Informacja z portalu Onet. Szabrownicy plądrują podwodne cmentarzysko.
"Rzeczpospolita": Szabrownicy dotarli na spoczywający na dnie Bałtyku wrak niemieckiego okrętu "Wilhelm Gustloff". Z tego podwodnego cmentarzyska wymontowują, co się da - bulaje, latarnie pokładowe, nawet umywalki.
Biznes napędzają pogłoski, że za elementy wyposażenia zatopionych podczas wojny statków można dostać fortunę od niemieckich kolekcjonerów.
Kiedy rosyjskie torpedy trafiły w 1945 roku "Gustloffa" wraz z okrętem na dno poszło ponad sześć tysięcy uciekinierów. Wrak uznano więc za podwodne cmentarzysko. Penetrowania go zabrania prawo. Mimo to, wyprawy na "Gustloffa" to popularna rozrywka. W Internecie można znaleźć filmy i zdjęcia z takich ekspedycji i adresy ich organizatorów.
Internauci chwalą się, że byli na wraku. "Tragedia tysięcy osób, które straciły życie podczas ostatniego rejsu i plotki o tajemniczych ładunkach wiezionych przez ?Gustloffa? podnoszą tylko poziom adrenaliny" - pisze autor przedstawiający się jako Michał Domin. "Aż się nie chciało wychodzić (...) Ale wrócimy niebawem. Po złoto... hehe, albo Bursztynową Komnatę".
- Tym, czym dla alpinistów jest Mount Everest, tym dla nurków jest "Gustloff" - mawia Jerzy Janczukowicz, szef gdańskiego klubu płetwonurków Rekin. Odwiedzał on "Gustloffa", ma przedmioty z tego statku. Jeden z żyrandoli z sali balowej przerobił na stolik pod alkohol.
- Ludzie nurkujący nielegalnie na "Gustloffie" i wydobywający z niego przedmioty, nie różnią się niczym od hien cmentarnych - mówi Henryk Koszka z gdyńskiego Urzędu Morskiego. Przyznaje zarazem, że jego urząd nie potrafi powstrzymać szabrowników.
Wiek: 49 Dołączył: 23 Mar 2003 Posty: 635 Skąd: Warszawa
Wysłany: 08-11-2004, 09:31
w sobote w faktach byl tez o tym material
opisywali to jako pierwsza od lat wyprawde na W.G.
i nie dosc, ze pierwsza to pierwsza, ktora pod woda filmowala...
zdjec niestety duzo nie pokazali
abstrahujac od tego czy byla to pierwsza wyprawa filmowa (legalna) czy nie (pewnie byla skoro tak mowili) to caly material byl w tonacji "szukania sensacji"...TVN sie nie popisal
Wiek: 60 Dołączył: 05 Mar 2003 Posty: 504 Skąd: Warszawa
Wysłany: 08-11-2004, 10:14
W dzisiejszej "Rzepie" na pierwszej stronie - całość nastawiona anty - nurkom . Jak zwykle gdy trzeba coś napisać na zamówienie - pojawia się - Cieśla ? .
Ciekawe czyje to zamówienie ?
Jakieś pomysły ?
Nie wchodzac w dyskusje czy mozna czy nie mozna wyciagac zabawek z wrakow jedno jest dla mnie jasne. Jezeli ktos - wiedzac jakie jest w Polsce prawo - przyznaje sie do zrobienia sobie stolika z zyrandola, to robi nurkom wiecej szkody niz pozytku.
A ze tekst jest po mysli Urzedu Morskiego to chyba oczywiste.
Mania
Ostatnio zmieniony przez Mania 08-11-2004, 12:21, w całości zmieniany 1 raz
Kolejne brednie ,mam nadzieje tylko ze pismaków a nie ekipy nurkujacej w czwartkowy dzień.
Moze któraś z osób uczestniczących w tej akcji napisze pare słów ,w tym miejscu wielki ukłon do panów strażaków z Bydgoszczy !
pozdrawiam Kazik
Nie mam nic przeciwko aby móc nurkować na "cmentarzyskach morskich". Równie dobrze można by zabronić chodzić ludziom w miejscach wypadków drogowych itp.
Maniu, zgodzę się z Tobą że zachowanie takich hmm... "nurków", co sobie robią z żyrandola stolik, jest skandaliczne, a oni sami są %$#^%@#!@. (sorka, ale nie chciałem tutaj używać słów, które mi się cisną na język - na samą myśl o takich $#@%@^, to mi się krew w żyłach gotuje). Ludzie będą za niedługo kojarzyli uczciwych nurków np. z Aferą Gustloff'a, bądź Titanic'a (tam już też dużo nie zostało). ehh... Nie lepiej oddać taki kawałek historii do muzeum, coby inni mogli też pocieszyć swe oczęta takimi dobrociami? Qrcze, skąd się bierze w ludziach tyle egoizmu, pychy i brak jakichkolwiek wartości moralnych?
a może teraz hasłem przewodnim każdego nurka niech będzie:
ROZGRABMY WSZYSTKIE WRAKI !!!
i już będzie po problemie, nie będzie gdzie nurkować...
a może teraz hasłem przewodnim każdego nurka niech będzie:
ROZGRABMY WSZYSTKIE WRAKI !!!
i już będzie po problemie, nie będzie gdzie nurkować...
Niestety, obawiam sie, że problem leży nie tylko po stronie nurków, którzy wyciagną z wraku co się tylko da (oraz wszystkie inne elementy), ale także po stronie tych, którzy za byle kawałek miski klozetowej gotowi są zapłacić znaczne pieniądze.
Niestety, obawiam sie, że problem leży nie tylko po stronie nurków, którzy wyciagną z wraku co się tylko da (oraz wszystkie inne elementy), ale także po stronie tych, którzy za byle kawałek miski klozetowej gotowi są zapłacić znaczne pieniądze.
Kjar, masz rację, jak jest na coś popyt to podaż się zawsze znajdzie...
Ale ile jest przypadków że ludzie sobie robią nurkowania do wraków (już nie mówię o Titanicach Bałtyku, ale tych mniejszych), gdzie jeden "nurek" z drugim weźmie sobie kawałek wraku do domu, tu jakiś bulaj (bo fajnie będzie na ścianie wyglądać), tu kawałek czegoś innego. Cholera mnie bierze jak słyszę o takich ludziach.
Jak tak dalej pójdzie to będziemy mieli na każdym wraku ogrodzenie (nie dotykać eksponat) i przewodnika jak w muzeum.
Wiek: 57 Dołączył: 08 Maj 2003 Posty: 683 Skąd: Warszawka
Wysłany: 08-11-2004, 13:02
wandali i sk....w nie brakuje i nie bedzie brakowac
i nie trzeba siegac az do wrakow
wystarczy porownac koparki w jaworznie kiedys i dzis
np. po cholere ktos wybil okna w koparce albo porżnął tapicerkę BMW
itp., itd.
Nie jesteśmy wyjątkowi (środowisko nurkowe). tu także sa ludzie porządni i sk...ny.
mozemy co najwyżej odmawiac nurów z takimi synami i odcinać się od takiego towarzystwa -> tylko czy wtedy nie okazałoby sie że ... mało nas :(
wandali i sk....w nie brakuje i nie bedzie brakowac
i nie trzeba siegac az do wrakow
wystarczy porownac koparki w jaworznie kiedys i dzis
np. po cholere ktos wybil okna w koparce albo porżnął tapicerkę BMW
itp., itd.
Koparki wyglądają żałośnie, szczególnie ta lewa (od strony BMW) jest w tragicznym stanie. Nurkuję tam bardzo często (bo mam najbliżej na koparki), i mnie skręca jak widzę taki wandalizm.
Sandii napisał/a:
mozemy co najwyżej odmawiac nurów z takimi synami i odcinać się od takiego towarzystwa tylko czy wtedy nie okazałoby sie że ... mało nas
nie wiem jak tobie, ale mnie to wcale by nie przeszkadzało.. ja wolę zadawać się z ludźmi, którzy nurkowanie traktują jako przyjemność, a nie jako chęć wzbogacenia się (nie chodzi mi tu o instruktorów, którzy szkolą), bądź jako wyładowanie swojej agresji pod wodą.
Wiek: 61 Dołączył: 10 Sie 2004 Posty: 271 Skąd: EdenSport
Wysłany: 08-11-2004, 22:19
W temacie wraków morskich i wyciągania z nich wszystkiego, co można wyrwać, uciąć, wyłamać, lub jeżeli nie mogę tego ze sobą zabrać, to za wszelką cenę zniszczyć, powiedziano już bardzo wiele. Niestety!- nurkowanie jest obecnie sportem tak masowym, że aby ogarnąć i uporządkować temat plądrowania wraków, należałoby wrócić po trosze do starego i jakże znienawidzonego przez wielu systemu nakazowo- zakazowego. Jedną z bardzo nielicznych możliwości opanowania aktów wandalizmu jest np. wprowadzenie udzielania pozwoleń nurkowania na danym wraku ale tylko grupie posiadającej np. przedstawiciela muzeum morskiego na pokładzie. Wcale nie musi z nimi schodzić pod wodę. Wystarczy tylko, żeby był na pokładzie. Oczywiście ludziska, które są kategorycznie za swobodami obywatelskimi i maja gdzieś jakieś tam plastiki, szkolenia, zasady, podniosą wrzawę, bo kto to widział, żeby każdego traktować jak złodzeja!!!- i w ogóle...
Dawno, dawno temu, gdy nurkowanie było dostępne tylko dla nielicznych a samo uzyskanie pozwolenia na wypłynięcie w morze, porównywalne do obecnej odprawy celno-paszportowej na lotnisku u tych "zgniłych imperialistów" za oceanem, przypadki wandalizmu czy kradzieży na wrakach nie były nawet możliwe do statystycznego sklasyfikowania. Teraz wszyscy płacimy cenę ogólnego "upublicznienia" nurkowania jaką jest to, że wybierając się na ten sam wrak czasami w krótkich odstępach czasu, prawie nie możemy go poznać.
Jeżeli nie dociera do pewnych osób fakt, że na wraki wypływa się, aby je oglądnąć i zostawić dla potomności w stanie niezmienionym, to może inaczej...
Każdy wrak jest domem i schronieniem dla wielu żywych istot.
Chyba nikt z nas nie pozwoliłby na demolkę własnego mieszkania przez jakiegoś intruza.
Może tak na chwilę wejdziemy w skórę tych istot, które patrzą w milczeniu, z bezpiecznej odległości jak jakiś wielki, ciężko zipiący osiłek, wyrywa kawałek ściany ich domu. A ta paskudna bezsilność, że nie można mu przywalić w zębatkę i dmuchnąć w "jacket", żeby "biegusiem" wracał tam, skąd przybył...
Jest też druga tendencja związana z demolką. Dotyczy tematu, który jest mi szczególnie bliski, ponieważ to między innymi ja staram się dbać o pewne wygody podczas nurkowania na "koparkach". Faktycznie to już nie te koparki, które były jeszcze kilka lat temu. Pomijam temat błyskawicznego "rozebrania" bm-ki. Pomijam temat złośliwej demolki koparek i równie notorycznego, złośliwego cięcia nożami poręczówek, które wymieniam lub wiążę czasami parę razy w miesiącu( Mirek tylko dokupuje linki i nie ma siły już na to patrzeć). Być może są tacy, którzy jak czegoś nie wezmą do domu na pamiątkę, to uważają nurkowanie za nieudane.
Jestem w stanie zrozumieć chęć posiadania koła sterowego z jakiegoś wraku w mieszkaniu.
Jestem w stanie zrozumieć chęć powieszenia dzwonu pokładowego, jako ozdoby pokoju gościnnego.
Nawet bulaj może stanowić nie lada atrakcję z jeszcze innego nurkowania.
Ale na miły Bóg!- jaką ozdobą do licha w pokoju, może być np. element rozebranej gąsienicy koparki?! Toż to chyba musiało być jakieś "bezguście" miłujące się w układaniu na kominku stalowych bibelotów.
Ech ale się rozpisałem...
Pozdrawiam przeto szczególnie Iwonę P. oraz całą ekipę CMM w Gdańsku i załogę m.s."Kaszubski Brzeg", z którą mnóstwo lat temu spędziłem wiele rewelacyjnych chwil, podczas prac archeologicznych na wrakach Bałtyku.
Takie artykuly to demagogia i robienie afery z niczego.
Pomijajac jedyny fakt ze jest to miejsce spoczynku wielu osob, w tym miedzy innymi byla tam kadra szkolacej zalogi ubotow szkoly morskiej (ktore jak wiadomo topily bez litosci co im sie na atlantyku i morzu polnocnym trafilo), to wydaje mi sie ze samo zanurkowanie i obejrzenie WG nikomu chyba czci nie odbiera. Czy szabrowanie statkow jest naganne - nie wiem, byc moze WG mogli by sobie co niekotrzy podarowac, ale wiem ze za 50-200 lat i tak niewiele z niego nie zostanie poniewaz po prostu w wiekszosci skoroduje rozpusci sie i rozsypie.
No i wtedy nasi pismacy beda mosieli znalezc sobie nowy temat do robienia afery.
Dołączył: 19 Lip 2004 Posty: 973 Skąd: Connecticut, USA
Wysłany: 09-11-2004, 01:56
Rzad Mikronezji ( w celu ochrony wrakow w lagunie Truk ) wprowadzil grzywne w wysokosci 10 000 $ za kazda probe zabrania fantu z wraku. Niemalze co drugi nurek wylatujacy z Weno jast dokladnie sprawdzany. Dwa miesiace przed moim tam pobytem (2002), schwytano nurka z Belgii lub Holandii. W ladowni numer 1 Sankisan Maru znajduje sie prawdopodobnie 100 000szt 8mm amunicji do mausera - belgijski pletwonurek mimo ostrzezen uznal, ze wezmie sobie "na pamiatke" pare naboji.
Celnik nie mial problemu z znalezieniem ukrytej w wezu inflatora kontrabandy.
Naszego "kolege" zakuto w kajdanki i umieszczono w wiezieniu. Po tygodniu pobytu za kratkami, ambasada wplacila kaucje i wypuszczony na wolnosc Belg mogl zakupic bilet powrotny (orginalny przepadl!) wrocic do domu i myslec o splaceniu grzywny.
Acha! Bylbym zapomnial! Konfiskata calego sprzetu oraz przez nastepne 10 lat zakaz wjazdu do Mikronezji.
" Z podwodnej Mikronezji zabierz tylko wrazenia!" - to haslo propagowane przez rzad tego kraju.
Na wlasne potrzeby przjalem bardziej uniwersalna wersje tego hasla i doprowadza mnie do pasji widok nurkow wyposarzonych w mlotki i przecinaki w majestacie prawa dewastujacych wraki Nowej Anglii i Polnocnej Karoliny w szczegolnosci moje ulubione Uboty.
Wiek: 61 Dołączył: 10 Sie 2004 Posty: 271 Skąd: EdenSport
Wysłany: 09-11-2004, 06:38
Tomku!- praktycznie wszystko na temat!
Zostałem wychowany przez ludzi, podchodzacych do nurkowania "faszystowsko" i jestem zdecydowanie pod wieloma wzgledami wyznawcą jej skuteczności. Pomimo wielkiej krytyki przejawów jakiegokolwiek "faszyzmu" w nurkowaniu przez wielu ciut "świeższych"nurów, to jeżeli wprowadza się "wolność" w jakiejkolwiek dziedzinie życia, trzeba sie liczyć z efektem panoszenia się "totalnego luzactwa". To takie luzactwo, jakby 1,5 roczne dziecko założyło naciągnięte kalesony swojego tatusia i strasznie się dziwiło, dlaczego cały czas się potyka i pupę ma wiecznie na wierzchu... ale za to jak luźno...
Delfin
Tylko takie wraki jak WG czy Goya nie sa szabrowane przez zwyklych nurkow, te cala mase wyszkolona niedawno, odkad zrobil sie to sport masowy....
To sa trudne nurkowania, glebokie, w zwiazku z tym szabruja dobrzy nurkowie, z tego co po cichu wiem wlasnie ci z -jak to nazywasz - "faszystowskiej" szkoly - choc szczerze mowiac wolalabym jednak na przyklad "twardej" szkoly. Zreszta najlepszym przykladem jest cytowany w obu artykulach Janczukowicz. To jest wlasnie dziecko tej samej co Ty szkoly....
Taki zwykly egipski OWD nie zejdzie na kilkadziesiat metrow w Baltyku, nie ludzmy sie. A jak zejdzie to zapewne nie wroci. Nie ma bowiem zadnych umiejetnosci wykonywania jakichkolwiek prac pod woda - tak, tak, zawodowi nurkowie to tez interesujaca grupa, o ktorej jakos wszyscy tutaj milcza - ani przede wszystkim wykonywania tak glebokich nurkowan.
Wiek: 65 Dołączył: 22 Lip 2004 Posty: 163 Skąd: Radom
Wysłany: 09-11-2004, 14:57
Przykłady dewastacji nurkowisk można by mnożyć. Oprócz "koparek" klasycznym przykładem jest FIAT na Zakrzówku. Urawa tylna klapa leży kilka metrów od samochodu, wyrwane przednie drzwi. Nawet kolumnę kierownicy jakiś DEBIL próbował wyrwać.
O pokrywie silnika szkoda nawet wspominać. Żałosny obraz.
Zniszczona ścianka na Hańczy. Ci co pamiętają ją choćby sprzed 3-4 lat wiedzą o czym mówię.
Trudno nie zgodzić się z Manią, że głęboko położone wraki Bałtyku nie są penetrowane przez szeroką rzeszę amatorów nurkowania.
Pozdrawiam
Maciek Rułka [Usunięty]
Wysłany: 09-11-2004, 17:06
Chcialem zauwazyc ze sposrod wielu wrakow jakie spoczywaja na dnie Baltyku to >mniejsza< ich czesc jest "rozgrabiona".
Podsumowujac nurkowo biezacy roku stwierdzielem ze udalo mi sie odwiedzic kilka ciekawych nie znanych powszechnie w swiatku wrakow. Kilka bylo nowych... Wszystkie z te wraki sa w doskonalym stanie! Kola sterowe kompasy telegrafy ceramika... wszystko na miejscu... na bulaje ktorymi sie pasjonuja gazety nikt nie zwracal tam uwagi.
Tak ze nieprawdziwym jest zalozenie ze szabrownictwo rozpowszechnione skoro od ponad roku na prawie kazdym wraku widzialem telegrafy i inne "wartosciowe" przedmioty.(hehe na zaglowcu telegrafu nie bylo:) )
Ostatnio nurkowalem na nieznanym wraku na polnoc z portu w Helu... doskonala widocznosc, wrak nowy, zadnych sladow obecnosci nurkow... "wartosciowe" przedmioty lezace luzno na dnie, a wrak spoczywa na dnie nieomal 4 razy blizej z Helu niez Gustloff z Leby.
Jednego moge byc pewien wraki maja stalego sprzymierzenca! Im glebiej tym lepiej zachowane... i to nie tylko ze wzgledu na nurkow.
hej goracemu tematowi!
Na poczatek trzeba ustalic ze to co pisza w gazetach nie musi pochodzic z ust osoby o której pisza. Chodzi o wypowiedz Jerzego. Ja osobiscie jestem członkiem klubu i po pierwsze nie widziałam tego stolika ( a bywam tam czesto;)) a po drugie to nie osoba która mówi takie rzeczy. jesli bedziecie troszke cierpliwsi napisze z 1 reki co odpowiedział wódz na to co pisza o nim w gazecie.
Pozdrawiam
Izu
Byloby super gdyby sam cos napisal. Zwlaszcza, ze znam historie o nim i trudno mi bylo zrozumiec dlaczego takie rzeczy opowiada. A z drugiej strony - jesli tego nie powiedzial przysluguje mu prawo do sprostowania, ktore gazety maja obowiazek wydrukowac w ciagu 7 dni. Rozumiem, ze takie sprostowanie - wobec tego co napisalas - zostalo juz wyslane.
Mania
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Administrator FORUM-NURAS uprzejmie informuje, że nie ponosi odpowiedzialności i w żaden sposób nie ingeruje w treść wypowiedzi umieszczanych przez użytkowników na Forum.
Zastrzega sobie jedynie prawo do usuwania i edytowania, w ciągu 24 godzin, postów o treści reklamowej, sprzecznej z prawem, wzywających do nienawiści rasowej, wyznaniowej, etnicznej
czy tez propagujących przemoc oraz treści powszechnie uznanych za naganne moralnie, społecznie niewłaściwe i naruszających zasady regulaminu.
Przypominam, że osoby zamieszczające opinie, o których mowa powyżej, mogą ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną.
Serwis wykorzystuje pliki cookies, które są zapisywane na Twoim komputerze. Technologia ta jest wykorzystywana w celach funkcjonalnych, statystycznych i reklamowych. Pozwala nam określać zachowania użytkowników na stronie, dostarczać im odpowiednie treści oraz reklamy, a także ułatwia korzystanie z serwisu, np. poprzez funkcję automatycznego logowania. Korzystanie z serwisu Forum-Nuras przy włączonej obsłudze plików cookies jest przez nas traktowane, jako wyrażenie zgody na zapisywanie ich w pamięci urządzenia, z którego korzystasz.
Jeżeli się na to nie zgadzasz, możesz w każdej chwili zmienić ustawienia swojej przeglądarki. Przeczytaj, jak wyłączyć pliki cookie i nie tylko