Strona Główna FORUM-NURAS
Froum dla nurkuj?cych i nie tylko ...

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy    KalendarzKalendarz
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Chat

Poprzedni temat «» Następny temat
RED BULLE w bólach
Autor Wiadomość
Pedro 


Stopień: Divecon
Kraj:
Hungary

Dołączył: 21 Gru 2002
Posty: 191
Skąd: Warszawa
Wysłany: 02-07-2003, 13:37   RED BULLE w bólach

Na prośbę Kubasa wklejam tu opis wytopu red bulli. Jeśli ktoś by chciał dostać 'koszerny' ;) opis ze zdjęciami, to proponuję wysłać mailik na jtrembowelski@hotmail.com i kolega Jacek przyśle go mailem.
Ja tu zamieszczę tylko swój oparty na tak zwanej recepturze trembowelskiej ;) .... dla tych co to im się spieszy...

Przepis na red bulla dla nura

To jest tak....
Bierzesz sobie puszkę red bulla, jakieś 15 cm drutu miedzianego (szóstki - możesz kupić w sklepie elektrycznym i nienerwowo oskubać z izolacji), zapałki, kombinerki, ołów w złomie, karabińczyk (najlepiej duży i 'z cynglem') garnek (ok. litrowy), taki do wyrzucenia, młotek, grube rękawice (żeby jakoś cieplutki garnek w łapy wziąć), łyżkę (taką do wyrzucenia, byle nie cynkową, bo będziesz nią z gorącego ołowiu różny badziew wyciągał) oraz puszkę piwa (do użytku wewnętrznego) i udajesz się na świeże powietrze (lubo jako niewiasta Aisą zwana sugerowała - na balkon) coby oparami rodziny nie potruć... (no chyba, że ktoś ma inny cel, bo np. akurat mieszka z teściową..).
Na początek proponuję wypić red bulla (na wzmocnienie i coby w puszce miejsce na ołów zrobić).
Teraz trzeba 'rozpalić pod kuchnią' i wstawić garnek ze szczątkami ołowiu (przed wrzuceniem ołowiu proponuję wyciągnąc z niego co się tylko da, a nie jest ołowiem, np. papier, bo potem śmierdzi jakby się małpy... no mniejsza z tym co..)
Niech się grzeje. W międzyczasie proponuję zacząć sączyć piwo...
W czasie kiedy ołów się topi ( i żeby za szybko całego piwa nie wypić) trzeba wyciąć górę puszki od red bulla żeby nam się dziura na wlewanie ołowiu nieco zwiększyła.
Na karabińczyk (tę część, która wyląduje w ołowiu) zaczepiamy drut i robimy z niego coś w rodzaju powykręcanej pseudokotwiczki zabezpieczającej karabińczyk przed wypadnięciem ( w razie jakby cuś).
Nadal sącząc piwo sprawdzamy czy ołów nam nie kipi aby przypadkiem....
Jeśli jest już roztopiony, to z wierzchu ściągamy łyżką cały syf, który się tam pojawił i pływa, dotąd aż zostanie tylko srebrniutki roztopiony ołów.
Załóż rękawice (tylko uwaga, bo gar jest gorący jak jedno wielkie nieszczęście! A i waży niemało...) i wlej ołów w puszkę po redbullu, tylko tak żeby jej nie przewrócić.
Zanim ołów zastygnie trzeba wziąć karabińczyk (z drucianą pseudokotwiczką) kombinerkami i nienerwowo wetknąć go w ołów (tak żeby 'pętelka' od karabińczyka była w całości zatopiona w ołowiu). Potem chwilę potrzymać czekając aż ołów trochę zastygnie (tak żeby puszczony karabińczy się nie przewrócił). Potem czekaj na całkowite wystygnięcie ołowiu kończąc piwo...
Po zastygnięciu zerwij kombinerkami puszkę z ołowianego ciężarka i młoteczkiem obstukaj kanciaste kanty ciężarka. Red bull gotowy.
Później można jeszcze go zagotować w wodzie w rurce termokurczliwej żeby nie brudził i za bardzo się nie obijał.

To by było na tyle. Jak już pisałem w razie wątpliwości lub niezadowolenia proponuję konsultacje z obermajstrem hutniczym Jackiem T.

Pozdrawiam,
 
 
 
Mati 


Wiek: 49
Dołączył: 02 Wrz 2002
Posty: 6
Skąd: Warszawa
Wysłany: 02-07-2003, 14:59   Re: RED BULLE w bólach

Pedro napisał/a:
Po zastygnięciu zerwij kombinerkami puszkę z ołowianego ciężarka i młoteczkiem obstukaj kanciaste kanty ciężarka. Red bull gotowy.
Później można jeszcze go zagotować w wodzie w rurce termokurczliwej żeby nie brudził i za bardzo się nie obijał.
Pozdrawiam,

ten sam efekt po zostawieniu w puszce. :mrgreen:

Mam jedno zastrzeżenie technologiczne:
:drink: :drink: to niezbędne minimum!
 
 
cad 


Stopień: PADI
Kraj:
Poland

Wiek: 52
Dołączył: 06 Cze 2003
Posty: 197
Skąd: Gdynia, Poznań
Wysłany: 02-07-2003, 21:06   

jeśli zahcaczysz puszką może zrobić się ostry zadzior z blachy, a to już są kłopoty (jacket i suchacz). brak puszki i koszulka są bezpieczniejszą opcją.
kuba.
 
 
 
 
 
cad 


Stopień: PADI
Kraj:
Poland

Wiek: 52
Dołączył: 06 Cze 2003
Posty: 197
Skąd: Gdynia, Poznań
Wysłany: 02-07-2003, 21:25   

ja dostałem ołów w postaci odważników do kół samochodowych. małe kawałki z wtopionymi blaszkami. po roztopieniu te blaszki płyają po powierzchni i łatwo je wyjąć.

swoją drogą ołów topi się łatwiej niż możnaby się spodziewać.

ja przed zalaniem puszek karabińczyki powiesiłem na drucie na kiju miedzy dwoma taboretami, tak, że wisiały na odpowiedniej wysokości już w puszkach. wystarczyło tylko zalać i czekać. kotwiczka z drutu przyda się na pewno bo ołów jest mięki i łatwo wyrwać niezabezpieczone karabińczyki.

i jeszcze jedno, tak jak kolega wspomniał garnek z roztopionym ołowiem jest cholernie ciężki, można się zdziwić :-D
 
 
 
 
 
kryzys 


Dołączył: 02 Mar 2003
Posty: 74
Skąd: Warszawa
Wysłany: 02-07-2003, 23:53   

Pedro - naprawdę piękny wykład. :ok2:

A, nie ma takich gotowych, odlanych "red bulli" z wytłoczonym napisem mares ???:lol: :lol: :lol:
 
 
Pedro 


Stopień: Divecon
Kraj:
Hungary

Dołączył: 21 Gru 2002
Posty: 191
Skąd: Warszawa
Wysłany: 03-07-2003, 09:02   

kryzys napisał/a:

A, nie ma takich gotowych, odlanych "red bulli" z wytłoczonym napisem mares ???:lol: :lol: :lol:

Z tym napisem, to możesz mieć co najwyżej kieszeń... i to na ogół pustą ;)
 
 
 
kubik 


Kraj:
Poland

Wiek: 54
Dołączył: 17 Kwi 2003
Posty: 60
Skąd: Warszawa, Katowice
Wysłany: 05-07-2003, 14:13   

Ja ze swej strony dodam, że przed zalaniem ołowiem, warto puszkę dokładnie umyć i wysuszyć. Resztki napoju powodują niezłe "bulgotanie" ołowiu nawet, jeśli te resztki już dawno w puszce zaschły. Jak sądzę, ma to związek z rozkładem cukrów i redukcją tlenków ołowiu, ale myślę, że chemicy mnie poprawią :) Warto również jeszcze przed umyciem opalić puszkę z wewnętrznej powłoki. Powstające pęcherze gazu w ołowiu naruszają strukturę odlewu i utrudniają poprawne osadzenie karabińczyka.

pzdr
w szczególności obermajstra :-D
kubik
 
 
maretzky 


Stopień: TMX
Kraj:
Poland

Wiek: 52
Dołączył: 28 Gru 2002
Posty: 108
Skąd: Warszawa
Wysłany: 06-07-2003, 01:05   

kubik napisał/a:
Ja ze swej strony dodam, że przed zalaniem ołowiem, warto puszkę dokładnie umyć i wysuszyć.

Jezeli mozna jeszcze dorzucic cos do wypowiedzi kubika-odlewnika to tyle, że jak ktoś sobie życzy mieć nieodbarwione od temperatury napisy na puszce to po wlaniu malej ilosci Pb na dno puszki trzeba ja wstawic do garnuszka z woda (oczywiscie tak zeby wody do srodka nie wlac) i dopiero wlewac reszte olowiu. Garnek mozliwie duzy bo trzeba bedzie czesto wode zmieniac ;)
 
 
 
kufcio 

Wiek: 46
Dołączył: 13 Mar 2003
Posty: 2
Skąd: Czaplinek
Wysłany: 06-07-2003, 20:52   

A jesli juz o oszczednosciach to mozna tez Biedronkowego "red bulla" :lol: :lol: :lol: kosztuje 1.99 a wyglada i smakuje tak samo..
Bo jesli ktos nie lubi napoju a potrzebuje pare puszek....
pozdrawiam
 
 
 
kubik 


Kraj:
Poland

Wiek: 54
Dołączył: 17 Kwi 2003
Posty: 60
Skąd: Warszawa, Katowice
Wysłany: 06-07-2003, 21:09   

Gdyby ktoś potrzebował pustych puszek w ilościach hurtowych, to mam obecnie 22 sztuki i w dobre ręce oddam. Chwilowo zarzuciłem zabawę w hutnika.

pzdr
kubik
 
 
kubik 


Kraj:
Poland

Wiek: 54
Dołączył: 17 Kwi 2003
Posty: 60
Skąd: Warszawa, Katowice
Wysłany: 09-07-2003, 01:18   

I jeszcze w temacie hutnictwa:

http://www.scubadoo.at/se...Blei%20gieĂ?en:

pzdr
kubik
 
 
silver111 



Stopień: Extended Range Diver
Kraj:
Poland

Wiek: 45
Dołączył: 12 Sie 2003
Posty: 654
Skąd: Strzelce Opolskie
Wysłany: 27-09-2003, 13:54   

a na śrut zna ktoś jakiś sposób :?: :?:
 
 
 
kufcio 

Wiek: 46
Dołączył: 13 Mar 2003
Posty: 2
Skąd: Czaplinek
Wysłany: 27-09-2003, 19:34   

kiedys probowalem w ten sposob ze rozgrzany olow cienkim strumieniem wlewalem do wiadra wypelninego woda, niestety wychodzi srut ale lekko w ksztalcie sopli tzn. jeden koniec jest ostry.... mi to nie przeszkadzalo ale moze w przyszlosc dziurawic woreczek...
Pozdrawiam
 
 
 
sharkey 



Kraj:
Poland

Wiek: 65
Dołączył: 09 Wrz 2003
Posty: 280
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 08-10-2003, 22:04   

Zamiast śrutu proponuję zakup plomb ołowianych - nie wiem jak teraz ale kiedyś w Centrostalu to była taniocha - zrobiłem sobie taki woreczek do "miękkiego' pasa balastowego , jako "poszwy" użyłem kilkakrotnie zawiniętej pończochy mojej żony ( tylko musi być tworzywo sztuczne )- miała to być prowizorka ale działa już jakieś 5 lat i wygląda na to że będzie wieczna.
 
 
silver111 



Stopień: Extended Range Diver
Kraj:
Poland

Wiek: 45
Dołączył: 12 Sie 2003
Posty: 654
Skąd: Strzelce Opolskie
Wysłany: 08-10-2003, 22:17   

dzieki za odpowiedzi.

srut juz kupilem w firmie:

"Baterpol" Sp. z o.o.
40-335 Katowice, ul. Obrońców Westerplatte 108
woj. śląskie
tel. (032) 759-20-00

Cena za 1kg to 4,70zł netto + (22% VAT) = 5,734zł

Na worki kupiłem materiał do plandek samochodowych w cenie 20zł za 1 m2

Szyc zamierzam na zwyklej maszynie nylonowa nicia.
Gosciu u ktorego kupilem material mowil ze przy szyciu trzeba go smarowac olejem zeby stopka maszyny mogla sie slizgac.

pozdrawiam
silver111
 
 
 
marcinlisek 


Kraj:
Poland

Wiek: 55
Dołączył: 22 Mar 2002
Posty: 27
Skąd: Pińczów
Wysłany: 09-10-2003, 20:59   

Zbliża się sezon wymiany opon letnich na opony zimowe, a co za tym idzie będzie można tanio kupić ołów.
Na worki do śrutu świetnie nadają się wąże strażackie po wyrwaniu z wnętrza plastikowego uszczelnienia (coś w rodzaju duużego kondoma :)) a w zakładzie szewskim nie będzie problemu z szyciem worka bo mają odpowiednie maszyny i nici.
 
 
 
Lis_a 

Wiek: 47
Dołączyła: 13 Mar 2004
Posty: 1
Skąd: Wrocław
Wysłany: 13-03-2004, 15:38   

A ile taki red bull waży???
 
 
 
silver111 



Stopień: Extended Range Diver
Kraj:
Poland

Wiek: 45
Dołączył: 12 Sie 2003
Posty: 654
Skąd: Strzelce Opolskie
Wysłany: 13-03-2004, 15:49   

redbull wazy tyle ile zechce jego "producent". Standardowo używa się puszek 0,25 ; 0,33 ; 0,5 litra. Można je zalewać do pełna lub tylko częściowo. 1 litr czystego ołowiu waży 11,336kg wiec łatwo policzyć ile waży taka puszeczka.

pozdrawiam
silver111
 
 
 
Aston 



Stopień: SSI PSAI
Kraj:
Vatican

Wiek: 63
Dołączył: 09 Kwi 2003
Posty: 617
Skąd: Wrocław
Wysłany: 14-03-2004, 01:36   

:wave:

hejka! :)

redbulek to redbulek, nie widzialem jeszcze wiekszych niz 0,25 l ;)

pozdrowionka!

:wave: :wave:
 
 
 
silver111 



Stopień: Extended Range Diver
Kraj:
Poland

Wiek: 45
Dołączył: 12 Sie 2003
Posty: 654
Skąd: Strzelce Opolskie
Wysłany: 14-03-2004, 09:29   

Ja widziałem, i to wielokrotnie. Chlopaki ubierają to do suchaczy. Może nie nazywa się tu już redbull ale konstrukcja jest taka sama. Taki redbull 0,25 może okazać się niewystarczająco ciężki. Jeśli ktoś potrzebuje większego balastu to musi powieśić sobie jakieś "cocacolki 0,33" albo i nawet jakieś "browarki 0,5"

pozdrawiam
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Dodaj do: Wypowiedź dla Wykop  Wypowiedź dla Facebook  Wypowiedź dla Wyczaj.to  Wypowiedź dla Gwar  Wypowiedź dla Delicious  Wypowiedź dla Digg  Wypowiedź dla Furl  Wypowiedź dla Google  Wypowiedź dla Magnolia  Wypowiedź dla Reddit  Wypowiedź dla Simpy  Wypowiedź dla Slashdot  Wypowiedź dla Technorati  Wypowiedź dla YahooMyWeb
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Administrator FORUM-NURAS uprzejmie informuje, że nie ponosi odpowiedzialności i w żaden sposób nie ingeruje w treść wypowiedzi
umieszczanych przez użytkowników na Forum. Zastrzega sobie jedynie prawo do usuwania i edytowania, w ciągu 24
godzin, postów o treści reklamowej, sprzecznej z prawem, wzywających do nienawiści rasowej, wyznaniowej, etnicznej
czy tez propagujących przemoc oraz treści powszechnie uznanych za naganne moralnie, społecznie niewłaściwe i naruszających zasady regulaminu.
Przypominam, że osoby zamieszczające opinie, o których mowa powyżej, mogą ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną.

Serwis wykorzystuje pliki cookies, które są zapisywane na Twoim komputerze. Technologia ta jest wykorzystywana w celach funkcjonalnych, statystycznych i reklamowych.
Pozwala nam określać zachowania użytkowników na stronie, dostarczać im odpowiednie treści oraz reklamy, a także ułatwia korzystanie z serwisu, np. poprzez funkcję automatycznego logowania.
Korzystanie z serwisu Forum-Nuras przy włączonej obsłudze plików cookies jest przez nas traktowane, jako wyrażenie zgody na zapisywanie ich w pamięci urządzenia, z którego korzystasz.
Jeżeli się na to nie zgadzasz, możesz w każdej chwili zmienić ustawienia swojej przeglądarki.
Przeczytaj, jak wyłączyć pliki cookie i nie tylko
FORUM-NURAS topic RSS feed