W związku z porozumieniem z Federazione Speleologica Veneta zawartym w sierpniu 2009 roku w Marcon, Italy dotyczącym działalności eksploracyjnej grupy nurków jaskiniowych XDiversTeam w rejonie krasowym Veneto, podjęliśmy trud zbadania najgłębszych partii jaskini Laghetto di Ponte Subiolo (Elefante Bianco). Otrzymalismy zezwolenie z prefektury Provincia di Vicenza na działalność badawczo – eksploracyjna oraz zostaliśmy wpisani w rejestr nurków prowadzących działalność badawczo-eksploracyjną na terenie regionu Veneto w CNSAS CAI Vicenza, o czym zostały poinformowane: Policja, Straż Pożarna, Nadleśnictwo, Służby Ratownicze, ULSS Bassano i Comunita Montana del Brenta.
Celem projektu jest zaporęczowanie i skartowanie jaskini Elefante Bianco w przedziale głębokości 120-160m. Aby to zrealizować należy wykonać serię nurkowań. Dysponujemy zespołem składającym się z 10 nurków jaskiniowych przygotowanych do tego typu nurkowań. Posiadamy zaplecze techniczne pozwalające na zrealizowanie tego projektu. Będzie to rekordowe nurkowanie jaskiniowe (pod względem głębokości i jednocześnie odległości od otworu). Elefante Bianco jest jedną z najtrudniejszych, najbardziej wymagających ale i jedną z najbardziej ekscytujących europejskich jaskiń.
Project Manager: Michał Winek Surface Manager: Jacek Zgutka Push Diver: Michał Winek Support Team: Krzysztof Biały, Ryszard Deneka, Jakub Jacewicz, Robert Rayski, Margita Ślizowska, Mariusz Kozłowski, Przemyslaw Głębocki, Adam Frajtak
Czas trwania projektu: 5 dni ( planowany termin: 6-10 stycznia 2010)
Nurkowania:
dzień 1: przygotowawcze do 100m
dzień 2: eksploracyjne do 120m
dzień 3: przygotowawcze do 60m
dzień 4: eksploracyjne 150+m
dzień 5: likwidacja instalacji (do 60m)
Przebieg projektu zostanie udokumentowany w formie fotograficznej i filmowej oraz rozpropagowany w mediach związanych z nurkowaniem i podróżami.
Veneto Projekt 2010 czyli dlaczego zostawiamy sznurki w jaskini?
Polscy nurkowie jaskiniowi nie mają lekkiego życia. Na terenie kraju znajduje się zaledwie kilka jaskiń w których można legalnie zanurkować. Inne są trudnodostępne i wymagają przygotowania speleologicznego ( np. jaskinie tatrzańskie). Syfony są krótkie, płytkie i położone przeważnie w dalszych częściach suchych jaskiń. Są mało interesujące z punktu widzenia nurka technicznego. Dla odważnych są jeszcze wymagające i ciasne sztolnie czy zalane „dziury” Dolnego Śląska, które również nie spełniają założeń technicznego nurkowania jaskiniowego...
Żeby zrealizować „prawdziwe” nurkowanie jaskiniowe trzeba wybrać się do Europy. Najpopularniejszymi jaskiniami turystycznymi są płytkie (w większości) i łatwo dostępne jaskinie francuskie. Dość przewidywalne warunki nurkowe sprawiają, że taką wyprawę można zaplanować sporo wcześniej. Kilkaset kilometrów bliżej Polski można zanurkować w przepięknych i tajemniczych jaskiniach włoskich. Niestety. Oprócz sporych trudów transportowych trzeba nastawić się na to, że jaskinie te są kapryśne, trudne i niezwykle skomplikowane. A pogoda, a co za tym idzie warunki nurkowania mogą zmienić się z godziny na godzinę.
Po wielu wypadkach śmiertelnych rząd włoski wprowadził całkowity zakaz nurkowania w jaskiniach. Stanowi to duże utrudnienie. Aby zdobyć pozwolenie na nurkowanie trzeba spełnić szereg wymagań administracyjnych oraz wykazać się szczególnym doświadczeniem i rozmiłowaniem w nurkowaniu jaskiniowym. Taka sytuacja skutecznie zniechęca większość nurków, toteż Włochy są pomijane przy planowaniu wypraw jaskiniowych. Podobnie rzadko odwiedzane są jaskinie bałkańskie. Z powodu trudnej sytuacji politycznej oraz niedogodności administracyjnych nie są one obiektem częstych badań.
XDiversTeam zawsze fascynowało badanie i odkrywanie jaskiń, a nie tylko zwykła turystyka. Grupa od lat prowadzi eksplorację włoskich wywierzysk. Ostatnio, po pokonaniu wyboistej drogi włoskiej administracji ponownie rozpoczęli nurkowania w regionie Veneto. W sezonie 2009 udało się przeprowadzić kilkanaście nurkowań będących wstępem do poważniejszych badań. Spektakularna akcja planowana jest na początek 2010 roku. Projekt sam w sobie nie poraża ani zakładaną głębokością ani odległością od otworu jaskini. Tylko pozornie. Biorąc pod uwagę wszystkie niekorzystne warunki takie jak kaprysy natury, słabą i zmienną widoczność, duże głębokości, labiryntowość korytarzy, prądy wciągające oraz niską temperaturę wody takie przedsięwzięcie to ogromne wyzwanie. Niewiele osób posiada tak wielką dawkę determinacji by zmierzyć się z włoskimi jaskiniami.
Większość nurkowań rekreacyjnych na świecie odbywa się do głębokości 30 m. Na pierwszy rzut oka to niewielka głębokość. Ale jeśli porównać ją do dziesięciopiętrowego wieżowca - zaczyna przerażać. W rzeczywistości to poważna sprawa. Na tej głębokości ciśnienie które działa na człowieka jest aż czterokrotnie większe niż to, w którym przebywamy na codzień. Już poniżej 20 m. nurek doświadcza szeregu niekorzystnych zjawisk. Pojawia się otępienie spowodowane narkotycznością gazów którymi oddycha, problem natury fizjologicznej związanej z rozpuszczeniem tych gazów w organizmie, aspekt psychologiczny dotyczący przebywania człowieka w obcym dla niego środowisku. Do tego spora głębokość przy słabej widoczności czy nieprzeniknionej ciemności. Taki nurek w sytuacji zagrożenia może bezpośrednio wynurzyć się na powierzchnię. I trwa to zazwyczaj nie dłużej niż kilka minut. Techniczny nurek jaskiniowy aby wynurzyć się na powierzchnię musi pokonać drogę powrotną do wejścia jaskini. I trwa to co najmniej tyle samo ile płynięcie wgłąb jaskini. Nierzadko długie kilkadziesiąt minut…
Na nurkowaniu finałowym, które odbędzie się w ramach Veneto Projekt 2010 nurek eksploracyjny przepłynie łącznie dystans ponad 1 kilometra, a jego wynurzenie będzie trwało ponad 4 godziny. Od możliwości zaczerpnięcia oddechu na powierzchni nurka rekreacyjnego dzielą tylko 4 minuty. Technicznego nurka jaskiniowego aż 4 godziny... Właśnie taka drobna różnica świadczy o wyjątkowości tego nurkowania. Trzeba uświadomić sobie, że nawet jeśli dojdzie do większej awarii nurek musi rozwiązać problem pod wodą. Przecież cały czas ogranicza go fizyczny strop nad głową. Lita skała stanowiąca o niemożności natychmiastowego opuszczenia podwodnego świata. Poza tym ogranicza go tzw. strop dekompresyjny. Znaczy to, że w organizmie nurka rozpuszczona jest tak ogromna ilość gazów obojętnych (czyli gazów, których organizm nie wykorzystuje do procesów metabolicznych), że przyspieszenie wynurzenia spowodowałoby śmierć, zanim nurek dotarłby do powierzchni. Aby do tego nie dopuścić i w pełni kontrolować proces uwalniania gazów z ciała, nurek musi wykonać po drodze kilkadziesiąt przystanków na różnych głębokościach (tzw. dekompresję). Najgłębsze z nich zaczynają się na głębokości poniżej 100 m. To głębokość do której 90 % nurków rekreacyjnych nigdy się nie zbliży. Podczas tego nurkowania nurek eksploracyjny narażony jest na stałe zagrożenie z powodu mieszanin gazowych, którymi oddycha. Gazy pod zwiększonym ciśnieniem mają właściwości narkotyczne lub stają się ogromną trucizną. Zagrożenie np. omdlenia nurka drastycznie zwiększa się wraz z każdym metrem jego zanurzenia. Istnieje też ryzyko pomyłki, ponieważ różne mieszaniny oddechowe przeznaczone są do użytku tylko w konkretnych przedziałach głębokości. W innych niosą śmierć. Ryzyko wystąpienia problemów dekompresyjnych, hipotermii (wychłodzenia), zatrucia tlenem jest naprawdę realnym zagrożeniem. Aby zminimalizować to ryzyko nurka eksploracyjnego wspierać będzie dziesięciu nurków zabezpieczających. Tzw. zespół zabezpieczający będzie czuwać nad jego bezpieczeństwem na różnych głębokościach. Nurek eksploracyjny zabierze ze sobą 10 butli w której zmieści się ponad 100 tysięcy litrów gazów oddechowych. Jego sprzęt będzie ważył prawie 300 kg podczas, gdy sam nurek w ubraniu waży około 70 kg. Nie trzeba dodawać, że do wykonania takiego projektu oprócz niebywałej odporności na każdy rodzaj stresu niezbędna jest doskonała kondycja fizyczna.
Codziennie zadajemy setki pytań. Prostych i skomplikowanych. Sobie i innym. Pytań na rożne tematy. Na przykład: czy wykonywać niebezpieczne nurkowania czy zająć się uprawianiem słodkiej marchewki w przydomowym ogródku? I po co narażać życie dla jakiś nieistotnych kawałków skał czy pustych korytarzy? Po co narażać kruchy organizm na ekstremalny wysiłek i przeszywające zimno w czasie który możnaby spędzić w przytulnym i cieplutkim łóżku z ciekawą lekturą? Odpowiedzi są zaskakująco proste. Po to, żeby poczuć i docenić życie. Po to, żeby poznać samego siebie. Po to, żeby dodać odwagi innym i pokazać, że warto dążyć do upragnionego celu. Że warto mieć marzenia. I że należy nieustannie dążyć do doskonałości pomimo świadomości, że nigdy jej nie osiągniemy.
W historii ludzkości zawsze istniały marginalne grupy społeczne czy jednostki, które dokonywały rzeczy niepojętych dla reszty ogółu. Jednostki, które przesuwały granice. Także granice ludzkich możliwości. Nieustannie podejmowały wyzwania, a co za tym idzie powodowały rozwój różnych dziedzin działalności człowieka. Większych bądź mniejszych. Ale przecież wszechświat składa się z malutkich cząsteczek i to właśnie każda z nich stanowi o jego wielkości i nieustannym rozwoju. Zespół XDiversTeam niejednokrotnie wpisał się swoimi dokonaniami w krótką, bo zaledwie czterdziestokilkuletnią, historię nurkowania jaskiniowego. I nie ustaje w dążeniu wytyczonych sobie celów. Czy oprócz zwycięskiego pokonania własnego ja i wypełnienia białych plam w dziedzinie mapowania wywierzyska Elefante Bianco odkryją coś jeszcze? Świat wypełniony jest niezbadaną ilością tajemnic. Po akcji Vento Projekt 2010 może skrywać ich o kilka mniej…
Wiek: 56 Dołączył: 28 Maj 2009 Posty: 335 Skąd: 3-city
Wysłany: 09-12-2009, 22:46
Syrenka_013 napisał/a:
Nurek eksploracyjny zabierze ze sobą 10 butli w której zmieści się ponad 100 tysięcy litrów gazów oddechowych
To jaką pojemność wodną bedzie posiadała jedna butla-50 litrów?- biorąc pod uwagę bicie do 200 bar.
Syrenka_013 napisał/a:
Jego sprzęt będzie ważył prawie 300 kg podczas, gdy sam nurek w ubraniu waży około 70 kg.
W kontekście powyższych dwóch cytatów nasuwa mi sie pytanie (zaznaczam że jestem laikiem i być może się myle) : nie lepiej zrobić to nurkowanie na rebie zamiast targać na sobie taka gigantyczną masę sprzętu?
jacekplacek [Usunięty]
Wysłany: 10-12-2009, 09:36
Syrenka_013 napisał/a:
rząd włoski wprowadził całkowity zakaz nurkowania w jaskiniach. Stanowi to duże utrudnienie
Stawiam, że gdybyś zastąpiła słowo "duże" słowem "pewne" byłby to tekst roku. Ale i tak jest nieźle
Pozdrawiam i..: trzymam kciuki z nieukrywaną zazdrością...
KonradzieK, wkradl się skrot myslowy: do tego nurkowania exploracyjnego potrzeba wlasnie tyle gazow (ponad 100.000), a nurek exploracyjny zabierze ze soba 10 butli (max pojemnosc pojedynczej to 20 l.)
a co do słusznosci targania takiej ilosci sprzętu – oczywiscie, mozna zrobic je na rebreatherze, jesli sie chce. Ale np. Majki twierdzi, ze nie ma przyjemnosci nurkowania z rura od kibla miedzy butlami i to w dodatku chinskiej produkcji…. jeszcze innym rozwiazaniem jest np. poogladac sobie jasknie na u-tube - to jeszcze mniej wazy...
P.S. oczywiscie beda obszerne relacje
P.S.2 JackuPlacku - jeszcze i Tobie kiedys pozazdroszcza, wiec na razie trzymaj poprostu kciuki
Wiek: 58 Dołączył: 09 Mar 2008 Posty: 3897 Skąd: Łódź/Gliwice
Wysłany: 10-12-2009, 23:33
PawelW napisał/a:
to chinole produkuję reby już ???
produkują wszystko i nie ważna czy ma na metce made in Poland, made in USA czy made in PRC. A jak nawet gotowy produkt jet składany gdzie indziej, to i tak części ma chińskie
Stopień: IANTD Instr. Trainer
Wiek: 56 Dołączył: 04 Maj 2004 Posty: 96 Skąd: Warszawa
Wysłany: 14-12-2009, 13:45
Z zainteresowaniem przeczytałem opis projektu i mam wrażenie, że chyba ktoś wprowadził Was w błąd lub albo ja albo Wy nie macie pełnych informacji.
Nurkowanie jaskiniowe we Włoszech nie jest zabronione. Można nurkować na Sardynii, w Palinuro i również w Alpach. Większość jaskiń jest otwarta.
Po wypadku na początku 2008 Elefante było czasowo zamknięte i jest ponownie otwarte od 19/11/2008 . Stosowną informację na ten temat można znaleźć na stronie Ministerstwa Spraw Wewnętrznych Włoch i stronie Prefektury Vicenza.
Google translate świetnie tłumaczy to na angielski.
Na nurkowanie trzeba uzyskać pozwolenie które jest jedynie formalnością - na podany na stronie telefon trzeba wysłać faks certyfikatu i pisemko powiadamiające o dacie i godzinie nurkowania. Wzór takiego pisma po włosku posiadam i chętnie udostępnie.
Przed Elefante Bianco postawiona została tablica informacyjna dla nurków w języku włoskim i angielskim, która zawiera ostrzeżenia i informuje, że do nurkowania trzeba mieć zestaw dwubutlowy, kask (??), kołowrotek, sekator i parę innych.
Zdjęcie tablicy nie chce się osadzić więc podaję
LINK
l
Jak widać, jest to normalna, otwarta do rekreacji jaskinia.
Co do eksploracji.
Jaskinia została zbadana i skartowana do głębokości 186 m przez włoskiego nurka Luigi Casati w 2004 roku .
Wcześniej do 120 m nurkował w niej już 1991 Olivier Isler, później wykonana była seria nurkowań na większe głębokości.
Jak widać mapa pokrywa się dość dobrze z tą, którą zamieścił Majki na stronie projektu tylko idzie głębiej.
Włosi zrobili też trójwymiarową mapę do głębokości około 140 m
Jaskinia jest więc dość dobrze skartowana i wyeksplorowana do całkiem dużej głębokości.
Tak więc z tym odkrywaniem to troszkę pojechaliście; planujecie fantastyczne i wyjątkowo zaawansowane nurkowania, ale to jednak po prostu fun na najwyższym światowym poziomie. Z resztą umówmy się, eksploracja i projekty to też tylko przykrywka dla zaawansowanej zabawy. słuząca załatwieniu pozwoleń czy zdobyciu finansowania. W końcu świat nic nie zyskuje, gdy dowiadujemy się, że jakaś jaskinia idzie dalej - otwiera się tylko kolejne podwórko do zabawy.
Jeszcze co do porównania z jaskiniami francuskim, we Francji, nawet w Lot jest dużo głębokich jaskiń. Starczy popatrzeć na stronę Jeromma czyli : TU
Są podatne na pogodę, prądy w nich bywają naprawdę silne - chociażby znane Wam świetnie St. Saveur.
Powodem dla którego większość osób wybiera Francję jest infrastruktura w rejonie LOT - gdzie indziej praktycznie jej nie ma, a nie każdy ma ochotę spędzać wieczory przy kompresorze. Ale we Włoszech podobno tez się to zmienia. Koledzy jeżdzą już tam na weekendy a instruktorzy prowadzą w tych jaskiniach normalne kursy - np.nick toussaint - nie jest więc chyba tak źle.
Mam nadzieję, że w tym roku znajdę czas i sam się przekonam się, czy prawdę mówią koledzy jaskiniowcy, czy jednak Wy macie rację - rozbieżności są naprawdę duże.
(..)
Codziennie zadajemy setki pytań. Prostych i skomplikowanych. Sobie i innym. Pytań na rożne tematy. Na przykład: czy wykonywać niebezpieczne nurkowania czy zająć się uprawianiem słodkiej marchewki w przydomowym ogródku? I po co narażać życie dla jakiś nieistotnych kawałków skał czy pustych korytarzy? Po co narażać kruchy organizm na ekstremalny wysiłek i przeszywające zimno w czasie który możnaby spędzić w przytulnym i cieplutkim łóżku z ciekawą lekturą? Odpowiedzi są zaskakująco proste.
tak postrzegać też można ale spróbuj i inaczej, jesteśmy grupą przyjaciół, która ma fajne plany i jest w stanie je realizować. Realizacja ich daje ciężko w dupe.Wczoraj wróciliśmy zmordowani z nurkowań w kolejnych sztolniach Dolnego Śląska.
Jak myślisz czy ja stary pryk łażę z butlami upaprany w błocie po nocach, po mrozie, po śniegu po walących się ruinach z synem i grupką przyjaciół dla lansu?
Jeżeli tak myślisz dalej to serdecznie zapraszam na wspólny wypad z nami, wystarczy
Dolny Śląsk.Zobaczysz, poznasz lanserów i pewnie też się przyłączysz do dalszej
lanserki bo to wciąga
Robert,
W sierpniu osobiście (z pomoca wloskiej koleżanki Glorii) byłem najpierw w Federazione Speleologia Veneta a potem u jakiegos urzędasa w rzeczonym ministerstwie w Vicenza celem zdobycia zezwolenia. Pokazałem kwity, cos tam podukalem, urzedas klepnął. Jest to pewnie to samo pozwolenie/zgłoszenie tylko załatwione z innej strony. Szczerze mówiąc nie wiem i nie bardzo mnie to interesuje.
Wiesz doskonale (zreszta to napisałes), ze z punktu widzenia marketingu i finansowania wyrażenia „eksploracja”, „projekt” itp. sa niezwykle istotne
My uznajemy to przedsięwzięcie jako „nasza” eksploracje czy eksploracje wtorna albo pomiary…
W znaczeniu ogolnym (kto poplynie dalej niż ktokolwiek inny) o eksploracji nie może być mowy.
Ale nie o to w tym wszystkim chodzi i dobrze o tym wiesz…
Co do dramatyzmu i pompatycznosci: jak wyzej. Ale o tym cicho-sza
Choc z drugiej strony nie opieramy się na powyższych planach bo sa one delikatnie mówiąc niedokładne (poza upadem). Robimy swoje i korzystamy ze swoich materiałów i skromnych możliwości.
Traktujemy ta jaskinia jako nasza Po prostu chcemy zrobic w niej wiecej, dac ktok naprzod.
Kursy i ja próbowałem tam prowadzic i powiem ci, ze miejsca te wydaly mi się wyjatkowo niedobre do tego celu. Oczywiście z braku alternatywy można ale jest to na sile. Moje zdanie.
PS ten trojwymiar jest do 50m.
No wlasnie; poszukujemy jeszcze jednego chojnego sponsora, moze ktos jest zainteresowany?
Ostatnio zmieniony przez majki 14-12-2009, 18:30, w całości zmieniany 2 razy
Realizacja ich daje ciężko w dupe.Wczoraj wróciliśmy zmordowani z nurkowań w kolejnych sztolniach Dolnego Śląska.
Jak myślisz czy ja stary pryk łażę z butlami upaprany w błocie po nocach, po mrozie, po śniegu po walących się ruinach z synem i grupką przyjaciół dla lansu?
Chcącemu nie dzieje się krzywda
A w rekreacyjnym nurkowaniu (w przeciwieństwie do zawodowego) chodzi wyłącznie o zabawę.
A że przy tym człowiek się ubrudzi? Dzieci w piaskownicy też się brudzą
Ostatnio zmieniony przez Konrad Dubiel 15-12-2009, 09:14, w całości zmieniany 1 raz
Jak myślisz czy ja stary pryk łażę z butlami upaprany w błocie po nocach, po mrozie, po śniegu po walących się ruinach z synem i grupką przyjaciół dla lansu?
Darek, no nie mów? Tzn że w gumiakach, upieprzony błotem, z ryjem czerwonym od mrozu i łbem pokancerowanym o strop nie wyglądam lansersko ?
To ja pierniczę takie hobby, myślałem głupi że laski na to lecą
A co do meritum, to tekst na początku faktycznie ma innego adresata niż forum nurkowe, co Robert sprawnie wypunktował. Dla mnie, nurka gdzieś na początku swojej drogi (niestety, w słusznym już wieku) to jest prawie Everest. W skali globalnej to po prostu dość głębokie nurkowanie jaskiniowe - w końcu dociera do nas co się robi w WKPP. Na pewno nasza akcja nie pomoże w znalezieniu lekarstwa na raka, ale nam (XDT) da bardzo wiele.
Na chwilę obecną zaklinam pogodę, bo nasz plan może pokrzyżować większy deszcz, już raz musiałem się z namiotem i sprzętem ewakuować spod wywierzyska EB, gdy woda zaczęła podnosić o jakiś metr na godzinę. Mam nadzieję że tym razem obędzie się bez tego typu przeszkód i wszystko pójdzie zgodnie z planem. Najgorsze że nie będzie mi dane uczestniczyć w finale akcji
Ostatnio zmieniony przez nseal 15-12-2009, 11:57, w całości zmieniany 3 razy
Stopień: IANTD Instr. Trainer
Wiek: 56 Dołączył: 04 Maj 2004 Posty: 96 Skąd: Warszawa
Wysłany: 15-12-2009, 20:17
nseal napisał/a:
co do meritum, to tekst na początku faktycznie ma innego adresata niż forum nurkowe, co Robert sprawnie wypunktowa
Dokładnie o to chodzi. Myślę, że nurkowania, które robicie / planujecie bronią się same, same w sobie służą za reklamę i marketing. Jeśli ktoś idzie bawić się w jaskini na 120-160 m, to co tu więcej dodać. To są "Himalaje" dla każdego.
Pisanie takiego tekstu dla nurków ma chyba wręcz przeciwny do zamierzonego efekt -"wtórna eksploracja " to coś jakiego jak "łosoś drugiej świeżości". Labirynt korytarzy, odkrywanie tajemnic Ziemi, niezwykłe niebezpieczeństwo itd ? Po co? Skoro to planujecie, to jestem pewien, że planujecie zrobić to bezpiecznie. Takiej ekipy support diverów pozazdrości chyba nawet EKKP
Przyznam, że zezłościła mnie też trochę deziformacja o zakazie nurkowania. Przecież jeśli Majki był tam osobiście w sierpniu, to chyba wiedział, że go nie ma, chyba widział tablicę przed jaskinią.
W każdym razie teraz wie już, że nie trzeba tam w tym celu jechać - wystarczy wysłać faks ze zgłoszeniem.
A co do meritum, czyli nurkowania.
Życzę wszystkim uczestnikom dobrej pogody, dobrej zabawy i chętnie przeczytam ciekawą, nie przesadzoną relację. Wtedy, gdy się w końcu tam wybiorę będę miał już na początek jakąś wiedzę.
Patrząc na stopkę Krisa
Cytat:
Kris
"Honor i zysk nie sypiają w tym samym łożu"
Piękna. Chyba nic dodać nić ująć.
Pozdrawiam
Robert Klein
Ostatnio zmieniony przez Robert Klein 15-12-2009, 21:10, w całości zmieniany 1 raz
Życzę wszystkim uczestnikom dobrej pogody, dobrej zabawy
Robert, dzięki za życzenia. To teraz tak naprawdę najważniejsze.
Robert Klein napisał/a:
Wtedy, gdy się w końcu tam wybiorę będę miał już na początek jakąś wiedzę.
Koniecznie musisz tam pojechać. Ja mam stosunek emocjonalny, bo EB i Fontanazzi były pierwszymi "prawdziwymi" jakie miałem okazję widzieć. Ale zachwycają za każdym razem. Z lekkim dreszczykiem na deser...
Ja z kolei mam nadzieję że kiedyś los mnie rzuci na Florydę.
Pozdrawiam
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Administrator FORUM-NURAS uprzejmie informuje, że nie ponosi odpowiedzialności i w żaden sposób nie ingeruje w treść wypowiedzi umieszczanych przez użytkowników na Forum.
Zastrzega sobie jedynie prawo do usuwania i edytowania, w ciągu 24 godzin, postów o treści reklamowej, sprzecznej z prawem, wzywających do nienawiści rasowej, wyznaniowej, etnicznej
czy tez propagujących przemoc oraz treści powszechnie uznanych za naganne moralnie, społecznie niewłaściwe i naruszających zasady regulaminu.
Przypominam, że osoby zamieszczające opinie, o których mowa powyżej, mogą ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną.
Serwis wykorzystuje pliki cookies, które są zapisywane na Twoim komputerze. Technologia ta jest wykorzystywana w celach funkcjonalnych, statystycznych i reklamowych. Pozwala nam określać zachowania użytkowników na stronie, dostarczać im odpowiednie treści oraz reklamy, a także ułatwia korzystanie z serwisu, np. poprzez funkcję automatycznego logowania. Korzystanie z serwisu Forum-Nuras przy włączonej obsłudze plików cookies jest przez nas traktowane, jako wyrażenie zgody na zapisywanie ich w pamięci urządzenia, z którego korzystasz.
Jeżeli się na to nie zgadzasz, możesz w każdej chwili zmienić ustawienia swojej przeglądarki. Przeczytaj, jak wyłączyć pliki cookie i nie tylko