dobrego stracha(Salem Esxpress daje popalić o każdej porze roku). Liny wiszące z rufy to niedłączny atrybut nurkowania o tej porze roku . Krótko mówiąc : myślę że możemy się wiele od siebie nauczyć wymieniając własne doświadczenia i nie licytując sie wzajemnie kto ma wyższe umiejętności.
Pozdrawiam
Czarek(PROF) Kędzia
Wiek: 61 Dołączył: 10 Sie 2004 Posty: 271 Skąd: EdenSport
Wysłany: 31-08-2004, 14:29 Re: Nurek nurkowi nie równy
[quote="Mania] PS. A ci co np. w USA nurkuja w cieplych wodach Florydy czy przejrzystych wodach jaskin to w ogole sa beznadziejnymi nurkami, no nie? Bo nie uczyli sie nurkowac w naszych rewelacyjnych jeziorkach, pod okiem KDP CMAS.
Sorry, ale naprawde nie lubie takich watkow i mnie ponioslo.[/quote]
Mania- czuję się troszkę dziwnie.......
Ochłoń proszę...
Wysłany: 31-08-2004, 14:37 Re: Nurek nurkowi nie równy
Ryszard Szwajcer napisał/a:
Mania- czuję się troszkę dziwnie.......
Ochłoń proszę...
Rysiu
Nie mam nic przeciwko KDP CMAS, ale po prostu zlosci mnie przekonanie o wlasnej genialnosci i wyzszosci nad wszystkimi innymi, w tym nurkami z innych stron swiata. Powtorze wiec - jakos tak sie sklada, ze to nie oni wymyslili standardy nurkowania, nowe elementy sprzetu, etc, etc.
Mania
Wiek: 50 Dołączył: 15 Lip 2004 Posty: 213 Skąd: Warszawa
Wysłany: 31-08-2004, 16:50
Może nie mam racji ale dalej jestem zdania, że osoba, która zamierza nurkować głównie w polskich wodach i raz w roku wyjechać do Egiptu, powinna raczej przejść wszystkie elemny szkolenia Polsce. Pozwoli jej to poćwiczyć zachowania i poznać swoje reakcje właśnie na wodach na których będzie najczęściej nurkowała. Wydaje mi się, że przećwiczenie różnych sytuacji np zdjęcie maski pod termokliną w dodatku jak jest ciemno trochę się różni od zdjęcia maski w basenie.
Naprawdę nie mówię o wyższości czy większej trudności pływania w polskich wodach - chodzi mi raczej o poznanie specyfiki wód w jakich będzie się najczęściej nurkowało dla własnego dobra. I może być też zupełnie odwrotnie - nurkowanie w Egipcie wymaga napewno dodatkowo jeszcze innych umiejętności i uczy innych potrzebnych zachowań, ale jak ktoś robi statystycznie 30 nurków rocznie w Polsce i 10 w Egipcie to ....
Zresztą optymalną sytuacją i chyba najwyższym stopniem wtajemniczenia jest popływanie i poznanie wszystkich akwenów - od jaskiń przez jeziora i morza na wszystkich kontynentach
Stopień: zdolny ale leniwy
Wiek: 56 Dołączył: 30 Gru 2002 Posty: 790 Skąd: LA
Wysłany: 31-08-2004, 17:58
Moim skromnym zdaniem to gdzie sie kurs robilo nie ma specjalnie znaczenia. Prawdziwym problemem jest to, ze kupa ludzi zaraz po kursie lub sezonowo przestaje nurkowac i nie zdaja sobie sprawy, lub wypieraja z glowy , jak bardzo wazy taka przerwa na ich umiejetnosciach. Mam wiecej zaufania do swiezego cieplolubnego nurka niz do hardcorowego szuwarka, ktory nurkuje od 20 lat, ale ostatniego nurka wykonal roku temu. Zerknijcie na wlasne podworko - Praktycznie nie ma dlugiego weekendu w maju bez wypadku nurkowego.
Popatrzcie tez na to jaki trening maja ofiary wypadkow. W tym sezonie na 5 osob (Bolka nie licze bo to bylo poza krajem), jedynie jedna byla wakacyjnym nurkiem z egiptowa. Cala reszta nurki podobne do tych, na ktorych sie zabili robila juz wczesniej. Tyle ze wczesniej nic nie poszlo zle.
To co zabija to zbytnia pewnosc siebie. Czlowiek rozsadny nie pojdzie na 40m na Hanczy swiezo po OWD w Egipcie.
, więc mimo wszystko pozostanę przy wodach ciepłych.
tzn że nie będziesz już nurkował w naszych wodach:)
oczywiscie nurkowanie w Egipcie to bajka ale także u nas można zrobić nurka z widocznością ponad 20 metrów wiosna na Bałtyku potrafi być cudowna tylko że wtedy o "ciepłolubnym "nurkowaniu można zapomnieć:)
także podlodowe dostarcza niesamowitych wrażeń
po prostu trafiles teraz na kiepska wodę następnym razem będzie lepiej
pozdrawiam
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Administrator FORUM-NURAS uprzejmie informuje, że nie ponosi odpowiedzialności i w żaden sposób nie ingeruje w treść wypowiedzi umieszczanych przez użytkowników na Forum.
Zastrzega sobie jedynie prawo do usuwania i edytowania, w ciągu 24 godzin, postów o treści reklamowej, sprzecznej z prawem, wzywających do nienawiści rasowej, wyznaniowej, etnicznej
czy tez propagujących przemoc oraz treści powszechnie uznanych za naganne moralnie, społecznie niewłaściwe i naruszających zasady regulaminu.
Przypominam, że osoby zamieszczające opinie, o których mowa powyżej, mogą ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną.
Serwis wykorzystuje pliki cookies, które są zapisywane na Twoim komputerze. Technologia ta jest wykorzystywana w celach funkcjonalnych, statystycznych i reklamowych. Pozwala nam określać zachowania użytkowników na stronie, dostarczać im odpowiednie treści oraz reklamy, a także ułatwia korzystanie z serwisu, np. poprzez funkcję automatycznego logowania. Korzystanie z serwisu Forum-Nuras przy włączonej obsłudze plików cookies jest przez nas traktowane, jako wyrażenie zgody na zapisywanie ich w pamięci urządzenia, z którego korzystasz.
Jeżeli się na to nie zgadzasz, możesz w każdej chwili zmienić ustawienia swojej przeglądarki. Przeczytaj, jak wyłączyć pliki cookie i nie tylko