Wiek: 42 Dołączył: 23 Paź 2002 Posty: 43 Skąd: Warszawa
Wysłany: 01-02-2005, 23:24
Czy mnie sie zdaje czy tez osoba na zdjeciu http://www.hogarthian.pl/...arki_leny_8.jpg to ta sama ktora na pozostałych (wystarczy zmienic cyferke w adresie) tylko ze ma wszystko "na odwrót" zawor upustowy suchego na prawym ramieniu, latarka i komp na lewej rece, inflator po prawej, automat po lewej???? czy to moje oczy tylko mi figla płatają????
- latarka wisząca na d-ringu prawym górnym powinna być przychwycona gumą a nie dyndać - jak bedzie robić OOA to mu się długi wąż o tą latarkę zaczepi
- po co ta luźna żółta guma na wężu od inflatora?
- uprząż mogła bybyć ciaśniejsza, bo mu się twin przekręca dołem w prawo a górą w lewo,
- długi wąż do II stopnia mógłby być 10 cm dłuższy coby mu automatu z gęby nie wyrywało jak głowę skręci w lewo,
- pływalność to by mógł regulować skrzydłem a nie suchym bo mu ramiona wybula...
- na drugim stopniu na stage nie zauważyłem karabinka - nie widać - czy zgubił?
- stage ma być opisany w sposób widoczny także dla partnera - nie tylko dla właściciela...
- wąż do manometru niech skróci bo ma za dużą pętlę dookoła skrzydła - albo niech go poprowadzi inaczej,
- gałka manifoldu - kwestia gustu - ale jakby była bardziej w górę to by się łatwiej kręciło
- oba d-ringi piersiowe są chyba trochę za nisko - stage za bardzo odstaje od ciała.
- gdzie ma zapasowy pomiar głębokości i czasu tudzież kompas? (pewnikiem w kieszeni )
To by było chyba na tyle ze zdjęć nr 6,7,8,9,10.
Czy zdjęcie nr 5 było robione "skosem" czy też "konikiem go..." i czy mi się wydaje, czy też ma nóź przypięty na lewej łydce...
No i jeszcze - czymu pływa z połową gazu w stage? Taki buł plan, czy to tak do ćwiczeń?
zabierek [Usunięty]
Wysłany: 02-02-2005, 00:47
1. Latarka mu sie o nic nie zaczepi, bo waz idzie daleko od niej
2. Gumka sluzy do trzymania inflatora. Twoj pewnikiem trzyma sie na "moc"
3. Twin mu sie nie przekreca. Jest cos takiego jak perspektywa. W szerokokatnym obiektywie niektore rzeczy wychodza znieksztalcone. Uprzedzajac, jego lewa reka nie jest napuchnieta. To ten sam efekt.
4. Popatrz na automaty swoj i innych ludzi pod woda. Pewnikiem jest idealnie prosto.
Waz jest odpowiedniej dlugosci.
5. Plywalnosc reguluje skrzydlem. Przypatrz sie uwaznie i uwzglednij ze pod woda uzywa sie obiektywow 14-16 mm
6. Na stage nie uzywamy karabinkow
7. Zielony napis Oxygen jest zapewne niewystarczajacy. Poza tym z jednym stage trudno sie pomylic.
8. Waz od manometru ma taki jaki ma.
9. Galka manifoldu jest w odpowiednim miejscu. My sobie je sami zakrecamy a nie nasz partner.
10. Oba dringi sa w dobrym miejscu. Popatrz na swoje stalowe stage jak ci wisza, pozniej komentuj.
11. Zapasowe przyrzady mamy w kieszeni. Ty masz dwa predkosciomierze w samochodzie?
12. To sa koparki. 12m glebokosci. Zapewne potrzebujsz na takie nurkowanie 200 ata tlenu w 80cf!! My raczej nie.
Podsumowujac.
Leny jest zaledwie nurkiem nitroxowym i P2. Jego konfiguracja, ulozenie pozycja itd. jest i tak o wiele lepsza niz gosci na twoich zdjeciach z kursu tecrec. Ich balagan w sprzecie jest nieporownywalny. Ocenianie tych rzeczy, ktore wysililes sie oceniac, jest w tym kontekscie nieporozuminiem. Ale zapewne jest to forma reklamy podobna do niby nie reklamy w watku o reklamie nurkowan tek.
Dla mnie jest to smieszne, ale coz, gusta sa rozne.
Dołączył: 23 Sie 2002 Posty: 1556 Skąd: Inowrocław
Wysłany: 02-02-2005, 03:30
zabierek napisał/a:
Leny jest zaledwie nurkiem nitroxowym i P2.
ciekawi mnie dlaczego "zaledwie"???
Adam Frajtak [Usunięty]
Wysłany: 02-02-2005, 06:51
zabierek napisał/a:
0. Nie prosilem o ocene goscia, tylko fotografii.
1. Latarka mu sie o nic nie zaczepi, bo waz idzie daleko od niej
2. Gumka sluzy do trzymania inflatora. Twoj pewnikiem trzyma sie na "moc"
3. Twin mu sie nie przekreca. Jest cos takiego jak perspektywa. W szerokokatnym obiektywie niektore rzeczy wychodza znieksztalcone. Uprzedzajac, jego lewa reka nie jest napuchnieta. To ten sam efekt.
4. Popatrz na automaty swoj i innych ludzi pod woda. Pewnikiem jest idealnie prosto.
Waz jest odpowiedniej dlugosci.
5. Plywalnosc reguluje skrzydlem. Przypatrz sie uwaznie i uwzglednij ze pod woda uzywa sie obiektywow 14-16 mm
6. Na stage nie uzywamy karabinkow
7. Zielony napis Oxygen jest zapewne niewystarczajacy. Poza tym z jednym stage trudno sie pomylic.
8. Waz od manometru ma taki jaki ma.
9. Galka manifoldu jest w odpowiednim miejscu. My sobie je sami zakrecamy a nie nasz partner.
10. Oba dringi sa w dobrym miejscu. Popatrz na swoje stalowe stage jak ci wisza, pozniej komentuj.
11. Zapasowe przyrzady mamy w kieszeni. Ty masz dwa predkosciomierze w samochodzie?
12. To sa koparki. 12m glebokosci. Zapewne potrzebujsz na takie nurkowanie 200 ata tlenu w 80cf!! My raczej nie.
Podsumowujac.
Leny jest zaledwie nurkiem nitroxowym i P2. Jego konfiguracja, ulozenie pozycja itd. jest i tak o wiele lepsza niz gosci na twoich zdjeciach z kursu tecrec. Ich a fee w sprzecie jest nieporownywalny. Ocenianie tych rzeczy, ktore wysililes sie oceniac, jest w tym kontekscie nieporozuminiem. Ale zapewne jest to forma reklamy podobna do niby nie reklamy w watku o reklamie nurkowan tek.
Dla mnie jest to smieszne, ale coz, gusta sa rozne.
Tomku ponieważ jestem Ci osobą życzliwą to szczerze i dla poczucia spełnienia koleżeńskiego obowiązku zabawie się we wróżke i spróbuje ci przepowiedzieć niedaleką przyszłość : Z tego co widzę po Twoich wypowiedziach postawiłeś sobie za cel zastąpić niejakiego Pna Strugalskiego i coś mi się tak wydaje że Twoje agresywne pozbawione dystansu i poczucia humoru wypowiedzi bardzo szybko pozwolą Ci ten cel zrealizować co być może już się udało ponieważ jak przeanalizujesz jak grupoiwcze reaguja na twoje posty uzmysłowi Ci stpopień realizacji celu
Wiek: 51 Dołączył: 10 Mar 2002 Posty: 7224 Skąd: Nürnberg/RFN
Wysłany: 02-02-2005, 12:46
Tomek O. napisał/a:
Cytat:
12. To sa koparki. 12m glebokosci. Zapewne potrzebujsz na takie nurkowanie 200 ata tlenu w 80cf!! My raczej nie.
ale za to stage jest niezbędny...
Moze jest zbedny, ale na pewno nie przeszkadza... To sie nazywa "trening"....
BTW: 200 bar w 80cuft jest bee... Efekt podobny do stalowego stage. Konfiguracje dobiera sie pod nurkowanie, flachy wcale nie musza byc nabite do pelna na poczatku nurkowania. jm0,02$
Nic o nas bez nas...
Dzięki wszystkim za krytykę moich umiejętności i konfiguracji
Składając forumową samokrytykę przepraszam wszystkich wrażliwych których uraził mój brak elegancji pod wodą . Ale wracając do tematu: automat w kąciku ust, cóż po latach palenia została w człowieku Gastarbeiterska maniera trzymania wszystkiego w owych kacikach – ale obiecuje – popracuje nad sobą. Zalana maska pracuje właśnie nad nową metodą usuwania wody z maski - wciągając wodę nosem i wypuszczając w automat , jak widać jeszcze z mizernym skutkiem ale jak Żaba będzie chciał mi jeszcze jakieś fotki strzelić (jak go forumowicze nie zakrzyczą) to pewnie zobaczycie jak specjalnie do fotki opróżniam maskę.
Stage miał gazu tyle ile miał i tak się układał jak się układał – nie przeszkadza mi pływanie z pełnym z połową lub pustym. Życząc wszystkim pogody ducha - co najmniej równą połowie mojej.
Pozdrawiam wszystkich
Leszek Leny Boniecki
PS.
Wydawało mi się ze to topic Fotografia ale co tam, ale mi się dostało.
Żaba – nie daj się rozjechać !!
zabierek [Usunięty]
Wysłany: 02-02-2005, 20:35
scaner napisał/a:
Tomku ponieważ jestem Ci osobą życzliwą to szczerze i dla poczucia spełnienia koleżeńskiego obowiązku zabawie się we wróżke i spróbuje ci przepowiedzieć niedaleką przyszłość : Z tego co widzę po Twoich wypowiedziach postawiłeś sobie za cel zastąpić niejakiego Pna Strugalskiego i coś mi się tak wydaje że Twoje agresywne pozbawione dystansu i poczucia humoru wypowiedzi bardzo szybko pozwolą Ci ten cel zrealizować co być może już się udało ponieważ jak przeanalizujesz jak grupoiwcze reaguja na twoje posty uzmysłowi Ci stpopień realizacji celu
Moim celem nie jest zastapienie Strugala, bo nie mam zadnego celu w pisaniu na liste.
Nie musze sie reklamowac, bo w odróżnieniu od Marka nie mam ambicji bycia najbardziej popularnym instruktorem w kraju. Jestem specyficznym, bardzo wymagajacym instruktorem i szkole tylko tych, ktorych chce szkolic zeby razem z nimi nurkowac. Nie mam centum, nie chce miec centrum, nie chce zyc ze szkolenia bo jestem dobrze oplacanym inzynierem i ta forma zarobkowania w zupelnosci mi wystarcza. Nie zalezy mi wiec na popularnosci jakotakiej.
Poniewaz jednak jestem perfekcjonista i cos (mimo ze niektorzy nie chca tego przyjac do wiadomosci ) soba w nurkowaniu reprezentuje, staram sie w miare mozliwosci prostowac wypisywane na listach dyskusyjnych bzdury.
Listy maja bowiem to do siebie, ze pokazuja jedynie slowo pisane w kompletnym niestety oderwaniu od rzeczywistej wiedzy, doswiaczenia i umiejetnosci. Latwo jest sie wykreowac na bohatera a publiczny poklask latwo moze przyslonic kompletny brak wiedzy wprawnego polonisty.
Pisze wiec, poniewaz listy czytaja rowniez poczatkujacy czy srednio zaawansowani goscie, ktorym czasami mozna otworzyc oczy pokazujac odmienne od powszechnie przyjetgo przez dana spolecznosc listy, toku rozumowania.
Na listach sa bowiem smieszne tendencje. Teraz wypada byc anty DIR, obojetnie co to znaczy. Kiedys bylo to znajdowanie dobrych cech w innych rozwiazaniach sprzetowych i bylo to konstruktywne, bo wprowadzalo chwile zastanowienia. Teraz najlepiej plywac po prostu technicznie zle, z fatalnym trymem i jest sie na topie, bo jest sie anty. Tylko po co? Oczywiscie z logicznego punktu widzenia jest to bez sensu ale coz.. Moznasie temu przeciwstawiac, albo przyklasnac. Przylaskiwac glupocie nie bede. Nurkuje technicznie do 2000 roku. Wtedy nurkow trimixowych w polsce bylo kilku i wszyscy sie znali. I obojetnie co teraz ktos mowi, niektorych twarzy tam nie bylo. Boom zaczal sie gdzies w okolicach 2002/2003, my wtedy bylismy juz "po przejsciach". Przerabialismy wiele rzeczy ktore teraz ktos na "nowo" odkrywa. Nas to smieszy, ale wiele osob moze wprowadzic w blad.
Ale pomijaja to.
Zaczalem robic zdjecia podwodne kilka miechow temu. Poniewaz te wydawaly mi sie technicznie niezle (za bez zadnych poprawek photoshopowych) postanwilem je upublicznic, bo moze ktos cos konstruktywnego powie. Powiedzial Tomek Tatar i Kris (mimo ze jest moim ulubionym moim wrogiem ). Bo nie chodzi o to, zeby mowic ze jest wszystko ok, tylko zeby spojrzec z drugiej strony. Reszta postow to proba przylozenia mi jako zabierkowi instruktorowi a nie mi jako fotografowi podwodnemu. Super, tylko po co. Po co w dziale fotografia wypowiada sie ktos, kto o fotografii podwodnej w polsce nie ma kompltnie pojecia (doswietlenie lampa z aparatu drugiego planu w wodzie o przejrzystosci 3-4m !!). Jak odbierac krtyke techniki przez kogos, kto mie ma zadnego portfolio lub posidane portfolio jest conajmniej kilka klas gorsze. Teoretyczne zaleznosci to ja znam.
Wiec byc moze moja realcja na pewien eleborat kompletnie nie na temat byla zbyt gwaltowna, ale taki wlasnie jest moj stosunek do watpliwej jakosci personalnych wojenek podjazdowych.
Wiek: 60 Dołączył: 10 Sie 2004 Posty: 271 Skąd: EdenSport
Wysłany: 02-02-2005, 22:46
zabierek napisał/a:
scaner napisał/a:
Tomku ponieważ jestem Ci osobą życzliwą to szczerze i dla poczucia spełnienia koleżeńskiego obowiązku zabawie się we wróżke i spróbuje ci przepowiedzieć niedaleką przyszłość : Z tego co widzę po Twoich wypowiedziach postawiłeś sobie za cel zastąpić niejakiego Pna Strugalskiego i coś mi się tak wydaje że Twoje agresywne pozbawione dystansu i poczucia humoru wypowiedzi bardzo szybko pozwolą Ci ten cel zrealizować co być może już się udało ponieważ jak przeanalizujesz jak grupoiwcze reaguja na twoje posty uzmysłowi Ci stpopień realizacji celu
Moim celem nie jest zastapienie Strugala, bo nie mam zadnego celu w pisaniu na liste.
Myślę, że SCANER napisał coś, co powinno Tobie Tomku dać bardzo wiele do myślenia...
Ja osobiście czytając Twoje posty w wielu tematach i nie tylko na tym forum jednoznacznie stwierdzam, że puszczają Ci nerwy, więc albo nurasz za mało albo za dużo...
zabierek napisał/a:
Nie musze sie reklamowac, bo w odróżnieniu od Marka nie mam ambicji
zabierek napisał/a:
bycia najbardziej popularnym instruktorem w kraju. Jestem specyficznym, bardzo wymagajacym instruktorem i szkole tylko tych, ktorych chce szkolic zeby razem z nimi nurkowac. Nie mam centum, nie chce miec centrum, nie chce zyc ze szkolenia bo jestem dobrze oplacanym inzynierem i ta forma zarobkowania w zupelnosci mi wystarcza. Nie zalezy mi wiec na popularnosci jakotakiej.
Ależ z Ciebie kokietka!-no no...
zabierek napisał/a:
Poniewaz jednak jestem perfekcjonista i cos (mimo ze niektorzy nie chca tego przyjac do wiadomosci ) soba w nurkowaniu reprezentuje, staram sie w miare mozliwosci prostowac wypisywane na listach dyskusyjnych bzdury.
Przyjmuję, że faktycznie dużo wiesz i dużo potrafisz. Nie znam Cię Tomku, lecz słyszałem o Tobie wiele dobrego. Problem w tym, że z tymi bzdurami , to nie zawsze i nie do końca jest tak, jak piszesz. Gdyby inkwizycja działała do dziś, to wszyscy spłonęlibyśmy na stosie. Czasami palono tych, którzy z uporem maniaka twierdzili, że ziemia jest okrągła.
Interpretację powyższego pozostawiam Tobie...
zabierek napisał/a:
Listy maja bowiem to do siebie, ze pokazuja jedynie slowo pisane w kompletnym niestety oderwaniu od rzeczywistej wiedzy, doswiaczenia i umiejetnosci. Latwo jest sie wykreowac na bohatera a publiczny poklask latwo moze przyslonic kompletny brak wiedzy wprawnego polonisty.
Zgadzam się.
Bardzo wiele tematów poruszają ludzie, którzy nie mają zielonego pojęcia o czym piszą. Rolą wszelkiego rodzaju forum, jest pisać i poszerzać wiedzę tych, którzy jej poszukują, nie bojąc się krytyki i dzieląc się swoim największym skarbem, jakim bez wątpienia jest zdobyta wiedza oraz umiejętności. Nie można natomiast kreować się na pana instruktora, który ma monopol na wiedzę, rację i uniwersalność, bo to nieładnie. Każdy z nas się cały czas uczy. Jak już nie będzie nic do "naumienia" w nuraniu, to zabiorę się osobiście za... fotografię.
zabierek napisał/a:
Pisze wiec, poniewaz listy czytaja rowniez poczatkujacy czy srednio zaawansowani goscie, ktorym czasami mozna otworzyc oczy pokazujac odmienne od powszechnie przyjetgo przez dana spolecznosc listy, toku rozumowania.
Oprócz tego, że nie tylko na forum ale również pod wodą bywają także kobiety, które często są katalizatorem naszych samczych emocji i potrafią rozbroić nawet największego "twardziela" swoim uśmiechem, zgadzam się z tezą, że trzeba mówić wszystko, czy się z czymś zgadzasz, czy nie, bo jest to potrzebne a przede wszystkim twórcze. Gdyby świat opanowały bezwolne "matołki", to jakże byłoby smutno nam-zbuntowanym...
zabierek napisał/a:
Na listach sa bowiem smieszne tendencje. Teraz wypada byc anty DIR, obojetnie co to znaczy. Kiedys bylo to znajdowanie dobrych cech w innych rozwiazaniach sprzetowych i bylo to konstruktywne, bo wprowadzalo chwile zastanowienia. Teraz najlepiej plywac po prostu technicznie zle, z fatalnym trymem i jest sie na topie, bo jest sie anty. Tylko po co? Oczywiscie z logicznego punktu widzenia jest to bez sensu ale coz.. Moznasie temu przeciwstawiac, albo przyklasnac. Przylaskiwac glupocie nie bede.
Tomku- tak naprawdę, to nie udało mi się przeczytać ani jednego postu, który w jakikolwiek sposób, krytykowałby sens istnienia DIR jako takiego. Tu bardziej chodzi o sposób traktowania "gorszej reszty świata" przez ludzi, którzy uważają się za przedstawicieli tego nurtu.
zabierek napisał/a:
Przerabialismy wiele rzeczy ktore teraz ktos na "nowo" odkrywa. Nas to smieszy, ale wiele osob moze wprowadzic w blad.
Cóż...o czym to ja pisałem powyżej? Czasami komuś jest wygodniej mieć np. nóż nie do końca tam, gdzie DIR każe...
zabierek napisał/a:
Reszta postow to proba przylozenia mi jako zabierkowi instruktorowi a nie mi jako fotografowi podwodnemu. Super, tylko po co. Po co w dziale fotografia wypowiada sie ktos, kto o fotografii podwodnej w polsce nie ma kompltnie pojecia (doswietlenie lampa z aparatu drugiego planu w wodzie o przejrzystosci 3-4m !!). Jak odbierac krtyke techniki przez kogos, kto mie ma zadnego portfolio lub posidane portfolio jest conajmniej kilka klas gorsze. Teoretyczne zaleznosci to ja znam.
....
Wiec byc moze moja realcja na pewien eleborat kompletnie nie na temat byla zbyt gwaltowna, ale taki wlasnie jest moj stosunek do watpliwej jakosci personalnych wojenek podjazdowych.
Z poprzedniego postu:
zabierek napisał/a:
Podsumowujac.
Leny jest zaledwie nurkiem nitroxowym i P2. Jego konfiguracja, ulozenie pozycja itd. jest i tak o wiele lepsza niz gosci na twoich zdjeciach z kursu tecrec. Ich a fee w sprzecie jest nieporownywalny. Ocenianie tych rzeczy, ktore wysililes sie oceniac, jest w tym kontekscie nieporozuminiem. Ale zapewne jest to forma reklamy podobna do niby nie reklamy w watku o reklamie nurkowan tek.
Dla mnie jest to smieszne, ale coz, gusta sa rozne.
Tomku- ja też kompletnie nie na temat w tym dziale...
Moje "czepialstwo" sięga nieba...
Ale Ty się tak słodko denerwujesz...
Jeżeli chodzi o zdjęcia, to dla mnie, jako totalnego i kompletnego laika wiele zdjęć jest "spoko". Kilka z nich jest faktycznie troszkę "rozjechanych" chyba przez zastosowany obiektyw. Generalnie jako potencjalny, zwykły "oglądacz" ( nie robię zdjęć, bo jestem kompletnym, fotograficznym antytalenciem), zawsze przeżywam mały dreszczyk emocji, że ktoś może uwiecznić w obrazie coś, koło czego ja przepływam czasami setki razy, ale nigdy tego nie postrzegałem w taki sposób.
Gratuluję wyzwania i czekam na kolejną kolekcję.
Z wyrazami szacunku
DELFIN
zabierek [Usunięty]
Wysłany: 02-02-2005, 23:08
Do Ryska:
Odbierasz mnie jako goscia, ktory posiadl wszystkie rozumy. Bo mnie nie znasz.
Nie uwazam ze jestem najlepszy, nie uwazam ze wszystko wiem.
Ale wiem troche. Staram sie to wiedza dzielic. W wiekszosci zauwaz, jest to krytykowane nie przez zwyklych nurkow, a przez konkurencje, ktora ma mniej do zaoferowania.
Co do DIR. Ja tez sie smieje z pseudodirowcow, ktorzy kupia wszystko co naklejke H, chocby to byly Gatorsy czy kieszenie balastowe do uprzezy No i nozyk. Nozyk jest konieczny
O tym, ze sie z czegos smiejemy mowilem o podejciu, technice itd. Spojrz na komputery tych "starszych nurkow technicznych". Zadko kiedy zobaczysz tam 100.1, 90.1 czy jakas inna rownie rowna cyfre, znacznei czescie 69, 79 m. Dlaczego? Bo ten etap mamy juz za soba i widzimy jego bezsens. I trudno jest nie polemizowac z tymi, ktorzy 100.1 daja jako argument szkolen. Ktorzy nie wyjasnia celu, nie wyjasnia zasad, nie wprowadza w normalny swiat tych, co narazaja zycie nie dla pokazania logbooku, tylko dla zobaczenia tego, co niestety - i to "niestety" jest bardzo wazne - jest glebiej.
W naszej grupie nikt nie smieje sie ze sprzetu innych. Nie smieje sie ze sprzetu kursantow na kursach, a bywaja rozne "elementy" . Staram sie tylk opokazac, dlaczego ja mam inny. Za pomoca cwiczen - prostych. Wybor nalezy do konkretnego czlowieka.
Pseudodirowcom o ktorych mowisz wystarczy dac proste cwiczenie - bluehang: lina, box w toni i 5 minut w kostce 2x3m i +- 1m glebokosci. Jak nie da rady, a 99% nie da, mozna mu spokojnie przykleic na czole naklejke "stroke" od Irvina i "Dupek" od siebie. Bo od tego sie ten DIR zaczyna
Jestem specyficznym, bardzo wymagajacym instruktorem i szkole tylko tych, ktorych chce szkolic zeby razem z nimi nurkowac.
Podobnie ale inaczej: Jestem specyficznym, bardzo wymagajacym instruktorem i szkole jak dotychczas głównie tych, którzy później mają szkolić innych. Ani tych co chcę, ani tych co nie chcę - tych co sami chcą.
zabierek napisał/a:
Pisze wiec, poniewaz listy czytaja rowniez poczatkujacy czy srednio zaawansowani goscie, ktorym czasami mozna otworzyc oczy pokazujac odmienne od powszechnie przyjetgo przez dana spolecznosc listy, toku rozumowania.
Ja piszę:
a) kiedy ktoś się pyta o coś co wiem i mogę się tą wiedzą podzielić,
b) kiedy sam czegoś nie wiem albo się nad czymś zastanawiam i chciałbym poznać pogląd innych ludzi
c) jeśli nie a i b - to by do znudzenia przypominać, że pewnych rzeczy w nurkowaniu nie wolno robić metodą "Zosi Samosi" - tutaj mam podejście wręcz "faszystowskie".
d) ostatnio za dużo.
zabierek napisał/a:
Boom zaczal sie gdzies w okolicach 2002/2003, my wtedy bylismy juz "po przejsciach".
Fajnie - jestem "weteranem" - zacząłem przed "boomem". TDI-kwiecień 2001. "Przejść" nie miałem, gdyż wystarczejąco wcześnie uwierzyłem, że jest prawdą to co napisałem powyżej w pkt. c.
zabierek napisał/a:
Wiec byc moze moja realcja na pewien eleborat kompletnie nie na temat byla zbyt gwaltowna, ale taki wlasnie jest moj stosunek do watpliwej jakosci personalnych wojenek podjazdowych.
Nie tak dawno (przy okazji dyskusji tu i na sekcie) pewnien nurek zjechał innego nurka za ilustrowanie artykułu "nie-koszernymi" zdjęciami. Ba, nawet zaprosił autora do uczestnictwa w swoim kursie, by go nauczyć co jest koszerne a co nie. Po czym zrobił to samo co ów autor - czymże jest bowiem strona internetowa jak nie artykułem. Nie darmo Chińczycy mówią o kamieniu, który upadnie na stopę tego co go podnosi. Noblesse oblige.
No to "podokuczaliśmy" sobie - i fajnie.
To, że my dwaj od czasu do czasu coś sobie napiszemy - to ok. Pytanie - dlaczego tylko my dwaj. Ludzi szkolących tec lub mających do tego aspiracje jest w kraju trochę (coraz więcej) - podobnie jak ludzi szkolących instruktorów - ale oni "ani me ani be ani kukuryku". Masz/macie na to jakiś pomysł (dostęp do internetu jak widać z ich reklam - mają)?
To, że my dwaj od czasu do czasu coś sobie napiszemy - to ok. Pytanie - dlaczego tylko my dwaj. Ludzi szkolących tec lub mających do tego aspiracje jest w kraju trochę (coraz więcej) - podobnie jak ludzi szkolących instruktorów - ale oni "ani me ani be ani kukuryku". Masz/macie na to jakiś pomysł (dostęp do internetu jak widać z ich reklam - mają)?
Może nie chcą stać się obiektem ataku, a może wykazują więcej tolerancji dla innego podejścia do nurkowania ?
Są też tacy, którzy mają już za sobą dyskusje sieciowe.
Wiek: 62 Dołączył: 24 Maj 2004 Posty: 3728 Skąd: Katowice
Wysłany: 04-02-2005, 00:19
Panowie, sądzę, że interesującym elementem brania udziału we wszelakich "dyskusjach" internetowych poza suchą informacją jest poznawanie ludzi, przy całej ich odmienności. W "realu" poza przekazem werbalnym mamy jeszcze język ciała, empatię. Nasz umysł otrzymuje więcej danych o drugim człowieku, poznaje sie go znacznie szybciej, bardziej kompletnie. Poznawanie kogoś tylko na podstawie pisemnych wypowiedzi jest utrudnione, trwa znacznie dłużej, czasami budujemy sobie błędne wyobrażenie o sobie nawzajem. Zdecydowanie łatwiej odbiera się wypowiedzi osoby, którą zna sie prywatnie, nasz umysł dopasowuje słowo pisane do pamietanego rysu osobowości i trudniej o nieporozumienia. Jestem zdania, że trzeba mieć spory dystans do animozji wynikłych "poza realem" - z pewnością w czasie osobistego spotkania w krótkim czasie nastąpiłaby "harmonia". W końcu wszyscy - niezależnie od poziomu zaawansowania i aspiracji - lubimy nurkowanie, nawet, jeśli jest to zawód niektórych. Przynajmniej ja tak zakładam (że wszyscy lubimy). A zatem jeden element jest wspólny już "z definicji". Przyjemnie byłoby się kiedyś spotkać "przy kominku", gdy czas nie goni. Okazałoby się, że animozje z wirtuala po prostu nie istnieją w realu.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Administrator FORUM-NURAS uprzejmie informuje, że nie ponosi odpowiedzialności i w żaden sposób nie ingeruje w treść wypowiedzi umieszczanych przez użytkowników na Forum.
Zastrzega sobie jedynie prawo do usuwania i edytowania, w ciągu 24 godzin, postów o treści reklamowej, sprzecznej z prawem, wzywających do nienawiści rasowej, wyznaniowej, etnicznej
czy tez propagujących przemoc oraz treści powszechnie uznanych za naganne moralnie, społecznie niewłaściwe i naruszających zasady regulaminu.
Przypominam, że osoby zamieszczające opinie, o których mowa powyżej, mogą ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną.
Serwis wykorzystuje pliki cookies, które są zapisywane na Twoim komputerze. Technologia ta jest wykorzystywana w celach funkcjonalnych, statystycznych i reklamowych. Pozwala nam określać zachowania użytkowników na stronie, dostarczać im odpowiednie treści oraz reklamy, a także ułatwia korzystanie z serwisu, np. poprzez funkcję automatycznego logowania. Korzystanie z serwisu Forum-Nuras przy włączonej obsłudze plików cookies jest przez nas traktowane, jako wyrażenie zgody na zapisywanie ich w pamięci urządzenia, z którego korzystasz.
Jeżeli się na to nie zgadzasz, możesz w każdej chwili zmienić ustawienia swojej przeglądarki. Przeczytaj, jak wyłączyć pliki cookie i nie tylko