Mam spory problem. Moja maska pomimo wielu prób wyeliminowania parowania robi to nadal!!! Obawiam się, że wszystkie patenty mam już za sobą a efektu brak. Używam Looka technisaba.
W związku z powyższym mam pytanie: czy są jakieś maski, które parują mniej?
Czy może problem tkwi we mnie?
Proszę o pomoc!!!
Spotkałem się już z parowaniem nowych masek technisuba, zawsze pomagało posmarowanie szkieł pastą do zębów i pozostawienie maski na kilka godzin. Więcej sposobów było w nurkowaniu. Poza tym nie jest to chyba kwestia maski, Looka używa bardzo dużo ludzi, a mało kto narzeka....
Z tego co się orientuję to LOOKi mają taką tendencję - wyjątkową skłonność.
Ja też kiedyś jej używałam i próbowałam chyba wszystkiego. Począwszy od coca coli, płynów śliny a kończąc na antyparujących cudach.
A jakich masek używacie teraz?
Czy mają mniejszą tendencję do parowania?
Przetestowałem: plucie, specjalne żele, colę, pastę do zębów, nawet mycie w zmywarce do naczyń i nic .
Pewnie większość się skrzywi, ale używamy Aqualung Sphera i bardzo sobie je chwalimy. Do zalet należą opływowość, mała "objętość", szeroki kąt widzenia, lekkość, cena.Wadą jest to, że należy bardzo uważać, żeby jej nie porysować, niektórzy twierdzą, że zniekształca i nie w pełni uznają ją za maskę nurkową. Używana jest raczej do freediving-u, ale nam sprawdza się doskonale również w nurkowaniu.
Wiek: 46 Dołączył: 14 Mar 2003 Posty: 360 Skąd: Warszawa
Wysłany: 03-03-2005, 00:30
No coż ja używam takiej maski i nigdy nie miałem problemów z parowaniem ale przyznaje trzeba na nią dobrze "napluć" (mam nadzije, że osoby wrażliwe zrozumieją, że tak ta metoda wygląda)
ja i jeszcze wielu kolegów używamy Looka i szczerze mówiąc nie słyszałem nigdy aby te maski jakoś specjalnie parowały .Ale może akurat na tej jest jakaś warstwa która to ułatwia - przemyj to porządnie ( i kilkakrotnie) płynem do naczyń ( Ludwik np.) i bardzo dokładnie umyj a przed nurkowaniem - napluć ( i to jeszcze najlepiej taką śliną "od cukierka- szklaka " ) póżniej przepłukać to zimną wodą i po sprawie
pzdr
Wiek: 56 Dołączył: 20 Paź 2004 Posty: 2801 Skąd: Warszawa
Wysłany: 03-03-2005, 03:30
Ja miałem kłopoty z Oceanic Shadow (poniekąd doskonała maska, jeszcze nie znalazłem lepszej) ponieważ ma konstrukcję bezramkową to w procesie prodykcyjnym dostaje więcej smarów silikonowych. Parowała jak diabli, szczególnie w ciepłych wodach.
Zalecam:
1. Staranne mycie wszystkich powierzchni (włącznie z paskiem) mocno nacierając palcami z Ludwikiem (inne płyny potrafiły wspomagać parowanie; teraz wożę buteleczkę z Ludwikiem w skrzynce) po każdym dniu nurkowym
2. rzęsiste plucie z ważnym zastrzeżeniem: NA SUCHE SZKŁO, nawet nie ochuchane, rozprowadzenie śliny suchym palcem dokładnie po całym szkle i od tej pory niedopuszczenie do wyschnięcia czyli nabrać w maskę wody (nie płucząc) i odstawić do czasu zakończenia przygotowań. Będąc już w wodzie lekko przepłukać.
Teraz nie mam już żadnych problemów. Myję mało, pluję jakkolwiek. Moja maska wymagała uporu i cierpliwości. No i Ludwika.
Adam Frajtak [Usunięty]
Wysłany: 03-03-2005, 06:21 maska
Spróbuj wypalić szkło od wewnętrznej strony zapalniczką gazową. Musisz to zrobić precyzyjnie tak, aby nie uszkodzić elementów silikonowych, powinno pomóc. Pożycz też maskę od kogoś, komu nie paruje i porównaj być może problem leży nie w masce a w technice oddychania zdarza się, że nurek "sapie" nochalem do maski i problem gotowy.
Pozdro Scaner
Wiek: 57 Dołączył: 26 Sie 2004 Posty: 181 Skąd: Lublin
Wysłany: 03-03-2005, 07:19
Na jednym wyjeździe do egiptowa, paryjącego looka u mojej partnurki wymyłem taką nalewką na myszach, niektórzy mówią na to JASIO WĘDROWNICZEK (żeby nie było kryptoreklamy...). Efekt był zadowalający . Oprócz tego ze maska przestała parować, na kolejnym nurkowaniu partnurka miała cudowny zapach nalewki na myszach w masce.... .
Sam miód i dzikie pszczoły
Wiek: 59 Dołączył: 17 Sie 2002 Posty: 98 Skąd: Zielona Góra
Wysłany: 03-03-2005, 09:20
Możesz jeszcze spróbować metody wyrównania temperatury ciała z temperaturą wody (do pewnwego stopnia oczywiście) poprzez zmoczenie twarzy przed założeniem maski. Wcześniej od niej napluj, nalej wody, zostaw i zakładaj resztę sprzętu. Na koniec zanurz głowę do wody potrzymaj chwilę i załóż maskę. Unikniesz w ten sposób nadmiernej różnicy temp. pomiędzy szybą maski a twarzą. Tez mam looka i zawsze tak robię, latem i zimą i na basenie też. Nigdy nie parowała i nie paruje. Powodzenia.
Jak wymianiałem maske na frameless tez mialem problem z parowaniem.
Dopiero 3 tubki pasty i butelka ludwika pozniej dalo sie cos zobaczyc.
Proces wygladał nastepująco:
Umycie w ludwiku, dokladne wypłukanie pod bieżącą wodą
Smarowanie pastą na 24 godziny całej maski.
Dokładne umycie w bieżącej wodzie.
Test w jeziorze.
I tak 3 razy
Pomogło.
W chwili obecnej bez względu na warunki żadnych problemów.
Mi starzy instruktorzy powiadali:
1. Dokładnie umyj maskę (polewając środki czyszczące na suchą maskę) i porządnie wyczyścić, szczególnie po sezonie zdziwić się można ile drobnoustrojów zagnieżdża się w zakamarkach maski.
2. Ważną kwestią jest różnica temperatur, dlatego po "wyślinienu" maski, wypłukaniu zanim zaczniesz się klarować nalej wody do maski i pozostaw na brzegu - zmniejszy to różnicę temperatur po wyjściu do wody.
3. Jeśli nie pomaga pływaj bez maski.
Powodzenia i oby nam jak najmniej parowało!
Marcin R,
Poza sposobem Scaner'a istnieje jeszcze jeden wytestowany na pierwszym modelu Framelessa Scubatechowskiego.
Nalej odrobinę benzyny [takiej do zapalniczek] na każde szkło i zostaw na jakiś czas, potem bardzo dokładnie wymyj i ludwikiem potraktuj [lepiej ludwik niż benzyna w nosie]
Z góry wyprzedzam pytanie i na nie odpowiadam:
NIE, nie zniszczyliśmy przy tej operacji silikonu w masce
Ja mam teraz Mares X-vision i nie mam problemow, poprzednio mialam ScubaPro Clara i ciagle mi cholera parowala, traktowalam ja doslownie wszystkim.
Teraz bez wzgledu na maske mam taka mala rutynke, plucie-plukanie - i jeszcze dodatkowo raz pod woda przeplukanie.
Z ciekawostek - moja dobra buddy miala zwyczaj lizania maski tuz przed zanurzeniem - sluzy oczywiscie do tego dluuuugi jezyk. Doprowadzala brac nurkowa meska tym lizaniem do szalu
Bania
Co prawda nie mam looka ale wielu znajomych ma i sobie chwali. W bazie gdzie pracuje mamy looki i zauwazylem ze czasami te maski paruja, wiec moze to zalezy od osobnika? Choc spotkalem sie z opinia, ze niektore maski maja tendencje do parowania np. mythos technisuba. Ja do swojej (mam beuchat primo i cressi focus) po prostu pluje i wystarcza
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Administrator FORUM-NURAS uprzejmie informuje, że nie ponosi odpowiedzialności i w żaden sposób nie ingeruje w treść wypowiedzi umieszczanych przez użytkowników na Forum.
Zastrzega sobie jedynie prawo do usuwania i edytowania, w ciągu 24 godzin, postów o treści reklamowej, sprzecznej z prawem, wzywających do nienawiści rasowej, wyznaniowej, etnicznej
czy tez propagujących przemoc oraz treści powszechnie uznanych za naganne moralnie, społecznie niewłaściwe i naruszających zasady regulaminu.
Przypominam, że osoby zamieszczające opinie, o których mowa powyżej, mogą ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną.
Serwis wykorzystuje pliki cookies, które są zapisywane na Twoim komputerze. Technologia ta jest wykorzystywana w celach funkcjonalnych, statystycznych i reklamowych. Pozwala nam określać zachowania użytkowników na stronie, dostarczać im odpowiednie treści oraz reklamy, a także ułatwia korzystanie z serwisu, np. poprzez funkcję automatycznego logowania. Korzystanie z serwisu Forum-Nuras przy włączonej obsłudze plików cookies jest przez nas traktowane, jako wyrażenie zgody na zapisywanie ich w pamięci urządzenia, z którego korzystasz.
Jeżeli się na to nie zgadzasz, możesz w każdej chwili zmienić ustawienia swojej przeglądarki. Przeczytaj, jak wyłączyć pliki cookie i nie tylko