Strona Główna FORUM-NURAS
Froum dla nurkuj?cych i nie tylko ...

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy    KalendarzKalendarz
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Chat

Poprzedni temat «» Następny temat
Potrzebni nurkowie i płetwonurkowiedo prac podwodnych!
Autor Wiadomość
scubamilivoj 


Stopień: dobry ze sprawowania
Kraj:
Poland

Wiek: 49
Dołączył: 25 Mar 2002
Posty: 98
Skąd: Warszawa/Rijeka
Wysłany: 17-01-2005, 15:11   Potrzebni nurkowie i płetwonurkowiedo prac podwodnych!

Firma poszukuje nurkow i płetwonurkow do prowadzenia prac podwodnych.

Praca na umowe, mozliwa stała współpraca.

"Cv nurkowe" należy przesyłać na adres: hydeko_iw@hotmail.com

Więcej informacji pod nr. tel 0-602-217-837
 
 
onufry 


Kraj:
Poland

Wiek: 44
Dołączył: 20 Cze 2004
Posty: 96
Skąd: Małkinia Górna
Wysłany: 17-01-2005, 17:23   

mozesz podac szczegoly!!
 
 
 
gogolek 



Stopień: umiem pływać
Kraj:
Poland

Wiek: 45
Dołączył: 22 Mar 2004
Posty: 374
Skąd: warszawa
Wysłany: 17-01-2005, 18:44   

jakie stopnie albo od jakich stopni można sie zgłaszac
 
 
 
grzess 


Kraj:
Denmark

Wiek: 47
Dołączył: 29 Gru 2002
Posty: 52
Skąd: Dywity
Wysłany: 18-01-2005, 17:26   

Też jestem zainteresowany odpowiedzią na powyższe pytania.
 
 
 
Marek Macner 



Stopień: kilka
Kraj:
Poland

Wiek: 66
Dołączył: 13 Gru 2002
Posty: 529
Skąd: Bielsko-Biała
Wysłany: 18-01-2005, 22:22   


Dz.U. 2003 nr 199 poz. 1936

"Ustawa z dnia 17 października 2003 r. o wykonywaniu prac podwodnych."
(...)
Rozdział 4

Zawody związane z wykonywaniem prac podwodnych

Art. 19. 1. Prace podwodne wykonują:
1) nurek III klasy;
2) nurek II klasy;
3) nurek I klasy;
4) nurek saturowany;
5) kierownik prac podwodnych II klasy;
6) kierownik prac podwodnych I klasy;
7) operator systemów nurkowych.

(...)

Rozdział 5

Przepisy karne

Art. 30. 1. Kto:
1) organizuje prace podwodne, nie posiadając certyfikatu, o którym mowa w art. 4 ust. 1 i art. 10 ust. 1,
2) powierza wykonywanie prac podwodnych osobom nieposiadającym wymaganych uprawnień zawodowych,
3) świadczy bez zezwolenia usługi w zakresie prac podwodnych
- podlega karze grzywny albo karze ograniczenia wolności, albo obu tym karom łącznie.
(...)


To tak gwoli przypomnienia jeśli chodzi o płetwonurków i prace podwodne...
 
 
 
 
 
kjar 



Stopień: MSD
Kraj:
Poland

Wiek: 65
Dołączył: 22 Lis 2003
Posty: 1366
Skąd: Szczecin
Wysłany: 18-01-2005, 22:39   

Marek Macner napisał/a:
"Ustawa z dnia 17 października 2003 r. o wykonywaniu prac podwodnych."

Miałem podobne wątpliwości czytając temat.
Ale mam też pytanie do Marka: Czy ustawa precyzuje, co jest pracą podwodną ?
Np. DM czy instruktor pracując pod wodą, nie wykonuje jednak prac podwodnych.
A czy wykonywanie dokumentacji fotograficznej/filmowej dna zbiorników wodnych lub konstrukcji hydrotechnicznych jest już pracą podwodną w rozumieniu ustawy ?
 
 
Marek Macner 



Stopień: kilka
Kraj:
Poland

Wiek: 66
Dołączył: 13 Gru 2002
Posty: 529
Skąd: Bielsko-Biała
Wysłany: 18-01-2005, 22:57   

cd Ustawy:

Art. 1.
(...)
3. Przepisów ustawy nie stosuje się do:
1) jednostek organizacyjnych podległych lub nadzorowanych przez Ministra Obrony Narodowej i ministra właściwego do spraw wewnętrznych, z zastrzeżeniem art. 8 ust. 6 i 7, art. 23 ust. 3-7 i art. 28;
2) płetwonurkowania w celach sportowych i rekreacyjnych.


Art. 2. Użyte w ustawie określenia oznaczają:
(...)
6) głębinowe prace podwodne - prace prowadzone pod powierzchnią wody na głębokości większej niż 50 m;
(...)
10) nurek - osobę wykonującą prace pod powierzchnią wody w sprzęcie nurkowym albo pozostającą w warunkach sztucznie wytworzonego podwyższonego ciśnienia atmosferycznego;
(...)
12) organizator prac podwodnych - osobę fizyczną, osobę prawną oraz jednostkę organizacyjną niemającą osobowości prawnej, świadczącą usługi w zakresie prac podwodnych oraz organizującą te prace;

13) prace podwodne - czynności wykonywane przez osoby pozostające pod powierzchnią wody w sprzęcie nurkowym lub w warunkach sztucznie wytworzonego podwyższonego ciśnienia atmosferycznego, a także czynności wykonywane na powierzchni przez osoby organizujące te prace oraz obsługujące urządzenia bazy prac podwodnych;

14) prace podwodne na małych głębokościach - prace prowadzone pod powierzchnią wody na głębokości do 20 m;

15) prace podwodne na średnich głębokościach - prace prowadzone pod powierzchnią wody na głębokości od 20 m do 50 m;

16) prace podwodne wykonywane w trudnych warunkach - czynności wykonywane pod powierzchnią wody w nocy, w czasie opadów atmosferycznych, przy temperaturze powietrza lub wody niższej niż 4° C, przy temperaturze powietrza wyższej niż 25° C, temperaturze wody wyższej niż 35° C, gdy widzialność w toni wodnej jest mniejsza niż 1 m, przy prędkości prądu wody większej niż 0,5 m/s i w akwenach górskich położonych powyżej 300 m nad poziomem morza;
(...)


Jak zatem widać z powyższych przepisów DM czy instruktor nie wykonuje prac podwodnych, ale robienie dokumentacji, filmowanie obiektów, itp jest pracą podwodną.
 
 
 
 
 
Ryszard Szwajcer 



Stopień: instruktor/nurek
Kraj:
Poland

Wiek: 61
Dołączył: 10 Sie 2004
Posty: 271
Skąd: EdenSport
Wysłany: 18-01-2005, 23:10   

Jeżeli praca DM jest związana z pracą dydaktyczno-szkoleniową w zakresie uprawnień DM, czy instruktora, to oczywistą rzeczą jest, że nie jest to traktowane jak praca nurka zawodowego. Jeżeli instruktor robi zdjęcia, czy filmuje kursantów w zakresie szkoleniowym, to sprawa jest prosta. Jeżeli nawet na tym samym zbiorniku wodnym wykonuje pracę zleconą przez zleceniodawcę polegającą np. na fotografowaniu, filmowaniu i inwentaryzacji dna, czy innych elementów, jest to już praca nurkowa.
Myślę, że sprawę można potraktować nawet " na chłopski rozum" a nie będzie żadnych niedomówień. Ustawa powyższa ustala wiele zasad, które muszą być spełnione a także są bezdyskusyjnie wymagane przy wykonywaniu jakichkolwiek prac podwodnych.
Jeżeli ktoś pisze, że potrzebuje do pracy nurków lub płetwonurków, to praktycznie wszystko wiadomo :angryfire: i nie trzeba bynajmniej do tego błyskotliwego umysłu żeby pojąć o jaką partyzantkę tutaj chodzi!
Reasumując:
Ludzie!- nie dajcie się wyrolować, bo nikt nie weźmie za was odpowiedzialności, gdy nie mając uprawnień zawodowych cokolwiek się komukolwiek przydaży! Nie mam również wątpliwości, czy jakikolwiek kierownik prac nurkowych, posiadający choć odrobinę zdrowego rozsądku, podejmie się odpowiedzialności za płetwonurków, którzy zgłoszą się do pracy, będąc np. tuż po kursie podstawowym... nurkowania rekreacyjnego!!!!!
 
 
 
kjar 



Stopień: MSD
Kraj:
Poland

Wiek: 65
Dołączył: 22 Lis 2003
Posty: 1366
Skąd: Szczecin
Wysłany: 18-01-2005, 23:13   

Duch ustawy wydaje się być jasnym, ale jej litera nie jest (według mnie) precyzyjna.

Instruktor schodząc z kursantem nie uprawia przecież rekreacji lecz wykonuje pracę zarobkową. Co więcej może to robić na formalne zlecenie centrum nurkowego.
Kręcenie filmu podwodnego ukazującego np. wrak byłoby już automatycznie pracą podwodną ? Czy też byłoby dopiero wówczas, gdyby film ten kręcić na zamowienie np. telewizji. A co w przypadku, gdy film kręcony z założenia amatorsko zostanie przez tę telewizję jednak kupiony ?
Oczywiście nie oczekuję Marku, byś wyjaśniał te wszystkie moje watpliwości. Podaję je tylko dla tego, że sądzę, iż ustawa nie jest wystarczająco precyzyjna. Ale może sie mylę :roll:
 
 
Ryszard Szwajcer 



Stopień: instruktor/nurek
Kraj:
Poland

Wiek: 61
Dołączył: 10 Sie 2004
Posty: 271
Skąd: EdenSport
Wysłany: 18-01-2005, 23:35   

Myślę, że u nas w kraju bardzo ciężko byłoby znaleźć ustawę na tyle spójną i nie pozostawiającą żadnych niejasności, żeby można było powiedzieć o niej, że jest pełna i nie można jej w żaden sposób inaczej interpretować niż tak, jak została napisana...
Do każdej praktycznie ustawy należałoby zrobić osobny doktorat, aby ją mniej więcej prawidłowo zinterpretować. Wielu kolejnych zagadek często dostarczają nam również przepisy wykonawcze do poszczególnych ustaw. Sęk jednak w tym, że pomimo wielu niejasności zawsze jest jedna pogrążająca każdego nieszczęśnika prokuratorska "furtka", a mianowicie "nieznajomość prawa nie zwalnia w żaden sposób od jego stosowania" kropka.

Pozostaje mi tylko żywić nadzieję, że kolega Scubamilivoj po prostu się przejęzyczył, cokolwiek to w danym kontekście znaczy, bo w przeciwnym wypadku, stawia to pod wielkim znakiem zapytania wszystko to, co ma napisane w swojej stopce a także poważne wątpliwości, godne natychmiastowej weryfikacji budzi jego "stopień"... ze sprawowania, zamieszczony pod zdjęciem...
 
 
 
Marek Macner 



Stopień: kilka
Kraj:
Poland

Wiek: 66
Dołączył: 13 Gru 2002
Posty: 529
Skąd: Bielsko-Biała
Wysłany: 18-01-2005, 23:38   

Ustawa z pewnością nie jest doskonała - precyzowanie jednak do końca wszystkich pojęć, nie tylko w tej ustawie nie jest możliwe/celowe. Życie wszak nie stoi w miejscu.

Zdrowo-rozsądkowo podchodząc (coś jak Rysiek powyżej :) ) instruktor z kursantem to jednak rekreacja a nie praca podwodna.

Tutaj trzeba by może poszukać analogi w pojęciu wartości dodanej - praca podwodna zmienia stan czegoś stale istniejącego pod lub nad wodą - o ile to pod wodą jest dość oczywiste, to drugie czyli nad wodą - mniej. Tutaj pasuje właśnie dokumentowanie - kręcenie amatorskiego czy też zawodowego-telewizyjnego filmu (zdjęć) nie zmienia stanu bo efekt nie jest "dokumentem" tworzącym nowy byt prawny. Ten sam film (czy zdjęcie) robiony w założeniu jako dokument - może lepiej określijmy to jako "dowód" stan ten zmienia.
 
 
 
 
 
kjar 



Stopień: MSD
Kraj:
Poland

Wiek: 65
Dołączył: 22 Lis 2003
Posty: 1366
Skąd: Szczecin
Wysłany: 19-01-2005, 00:01   

Marek Macner napisał/a:
praca podwodna zmienia stan czegoś stale istniejącego pod lub nad wodą - o ile to pod wodą jest dość oczywiste.....

Zatapianie butelek z numerami fantów dla znalazców (zabawa uprawiana na zlotach), a nawet ich wyławianie jest więc pracą podwodną. Co więcej czyszczenie dna akwenów z różnych śmieci (też lubimy to robić) także się kwalifikuje.

To tyle. Wiecej nie będę się czepial (w tym temacie :22: ).
W końcu to nie Marek i Rysiek są autorami ustawy (i może szkoda).
 
 
orzech 


Kraj:
Zimbabwe

Dołączył: 06 Sty 2004
Posty: 198
Skąd: N50* E19*
Wysłany: 19-01-2005, 01:48   

ośmielę się po anglosasku: hold your horses.

Widzę, że koledzy założyli, że poszukująca firma nie ma odpowiednich uprawnień, oraz/lub że zamierza zatrudnić płetwonurków bez odpowiednich kwalifikacji.
Sądząc po adresie kontaktowycm chodzi o hydeko (google), spółkę z o.o. działającą w branży "ocena stanu technicznego obiektów inżynierskich projekty systemów drenażowych remonty konstrukcji żelbetowych kontrola robót podwodnych", na rynku od 1988 (nie sądzę, żeby działali bez odpowiednich kwalifikacji).
Także w poszukiwaniu płetwonurków nie widzę nic zdrożnego (zakładam, że firma ich odpowiednio przeszkoli i zadba o to, by spełniali wymogi wzmiankowanej ustawy, zanim powierzy im jakies prace).

pozdrawiam
orzech
 
 
TomekR 



Stopień: emeryt
Kraj:
Micronesia

Dołączył: 19 Lip 2004
Posty: 973
Skąd: Connecticut, USA
Wysłany: 19-01-2005, 03:06   

Niestety ustawa pozostawia mozliwosc wykonywania prac podwodnych przy uzyciu sprzetu do nurkowania swobodnego, jak rowniez furtki do zatrudniania pletwonurkow rekreacyjnych. Taka jest niestety praktyka. A do czego to prowadzi? Do wypadkow - byla kiedys taka dyskusja:
http://niusy.onet.pl/nius...61&aid=28634294
pozdrawiam
tomek
 
 
Marek Macner 



Stopień: kilka
Kraj:
Poland

Wiek: 66
Dołączył: 13 Gru 2002
Posty: 529
Skąd: Bielsko-Biała
Wysłany: 19-01-2005, 09:01   

To że firma posiada "kwalifikacje" to żaden problem. Na dzisiaj, a konkretnie do 25 maja 2005 wystarczy zwykłe zgłoszenie działalności gospodrczej lub wpis w KRS dla spółek. Jak pójdziesz do UM i założysz sobie jednoosobową działalność gospodarczą z zakresem "prace podwodne" to możesz jako firma je wykonywać.

Co innego uprawnienia ludzi. Oni muszą mieć papiery zawodowe, to jest świadectwa kwalifikacji nurka lub kierownika prac podwodnych - zależnie od funkcji. Minimalny zespół to 2 nurków i kierownik. Do Ustawy, o której pisaliśmy wcześniej jest jeszcze rozporządzenie ws bezpieczeństwa prac i to ono uszczegóławia wiele rzeczy takich jak na przykład: "z nurkiem pod wodą musi być utrzymywana ciągła łączność głosowa przewodowa lub bezprzewodowa".

Sprzęt do nurkowania swobodnego, czyli aparat oddechowy z butlami i bez dostarczania gazów z powierzchni może być stosowany - o tym czy i jaki decyduje kierwonik, który odpowiada za bezpieczeństwo pracy.

Od 25 maja wchodzi pozostała część przepisów - tutaj pojawiają się już wymagania odnośnie formy - musi ona od tego dnia posiadań certyfikat bezpieczeństwa. Określa go norma zarówno krajowa jak i europejska i wydawać mogą go jedynie uprawnione instytucje certyfikujące - na przykład PRS, Den Norske Veritas, itp. Procedura jego uzyskania jest bardzo podobna do certyfikatów typu ISO-9000 - tony dokumentacji, audyty,... o kasie nie wspomnę.

Na razie - większość jeśli nie wszystkie firmy wykonujące prace podwodne - robią "po staremu" - bo tak taniej. Jeśli mówić tu o czyjejś winie - to leży ona po obu stronach - firm i nurków. Nurkowie bowiem zgadzają się pracować w złych warunkach lub też w przypadku płetwonurków wykonujących prace podwodne - świadomie lub nie - ale narażają własne życie, aby firma mogła zbić na nich kasę.

Popytajcie na "rynku" jakie są dziś stawki - pewnie coś w okolicach 25-30 zł za godzinę, czyli efektywnie 100 zł dziennie - ok. 2000 zł miesięcznie. W "normalnych" warunkach (UE, Stany, itp) - za tą kwotę ale w USD/GBP/EUR - żaden nurek nawet nie zbliżyłby się do wody. Smutne to, ale jest odzwierciedleniem starego kawału: u Rosjan ziemniaki wykopują na drugi dzień po posadzeniu - a co rosną tak szybko - nie tylko jeść się chce... :(
 
 
 
 
 
orzech 


Kraj:
Zimbabwe

Dołączył: 06 Sty 2004
Posty: 198
Skąd: N50* E19*
Wysłany: 19-01-2005, 10:35   

dla mnie sprawa tutaj ma dwa aspekty:

1. obyczajowy - obyczajowo wątpliwe jest dla mnie inicjowanie dyskusji w tym tonie bezpośrednio pod anonsem. I stąd mój głos w tym wątku.
Tym bardziej, że z tego co pisze Marek aby legalnie wykonywać takie prace wystarczy zatrudnić 3 osoby z kwalifikacjami,
Lub przeszkolić (zlecić przeszkolenie) 3 osób.

2. nazwijmy go "merytoryczny" - w sprawie kwalifikacji ludzi pracujących pod wodą - tu podzielam Wasze zdanie.
Na zdrowy rozum nie ma sensu wymyślać co raz bardziej szczegółowych przepisów - wystarczy egzekwować istniejące. Kontrolować i sumiennie, wysoko karać wykryte nieprawidłowości. W razie wypadku tym bardziej.
Nie potrzebne są żadne koncesje, zezwolenia i inne ograniczenia.
W wielu środowiskach zachodzi pewna samoregulacja, ponieważ nikt nie będzie ryzykował sankcji jeśli jest duże prawdopodobieństwo wykrycia lewizny i małe prawdopodobieństwo wykręcenia się od odpowiedzialności.
pozdrawiam
orzech
 
 
Ryszard Szwajcer 



Stopień: instruktor/nurek
Kraj:
Poland

Wiek: 61
Dołączył: 10 Sie 2004
Posty: 271
Skąd: EdenSport
Wysłany: 19-01-2005, 12:24   

orzech napisał/a:
dla mnie sprawa tutaj ma dwa aspekty:
1. obyczajowy - obyczajowo wątpliwe jest dla mnie inicjowanie dyskusji w tym tonie bezpośrednio pod anonsem.


Możemy stworzyć całkiem nowy temat na forum, ale czy nie będzie on nieco oderwany od istniejącego już wątku, gdy właśnie chodzi o tych między innymi nie przeszkolonych ludzi?

orzech napisał/a:

I stąd mój głos w tym wątku.
Tym bardziej, że z tego co pisze Marek aby legalnie wykonywać takie prace wystarczy zatrudnić 3 osoby z kwalifikacjami,
Lub przeszkolić (zlecić przeszkolenie) 3 osób.


Zgadza się!- Przeszkolić!- o czym nie ma mowy w tekście... w tekście są potrzebni po prostu płetwonurkowie do roboty.

orzech napisał/a:

2. nazwijmy go "merytoryczny" - w sprawie kwalifikacji ludzi pracujących pod wodą - tu podzielam Wasze zdanie.


I słusznie kropka.

orzech napisał/a:

Na zdrowy rozum nie ma sensu wymyślać co raz bardziej szczegółowych przepisów - wystarczy egzekwować istniejące. Kontrolować i sumiennie, wysoko karać wykryte nieprawidłowości. W razie wypadku tym bardziej.


Rola przepisów nie powinna dotyczyć niejako przede wszystkim karania, jak się już coś stanie. Powinny być tak sprecyzowane, żeby nakładać na pracodawcę obowiązki uniemożliwiające, bądź zmniejszające do minimum możliwość zaistnienia sytuacji awaryjnej lub wypadku.

orzech napisał/a:
Nie potrzebne są żadne koncesje, zezwolenia i inne ograniczenia.
W wielu środowiskach zachodzi pewna samoregulacja, ponieważ nikt nie będzie ryzykował sankcji jeśli jest duże prawdopodobieństwo wykrycia lewizny i małe prawdopodobieństwo wykręcenia się od odpowiedzialności.


Mam wrażenie, że zaprzeczasz samemu sobie. Skoro nie są potrzebne (według Ciebie)żadne koncesje, zezwolenia i ograniczenia, to skąd to ryzyko ewentualnej sankcji z powodu wykrycia lewizny?
Kwestia wspomnianej przez Ciebie "pewnej samoregulacji" powoduje u mnie bardzo dramtyczne i wręcz traumatyczne wspomnienia, jak to niejeden "zielony żółtodziób", w trakcie pracy pod wodą, która nagle i zdecydowanie przerosła jego umiejętności się "samowyregulował"...

Przepraszam za moją chyba pierwszą lekką agresję w pisaninie na forum.
Pracuję pod wodą już ponad 19 lat i niejedno przeżyłem, niejedno również widziałem...
Ludzie, którzy nie mają pojęcia o prawdziwej pracy pod wodą w ekstremalnie ciężkich i niebezpiecznych warunkach, wykonując dorywczo, "przy okazji" jakiemuś "wujkowi" prostą i łatwą robotę w zaprzyjaźnionej firmie, podcinają gałąź, na której siedzą zawodowcy.
Przychodzi moment, gdy "żółtodziób" staje ponownie przed "wójkiem", jego szefem i kolejnym "wyzwaniem" znacznie przewyższającym jego umiejętności oraz możliwości sprzętowe i wymawiając się na "katar" czy "złe samopoczucie", odmawia wykonania kolejnej pracy po wodą. Wtedy właśnie ten "wójek", dzwoni po prawdziwą firmę nurkową i walą wraz z szefem głowami w mur, że profesjonalna firma nie chce zrobić roboty nurkowej, tak jak "bratanek", za "flaszkę", którą razem podczas rodzinnej mprezy "obalili".

Nie jest to odosobniona sytuacja o czym doskonale wiedzą ludzie będący w branży! Kropka.
 
 
 
orzech 


Kraj:
Zimbabwe

Dołączył: 06 Sty 2004
Posty: 198
Skąd: N50* E19*
Wysłany: 19-01-2005, 16:21   

ok, dla porządku: zgadzamy się co do tego, że ludzie wykonujący te prace MUSZĄ mieć odpowiednie, przwidziane prawem kwalifikacje


Ryszard napisał/a:

orzech napisał/a:

Na zdrowy rozum nie ma sensu wymyślać co raz bardziej szczegółowych przepisów - wystarczy egzekwować istniejące. Kontrolować i sumiennie, wysoko karać wykryte nieprawidłowości. W razie wypadku tym bardziej.


Rola przepisów nie powinna dotyczyć niejako przede wszystkim karania, jak się już coś stanie. Powinny być tak sprecyzowane, żeby nakładać na pracodawcę obowiązki uniemożliwiające, bądź zmniejszające do minimum możliwość zaistnienia sytuacji awaryjnej lub wypadku.


Jeśli za jakimś przepisem nie stoją żadne sankcje, to mogłoby go nie być. Będzie martwy.
Co z tego że precyzyjnie czegoś zabrania, skoro postępowanie wbrew niczym nie grozi.
Mamy w Polsce takich przepisów sporo.

Ryszard napisał/a:

orzech napisał/a:
Nie potrzebne są żadne koncesje, zezwolenia i inne ograniczenia.
W wielu środowiskach zachodzi pewna samoregulacja, ponieważ nikt nie będzie ryzykował sankcji jeśli jest duże prawdopodobieństwo wykrycia lewizny i małe prawdopodobieństwo wykręcenia się od odpowiedzialności.


Mam wrażenie, że zaprzeczasz samemu sobie. Skoro nie są potrzebne (według Ciebie)żadne koncesje, zezwolenia i ograniczenia, to skąd to ryzyko ewentualnej sankcji z powodu wykrycia lewizny?


Ok, mogłeś to tak odebrać.
Chodzi mi o to, żeby nie mnożyć dodatkowych obwarowań, tylko egzekwować istniejące, a nie o to żeby zrezygnować z zakazów czy kryteriów w ogóle.
Aby działaniami administracyjnymi zwiększyć prawdopodobieństwo wpadki w przypadku robienia lewizny.
Jestem za utrzymaniem wysokich standardów natomiast jestem przeciwny koncesjom.
Jeśli ktoś robi coś "dla wujka" nielegalnie (bez wymaganych kwalifikacji) to nie powstrzyma go to, że dodatkowo nie ma na to koncesji. Natomiast jeśli będzie miał 85% szans na to że go ktoś na tym złapie to raczej tego nie zrobi.
Prosty przykład: kto zatrudni kierowcę z kategorią B (prawa jazdy) do prowadzenia autobusu czy ciężarówki? Zarówno przedsiębiorca jak i kierowca doskonale wiedzą, że szansa na wpadkę jest wielka i nawet jeśli kierowca potrafiłby prowadzić taki pojazd, to świadomość konsekwencji ich przed tym powstrzyma.
Inny przykład: nawet jesli pan Miecio potrafi spawać rury to nikt nie da mu do pospawania instalacji gazowej w fabryce, jeśli pan Miecio nie ma uprawnień do spawania takich instalacji.
Dlaczego? Bo nikt nie odbierze gazociągu pospawanego bez gościa bez uprawnień.
I to właśnie nazywam samoregulacją - obawa przed konsekwencjami w razie wpadki i niemożliwość sprzedania produktu (usługi) wykonanej przez niefachowca.

Dochodzi tu jeszcze aspekt "psucia rynku" czyli obawa przed powstaniem dużej ilości konkurencyjnych firm. Obserwowałem to na polu prac wysokościowych - kiedyś niezwykle intratnych, a teraz już nie bardzo. Ludzie pracujący zawodowo muszą sie liczyć z tendencjami rynku.
Wiem że przez to są czasem poważne wypadki, ale tak jak wspomniał Marek - dla zarobku ludzie na wiele się odważą.
Na przykład na wejście z pędzlem w zębach i puszką w dłoni na słup wysokiego napięcia z iluzorycznym tylko zabezpieczeniem (wbrew sztuce). Bez przeszkolenia, ubezpiecznia czy elementarnej wiedzy na temat fizyki i asekuracji.
Autentyczne.
Koncesjonowanie jakiejkolwiek działalności gospodarczej tego nie zniweluje, a rodzi możliwości korupcji i dziwnych mechanizmów rozdzielania takich koncesji.

Przykład gostka, który robi na lewo "wujkowi" jest bardzo dobry - wystawiony do wiatru "wujek" (jeśli jest przedsiębiorcą) weźmie solidną firmę i przełknie jakoś kwotę (bo w takiej sytuacji nie ma innego wyjścia - jeśli ma firmę i się zobowiązał do wykonania jakiejś pracy). Oczywisty przykład jak profesjonalizm zwyciężył nad fuszerką.

Na tematy typowo nurkowe nie ośmieliłbym się podważać opinii zawodowców, ale dryfujemy raczej w stronę gospodarki i światopoglądu.
Nie było to moją intencją wprawienie kogokolwiek w zdenerwowanie.
pozdrawiam
orzech
 
 
Piotr Zielenkiewicz 


Stopień: Instruktor
Wiek: 52
Dołączył: 16 Mar 2004
Posty: 27
Skąd: Warszawa
Wysłany: 19-01-2005, 21:27   

USTAWA

z dnia 17 października 2003 r.

o wykonywaniu prac podwodnych

(Dz. U. z dnia 24 listopada 2003 r.)

Art. 23. 1. Obywatelom państw członkowskich Unii Europejskiej, którzy nabyli w tych państwach, poza granicami Rzeczypospolitej Polskiej, kwalifikacje do wykonywania zawodów, o których mowa w art. 19, uznaje się te kwalifikacje na zasadach określonych w ustawie z dnia 26 kwietnia 2001 r. o zasadach uznawania nabytych w państwach członkowskich Unii Europejskiej kwalifikacji do wykonywania zawodów regulowanych (Dz. U. Nr 87, poz. 954, z 2002 r. Nr 71, poz. 655 oraz z 2003 r. Nr 190, poz. 1864).
2. Na wniosek osoby zainteresowanej, która posiada dokument potwierdzający kwalifikacje płetwonurka, wydany przez stowarzyszenia kultury fizycznej lub inne stowarzyszenia, oraz wymaganą praktykę w zakresie wykonywania prac podwodnych, Dyrektor Urzędu Morskiego w Gdyni może wydać odpowiedni dyplom lub świadectwo potwierdzające kwalifikacje do wykonywania zawodu albo uzależnić ich wydanie od zdania przed komisją uzupełniającego egzaminu praktycznego lub teoretycznego.
Tak wic można przypuszczać uzyskanie III klasy zawodowej nie powinno być większym problemem dla sporej rzeszy płetwonurków. Z kolejnymi będzie dużo gorzej gdyż roczne doświadczenie określa się jako 250 godzin. Jeżeli się nie mylę.

Ponadto kurs do III klasy nie jest specjalnie długi a jeżeli ktoś chciałby zostać nurkiem zawodowym wcale nie musi przechodzić szkolenia rekreacyjnego może zacząć od szkolenia zawodowego.

Bodajże Explorer robił taki kurs w grudniu 2004
http://www.explorer.cnet....20zawodowe.html

A kurs ten miał trwać rzekomo 7 dni przynajmniej tak wynika z analizy działu harmonogram szkoleń.

I dalej nurek III klasy może wykonywać prace na małych i średnich głębokościach, a szkolenie na ten stopień trwa siedem dni i niekonieczne jest dodatkowe doświadczenie. Wystarczy ze się ma
1) ukończone co najmniej 18 lat;
2) co najmniej wykształcenie średnie albo wykształcenie zasadnicze zawodowe w zakresie zawodów morskich albo żeglugi śródlądowej, budownictwa wodnego lub zawodów mechanicznych lub elektrycznych;
3) zaświadczenie o ukończeniu szkolenia dla nurków III klasy.

Przy okazji średnie głębokości to do 50m. !!!

Czemu wiec się czepiacie firmy za to ze woli zatrudnić człowieka z doświadczeniem.
Niż wsiąść (górala) który nigdy wżyciu nie był pod wodom. i szkolić od podstaw.
Bo chyba nikt nie wątpi w to ze po siedmiu dniach człowiek tego doświadczenia nie będzie miał zbyt wiele.

Mając wejścia w urzędzie morskim być może przekwalifikowanie z płetwonurka na nurka da się załatwić od ręki. Kto wie.
Chyba tylko Urząd Morski, albo ten kto już próbował tej sztuczki.

Tym bardziej ze stawka za przekwalifikowanie jest określona w cenniku na 100 j.t (jednostki taryfowe) konia z rzędem jak ktoś wie ile to jest w pln. :mrgreen:
 
 
 
Marek Macner 



Stopień: kilka
Kraj:
Poland

Wiek: 66
Dołączył: 13 Gru 2002
Posty: 529
Skąd: Bielsko-Biała
Wysłany: 19-01-2005, 21:34   

100 jt = 100 x 0.2 SDR = 100 x (0.2 x 4.7613 zł) = 95,23 zł

Adres dla konia na priv :20:
 
 
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Dodaj do: Wypowiedź dla Wykop  Wypowiedź dla Facebook  Wypowiedź dla Wyczaj.to  Wypowiedź dla Gwar  Wypowiedź dla Delicious  Wypowiedź dla Digg  Wypowiedź dla Furl  Wypowiedź dla Google  Wypowiedź dla Magnolia  Wypowiedź dla Reddit  Wypowiedź dla Simpy  Wypowiedź dla Slashdot  Wypowiedź dla Technorati  Wypowiedź dla YahooMyWeb
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Administrator FORUM-NURAS uprzejmie informuje, że nie ponosi odpowiedzialności i w żaden sposób nie ingeruje w treść wypowiedzi
umieszczanych przez użytkowników na Forum. Zastrzega sobie jedynie prawo do usuwania i edytowania, w ciągu 24
godzin, postów o treści reklamowej, sprzecznej z prawem, wzywających do nienawiści rasowej, wyznaniowej, etnicznej
czy tez propagujących przemoc oraz treści powszechnie uznanych za naganne moralnie, społecznie niewłaściwe i naruszających zasady regulaminu.
Przypominam, że osoby zamieszczające opinie, o których mowa powyżej, mogą ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną.

Serwis wykorzystuje pliki cookies, które są zapisywane na Twoim komputerze. Technologia ta jest wykorzystywana w celach funkcjonalnych, statystycznych i reklamowych.
Pozwala nam określać zachowania użytkowników na stronie, dostarczać im odpowiednie treści oraz reklamy, a także ułatwia korzystanie z serwisu, np. poprzez funkcję automatycznego logowania.
Korzystanie z serwisu Forum-Nuras przy włączonej obsłudze plików cookies jest przez nas traktowane, jako wyrażenie zgody na zapisywanie ich w pamięci urządzenia, z którego korzystasz.
Jeżeli się na to nie zgadzasz, możesz w każdej chwili zmienić ustawienia swojej przeglądarki.
Przeczytaj, jak wyłączyć pliki cookie i nie tylko
FORUM-NURAS topic RSS feed