Cześć wszystkim!!!
Mam pytanie na temat manometru scubatecha o nazwie MINI INDEX. Kosztuje 190m złoty. Jest podobno dość mały, na czym mi zależy najbardziej. Jednak cena jest trochę niska. Choć cena za sunto ponad 340zł to jak dla mnie cena zaporowa.
Czy ktoś go używa???
Czy macie z nim jakieś problemy (bo chyba na tajwanie robione są rzeczy scubatech,)?? Jakieś wady, prosiłbym.
Dzięki za info i pozdrawiam
Za 199 zł kupisz równie mały firmy Aquata (mam taki na ponny i nie mam do niego żadnych zastrzeżeń).
Nie znaczy to jednak, że manometr Scubatecha jest gorszy. W końcu to są bardzo proste przyrządy.
fajne manometry wprowadził DIR ZONE. Solidna metalowa obudowa wykonana z mosiądzu pokrytego chromem skutecznie chroni wewnętrzny mechanizm przed uszkodzeniem mechanicznym.
Ponadto jak przystało na rasowy manometr szybka wykonana jest z grubego hartowane szkła. Manometry dostępne są w wersji o średnicy 52mm, 63mm i różnych skalach (0-300) bar , (0-400) bar i (0 -5000) PSI
Cena od 198 zł.
Wiek: 57 Dołączył: 08 Maj 2003 Posty: 683 Skąd: Warszawka
Wysłany: 03-06-2005, 13:43
wow Malyna, rasowy z ciebie handlowiec
biorąc pod uwagę prostote konstrukcji cisnieniomierza z rurka bourdona to nie ma rewelacji w cenie 190 zł
a jak dotychczas scubatech nie popełnił żadnego (mi wiadomego) fuckup-u
a i manometry OCN tez sa spoko
Sandii
Wiek: 52 Dołączył: 10 Mar 2002 Posty: 7224 Skąd: Nürnberg/RFN
Wysłany: 03-06-2005, 22:19
Konrad Dubiel napisał/a:
Mały manometr jest kłopotliwy w odczycie.
IMHO manometr nie potrzebuje byc dokladny w odczycie. Jest linearny, wiec wystarcza polozenie wskazowki miedzy poczatkiem nurkowania i planowanym koncem.
o to chodzi, ze manometr nie jest linearny w odczycie, zwlaszcza wtedy, kiedy powinien byc, czyli na koniec nurkowania, (<50bar), wtedy wieksza skala = dokladniejszy odczyt, zauwaz, ze skala niektorych manometrow na czerwonym polu nie ma 5 pol, tylko czesto 4, jak myslisz dlaczego?
Wiek: 57 Dołączył: 08 Maj 2003 Posty: 683 Skąd: Warszawka
Wysłany: 06-06-2005, 14:59
Cytat:
manometr nie jest linearny
teoretycznie jest (z rurką bourdona), a kapilarny z definicji nie jest.
Ale kalibruje sie je pod kątem najważniejszego/najczestszegoj uzywanego "mini" zakresu" - im dalej od niego tym wiekszy błąd (błąd z założenia nie jest wartością stałą).
Biorąc pod uwagę zasadę działania jest jeszcze gorzej - jak schodzimy w dół manometry oparte na elemencie sprężystym (rurka bourdona lub mieszek) zaniżają głebokość (mniejsza niz w rzeczywistości), a przy wynurzaniu zawyżają (wieksza głebokośc niz w rzeczywistości). Nastepuje cos na kształt "opóźnienia" wskazania (to się nazywa "Histereza" jeśli mnie pamięć studencka nie zawodzi ). Jednak biorąc pod uwage szczegółowość i wielkość skali i tak nie odczytujemy wskazania z dokładnością większą niż 1-2m (na analogu do błędu wskazania dochodzi błąd odczytu). A tak spekulując to w jakiej odległości (w pionie) od nas jest manometr jak go odczytujemy. Ale to tylko moje dywagacje;) )
Sandii
ps cyfrowe wskaźniki w kompach też maja całkiem spory błąd (na 30m trzy różne kompy wskazują różne głebokości i ich różnica wskazań może mieć i 2 metry!).
Ostatnio zmieniony przez Sandii 07-06-2005, 09:40, w całości zmieniany 1 raz
teoretycznie jest (z rurką bourdona), a kapilarny z definicji nie jest.
Ale kalibruje sie je pod kątem najważniejszego/najczestszegoj uzywanego "mini" zakresu" - im dalej od niego tym wiekszy błąd (błąd z założenia nie jest wartością stałą).
Biorąc pod uwagę zasadę działania jest jeszcze gorzej - jak schodzimy w dół manometry oparte na elemencie sprężystym (rurka bourdona lub mieszek) zaniżają głebokość (mniejsza niz w rzeczywistości), a przy wynurzaniu zawyżają (wieksza głebokośc niz w rzeczywistości). Nastepuje cos na kształt "opóźnienia" wskazania. Jednak biorąc pod uwage szczegółowość i wielkość skali i tak nie odczytujemy wskazania z dokładnością większą niż 1-2m (na analogu do błędu wskazania dochodzi błąd odczytu). A tak spekulując to w jakiej odległości (w pionie) od nas jest manometr jak go odczytujemy. Ale to tylko moje dywagacje;) )
Sandii
ps cyfrowe wskaźniki w kompach też maja całkiem spory błąd (na 30m trzy różne kompy
wskazują różne głebokości i ich różnica wskazań może mieć i 2 metry!).
czasami jak z qmplem sprawdzaliśmy wskazania naszych viper'kow to różnica pomiędzy wskazaniami wynosiła 1,5 metra... a dlaczego tak i który lepiej wskazywał - tego to nawet nie wiedzą najstarsi górale...
Wiek: 57 Dołączył: 08 Maj 2003 Posty: 683 Skąd: Warszawka
Wysłany: 08-06-2005, 15:16
dla zabawy:
- jak sadzicie z jaką predkościa jedziecie samochodem gdy na liczniku jest 150km/h?
dla ciekawych napiszę że w latach 70 najdokładniejszy licznik w europie miał fiat 126p (maluch) a mercedes mając na liczniku 220 w rzeczywistości jechał 190 km/h
ale to były świadome zafałszowania producentów.
Dlaczego kompy tak mają .... jak spotkam najstarszego górala to sie spytam
ale to oznacza że jak robimy deco to trafiamy w założone głębokosci dekompresyjne z dokładnością 2m
Sandii
hehe... świadome zafaszowanie producentów
to jak mi mój vyper pokaże 30m to wtedy mam brać na niego poprawkę i odjąć bądź dodać do tego pomiaru ok 3m
super - nie ma to jak wyzwania
ps. ze 3 razy mi się już zdarzyło że komp mi pokazywał 1-1,5 metra mniej niż było w rzeczywistości...
Wiek: 52 Dołączył: 10 Mar 2002 Posty: 7224 Skąd: Nürnberg/RFN
Wysłany: 08-06-2005, 17:09
Sandii napisał/a:
- jak sadzicie z jaką predkościa jedziecie samochodem gdy na liczniku jest 150km/h?
N.p. 146 km/h sprawdzone wg. informacji na CANie vs GPS (tutaj roznica jest niewidoczna). Z ciekawostek: ustawienie tempomatu na stala predkosc przy pomocy CANu (n.p. 130 km/h) powoduje, ze auto jedzie z predkoscia 134 km/h wg. tacho. Ramka ustawiajaca na CANie jest 130 km/h, ramka informujaca o szybkosci tez. Zawyza tacho.
Sandii napisał/a:
dla ciekawych napiszę że w latach 70 najdokładniejszy licznik w europie miał fiat 126p (maluch) a mercedes mając na liczniku 220 w rzeczywistości jechał 190 km/h
ale to były świadome zafałszowania producentów.
To z maluchem uwazam za urban legend. Zwalszowanie mercedesa jest celowe: w.g. DIN licznik moze pokazywac z tolerancja -0/+x%, projektowanie odbywa sie w punkt +x/2. W nowoczesnych samochodach liczniki celowo zawyzaja, ze wzgledu na kierowcow, ktorzy te zawyzenie z przyzwyczajenia eliminuja.
Sandii napisał/a:
Dlaczego kompy tak mają .... jak spotkam najstarszego górala to sie spytam
Tolerancja czujnikow - w przypadku kompow z tej samej stajni - lub roznica przeliczenia cisnienia na glebokosc - inne zalozenie ciezaru wlasciwego wody. Zwroc uwage, ze komp mierzy cisnienie a pokazuje glebokosc. Przeliczenie jednego na drugie zalezy n.p. od tego, czy liczymy sladka czy slona wode.
Sandii napisał/a:
ale to oznacza że jak robimy deco to trafiamy w założone głębokosci dekompresyjne z dokładnością 2m
Przy pozostalych niedokladnosciach algoritmow naprawde mnie to nie przeraza. Zreszta zawsze mozesz puscic bojke i robic deko w.g. supelkow na lince
Zwroc uwage, ze komp mierzy cisnienie a pokazuje glebokosc. Przeliczenie jednego na drugie zalezy n.p. od tego, czy liczymy sladka czy slona wode.
Ale to właśnie ciśnienie (wyrażane w jednostkach - metry słupa wody słodkiej) jest istotne podczs nurkowania, a nie faktyczna głębokość (jako odległość do powierzchni).
Wiek: 52 Dołączył: 10 Mar 2002 Posty: 7224 Skąd: Nürnberg/RFN
Wysłany: 09-06-2005, 11:09
kjar napisał/a:
Ale to właśnie ciśnienie (wyrażane w jednostkach - metry słupa wody słodkiej) jest istotne podczs nurkowania, a nie faktyczna głębokość (jako odległość do powierzchni).
Cisnienie ma juz swoja jednostke (a nawet kilka: bar, psi, Pa, tor...), wiec nie trzeba dodawac jeszcze jednej. To tak jak gdybys chcial ocenic predkosc samochodu w ilosciach obrotow kolem na minute, mozna ale po co?
Przeliczanie na "metry slupa wody" jest wzgledne rozni producenci kalibruja rozna wode, nie kazdy slodka.
Algorytmy dekompresji licza z cisnieniem jako zmienna. Przeliczanie na glebokosc jest tylko ze wzgledow kompatybilnosci z uzytkownikiem: metr jest latwiejszy do wyobrazenia niz bar.
To tak jak gdybys chcial ocenic predkosc samochodu w ilosciach obrotow kolem na minute, mozna ale po co?
Nie, nie można.
martin napisał/a:
Algorytmy dekompresji licza z cisnieniem jako zmienna. Przeliczanie na glebokosc jest tylko ze wzgledow kompatybilnosci z uzytkownikiem: metr jest latwiejszy do wyobrazenia niz bar.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Administrator FORUM-NURAS uprzejmie informuje, że nie ponosi odpowiedzialności i w żaden sposób nie ingeruje w treść wypowiedzi umieszczanych przez użytkowników na Forum.
Zastrzega sobie jedynie prawo do usuwania i edytowania, w ciągu 24 godzin, postów o treści reklamowej, sprzecznej z prawem, wzywających do nienawiści rasowej, wyznaniowej, etnicznej
czy tez propagujących przemoc oraz treści powszechnie uznanych za naganne moralnie, społecznie niewłaściwe i naruszających zasady regulaminu.
Przypominam, że osoby zamieszczające opinie, o których mowa powyżej, mogą ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną.
Serwis wykorzystuje pliki cookies, które są zapisywane na Twoim komputerze. Technologia ta jest wykorzystywana w celach funkcjonalnych, statystycznych i reklamowych. Pozwala nam określać zachowania użytkowników na stronie, dostarczać im odpowiednie treści oraz reklamy, a także ułatwia korzystanie z serwisu, np. poprzez funkcję automatycznego logowania. Korzystanie z serwisu Forum-Nuras przy włączonej obsłudze plików cookies jest przez nas traktowane, jako wyrażenie zgody na zapisywanie ich w pamięci urządzenia, z którego korzystasz.
Jeżeli się na to nie zgadzasz, możesz w każdej chwili zmienić ustawienia swojej przeglądarki. Przeczytaj, jak wyłączyć pliki cookie i nie tylko