Wiek: 49 Dołączył: 26 Maj 2003 Posty: 31 Skąd: Zduńska Wola
Wysłany: 22-05-2004, 13:26 Pas balastowy i płyta
Witam!
Zaczalem nurkowac ze skrzydlem i nasunely mi sie watpliwosci, co do stosowania pasa balastowego w tej konfiguracji. Plusem stosowania pasa jest mozliwosc jego zrzucenia w sytuacji awaryjnej, jednak jakos mi sie to nie widzi, gdy jego klamra jest przykryta klamra pasa biodrowego lub pasem krocznym. Mozna by sie pokusic o zalozenie go na samym koncu ubierania sie w sprzet nurkowy, czyli na wierzch pasa krocznego i biodrowego, ale wtedy nurkowanie nie nalezy do najprzyjemniejszych, poniewaz wisi on dosc nisko i koliduje z butlami.
W zwiazku z powyzszym zastanawiam sie nad mozliwoscia zrezygnowania z pasa balastowego i przelozenie ciezarkow na pas biodrowy, odciazajac tym samym plecy, ale niestety pozbawiajac sie mozliwosci zrzucenia go - czy jest to bezpieczne?
Wiem, ze np. DIR zrezygnowalo z pasa, tlumaczac to wiekszym zagrozeniem w przypadku jego zgubienia podczas nurkowan dekompresyjnych. W zamian, nurkowie DIR proponuja wywazenie sie za pomoca V- oraz P-weight-ow, a ewentualna koniecznosc szybkiego wynurzenia realizuja zrzucajac kanister latarki. Mnie jednak na kursie uczono, ze pas jest niezbednym wyposazeniem nurka - czy jest on naprawde niezbedny?
Pływam w konfiguracji z latarka kanistrowa i bardzo mnie kusi umieszczenie olowiu po przeciwnej stronie niz kanister latarki, poprawiajac dodatkowo wyrownowazenie.
A co proponujecie Wy - inni uzytkownicy skrzydel?
Wiek: 51 Dołączył: 10 Mar 2002 Posty: 7224 Skąd: Nürnberg/RFN
Wysłany: 22-05-2004, 18:28 Re: Pas balastowy i płyta
Sławek O. napisał/a:
Plusem stosowania pasa jest mozliwosc jego zrzucenia w sytuacji awaryjnej, jednak jakos mi sie to nie widzi, gdy jego klamra jest przykryta klamra pasa biodrowego lub pasem krocznym.
Nie znam sytuacji awaryjnej w ktorej bylo by niezbedne zrzucenie pasa, sczegolnie jesli jestes poprawnie skonfigurowany.
Sławek O. napisał/a:
W zwiazku z powyzszym zastanawiam sie nad mozliwoscia zrezygnowania z pasa balastowego i przelozenie ciezarkow na pas biodrowy, odciazajac tym samym plecy, ale niestety pozbawiajac sie mozliwosci zrzucenia go - czy jest to bezpieczne? .
Ja nurkuje w ten sposob: V-Weight miedzy flachami przy sucharze, w piance bez balastu. Zrzucenie pasa jest najgorszym wyborem jaki mozesz zrobic.
Sławek O. napisał/a:
Mnie jednak na kursie uczono, ze pas jest niezbednym wyposazeniem nurka - czy jest on naprawde niezbedny?
Jest niezbedny, bo bez olowiu sie nie zanurzysz w jakiej formie jest ten olow to juz mniej istotne....
Sławek O. napisał/a:
Pływam w konfiguracji z latarka kanistrowa i bardzo mnie kusi umieszczenie olowiu po przeciwnej stronie niz kanister latarki, poprawiajac dodatkowo wyrownowazenie.
Wyprobuj.... Konfiguracja w ktorej plywasz musi odpowiadac Tobie, nie wujkowi z internetu....
Stopień: zdolny ale leniwy
Wiek: 56 Dołączył: 30 Gru 2002 Posty: 790 Skąd: LA
Wysłany: 22-05-2004, 22:19
przemysl umieszczenie ciezarkow na pasie od uprzezy - bardzo milo sobie tam siedza jesli jest ich 1-2kg.
Jedynymi dwoma wypadkami kiedy jakiestam uzasadnienie dla zrzucenia pasa pod woda istnieje, to kiedy wyjdzie caly luft i konfiuracja jest zbyt negatywna zeby ja wyplynac, lub gdy zdechlo nam na amen skrzydlo.
oba problemy zostaja usuniete przez nurkowanie w niekompresowalnym suchym ze zbalansowana konfiguracja.
Wiek: 51 Dołączył: 10 Mar 2002 Posty: 7224 Skąd: Nürnberg/RFN
Wysłany: 22-05-2004, 23:56
lobster napisał/a:
Jedynymi dwoma wypadkami kiedy jakiestam uzasadnienie dla zrzucenia pasa pod woda istnieje, to kiedy wyjdzie caly luft i konfiuracja jest zbyt negatywna zeby ja wyplynac, lub gdy zdechlo nam na amen skrzydlo.
Sprecyzuje: "kiedy braklo luftu, zgubiles buddy, zdechlo skrzydlo i suchy, jestes zle wywazony i......" czyli w wypadku gdy juz wszystko co moglo sie sp..., sie sp.... Stawiam na prawdopodobienstwo "wygrana w lotka"....
Wiek: 49 Dołączył: 26 Maj 2003 Posty: 31 Skąd: Zduńska Wola
Wysłany: 23-05-2004, 02:01
Dzieki za odpowiedzi. Chcialem sie utwierdzic w przekonaniu, ze mozliwosc zrzucenia pasa balastowego nie jest niezbedna i utwierdziliscie mnie
Do poprawnego wywazenia brakuje mi jednego ok. dwukilogramowego cieżarka, dla ktorego znalazlem bardzo fajne miejsce na pasie biodrowym uprzezy.
Lobster:
Cytat:
przemysl umieszczenie ciezarkow na pasie od uprzezy
Chodzilo Ci o pasy barkowe czy wlasnie o pas biodrowy? Bo wydaje mi sie, ze ciezarki na pasach naramiennych przesuna srodek ciezkosci do przodu i bede lecial "na dziob"
Stopień: zdolny ale leniwy
Wiek: 56 Dołączył: 30 Gru 2002 Posty: 790 Skąd: LA
Wysłany: 23-05-2004, 05:23
Sławek O. napisał/a:
Chodzilo Ci o pasy barkowe czy wlasnie o pas biodrowy? Bo wydaje mi sie, ze ciezarki na pasach naramiennych przesuna srodek ciezkosci do przodu i bede lecial "na dziob"
Biodrowy. Ja osobiscie uzywam pasa pod uprzeza, ale paru moich znajomych sprawilo sobie nawlekane na pas kieszonki na rzepy i maja po kilogramie albo dwa poupychane (jako zrzucalny balast). Dosc czesto widze tez po prostu ciezarek nawleczony na pas biodrowy, ale to raczej jako rownowaznik do byczego kanistra. No i z lewej strony nie idzie sie go pozbyc, bo klamra trzyma
Wiek: 49 Dołączył: 26 Maj 2003 Posty: 31 Skąd: Zduńska Wola
Wysłany: 23-05-2004, 10:59
Ja sobie wymyslilem tak:
- gdy plywam z latarka - po prawej stronie kanister, po lewej 2kg olowiu (ale ta klamra i stad moje wczesniejsze watpliwosci), ktore dodatkowo poprawiaja wyrownowazenie lewa - prawa burta ,
- gdy bez latarki - sciągam kanister i w jego miejsce zakladam dwukilogramowy ciezarek, co z takim samym ciezarkiem po lewej stronie powinno dac dobre wyrownowazenie.
Mysle, ze to bedzie optymalna dla mnie konfiguracja, gdzie balast wisi na skrzydle, a nie lezy na moich plecach. Wyprobuje ja przy najblizszym nurkowaniu.
Wiek: 57 Dołączył: 08 Maj 2003 Posty: 683 Skąd: Warszawka
Wysłany: 24-05-2004, 10:34
Witam
Dodałbym jeszcze takie drobiazgi:
- zrzucenie redbula można porównać do zrzucenia części balastu zintegrowanego ale jest tańsze (kieszenie kasztują jakby były ze złota;) po za tym rzadziej zdarza się przypadkowo (rzepy się wyrabiają, a wciśnięcie tego w rekawicach piankowych czasem jest niedokładne;)
- balast typu red bull można założyć w ostatniej chwili, czyli nie łazimy z extra kilogramami, a podczepiamy je przed nurkiem
- nie zachodzą na siebie pasy i nie ma przykrycia pasa balastowego pasem krocznym (co wyklucza właściwie jego zrzucenie - w przypadku red bulli nie ma tego problemu)
- nie ma problemu z używaniem "niesymetrycznych" redbulli (jeden np. 2kg, drugi 3kg) i problem nierównego wyważenia (np. bo latarka) znika
osobiście używam raz pasa, raz redbulli w zależności od potrzeby i wygody, a dla tych co nie wiedzą co wybrac doradzam wzięcie zwykłego kafla na petlę ze sznurka + karabinek (symulacja redbulla); i wypróbowanie czy im takie rozwiązanie pasuje (test bezinwestycyjny ;).
Wysłany: 24-05-2004, 10:50 Re: Pas balastowy i płyta
martin napisał/a:
Nie znam sytuacji awaryjnej w ktorej bylo by niezbedne zrzucenie pasa, sczegolnie jesli jestes poprawnie skonfigurowany.
A co z przypadkiem, kiedy poprawnie skonfigurowany Twoj partner jest nieprzytomny? I juz jestescie na powierzchni?
Czy wtedy nie nalezy zrzucic pasa balastowego by zapewnic mu dodatnia plywalnosc?
Mania
Wiek: 47 Dołączył: 18 Mar 2003 Posty: 329 Skąd: Polnoc
Wysłany: 24-05-2004, 10:53
Mania napisał/a:
A co z przypadkiem, kiedy poprawnie skonfigurowany Twoj partner jest nieprzytomny? I juz jestescie na powierzchni?
Czy wtedy nie nalezy zrzucic pasa balastowego by zapewnic mu dodatnia plywalnosc?
Jezeli BC/UWR u niego dziala to nie ma takiej potrzeby.
Wiek: 49 Dołączył: 23 Mar 2003 Posty: 635 Skąd: Warszawa
Wysłany: 24-05-2004, 10:58
A gdzie zes wyczytal ze DIR zrezygnowal z pasow?
jakos Irwine na szkoleniowym video poswieca im dluzsza chwilke....
w kazdym razie, jesli nie jestes (nie byles) przekonany czy mozna bezpiecznie plywac bez pasa,to lepiej plywaj w nim dalej. gdy juz sie na tyle oplywasz ze bedziesz pewny ze w kazdej sytuacji dasz rade wyjsc na powierzchnie bez takiej koniecznosci, to wtedy mozesz sie ponownie zastanowic.
jestem w stanie wyobrazic sobie jeszcze kilka sytuacji w ktorych zrzucenie pasa moze byc jedynym ratunkiem (zycia nie zdrowia - pamietaj ze pas da Ci SZYBKOSC) - niekiedy moze to okazac sie wazne, nawet bardzo wazne
zwroc uwage, ze pas na v-weighty czy red-bulle zamieniaja zazwyczaj osoby ze sporym doswiadczeniem (lub szpanerzy, co stanowi osobny temat), osoby, ktore sa juz na tyle oplywane, ze wiedza jak sie zachowac w roznych sytuacjach.znam osoby (a niekiedy nawet sam niekiedy tego probuje) zakladania uprzezy z olowiem - mozliwosc zrzucenia = 0, lecz w pewnych konfiguracjach jest to optymalne rozwiazanie - dla tych osob w konkretnych sytuacjach nurkowych.
jesli nie jestes jeszcze na tyle oplywany by samodzielnie podjac taka decyzje, to moze pozostaw pas - masz komfort psychiczny - zawsze mozna go rzucic i wystrzelic - to moze wciaz jeszcze miec dla Ciebie podstawowe znaczenie.
a co do ulozenia pasa...po pierwsze jesli Ci koliduje z butlami to daj ciezarki na boki i problem bedziesz miec z glowy. a kwestie co na zewnatrz zostawiam Tobie - sam pomysl jak nalezaloby poukladac sprzet by mozliwa byla szybka reakcja - zrzucenie pasa
pozdrawiam
Kuba
ps. jak myslisz dlaczego na kursach ratownictwa podkresla sie role zrzucenia pasa balastowego "ofiary" w pierwszych chwilach akcji ratunkowej?
Wiek: 49 Dołączył: 26 Maj 2003 Posty: 31 Skąd: Zduńska Wola
Wysłany: 24-05-2004, 15:47
Kuba napisał/a:
A gdzie zes wyczytal ze DIR zrezygnowal z pasow?
jakos Irwine na szkoleniowym video poswieca im dluzsza chwilke....
Pozwole sobie przytoczyc czesc artukulu Jacka Tomczyka pt. "Czym jest DIR?", ktory jest umieszczony na stronie "www.stajniakleina.prv.pl"
"DIR - balast
Nurkowie techniczni wykazują dużą niechęć do pasów balastowych. Przy preferowanych przez takie osoby profilach nurkowania, gdzie czas dekompresji zazwyczaj znacznie przekracza czas samego pobytu na dnie, zgubienie pasa balastowego i niemożność zatrzymania się na przystanku deco oznacza poważne problemy. Dlatego używają oni bardziej niezawodnych rozwiązań balastowych. Jednym z nich są tzw. v-weights. To podłużne ciężarki o przekroju podobnym do litery "v", odlewane z ołowiu. Dzięki takiemu kształtowi umieszcza się je między butlami twinsetu, a mocuje przy pomocy tych samych śrub, które mocują cały twinset do płyty. Jeśli tego balastu będzie nam za mało możemy skorzystać także z p-weights, czyli odlewanego ciężarka umieszczanego w zagłębieniu płyty od strony pleców nurka. Tej część balastu (zarówno v- jak i p-weights) nie można pozbyć się pod wodą, ale jak już wspomniałem, przy takich profilach nie zakłada się raczej awaryjnych wynurzeń dokonywanych poprzez zrzucenie balastu. W przypadku gdyby było to konieczne rolę odrzucanego balastu pełni latarka.
Do nurkowań rekreacyjnych jako balast można stosować tzw. K-weights, czyli ciężarki umieszczane w małych kieszeniach, zamocowanych przy pomocy pasów na butli.
System DIR nie zaleca używania ciężarków podwieszanych na karabińczykach do D-ringów, tak często używanych przez nurków nie związanych z DIR. Rozwiązanie to jest wg prezentowanej tu filozofii mało stabilne, gdyż ciężarek ma pewną możliwość przemieszczania się, co powoduje niewielkie zmiany trymu u nurka, a poza tym element taki zwiększa ryzyko zaplatania się w poręczówki, linki, żyłki itp."
Fakt, DIR nie zrezygnowalo z pasow balastowych - moja wina
Chociaz w powyzszym artykule rezygnacja z jego stosowania wynika z ciezaru pozostalego ekwipunku.
Nie chce w tym miejscu rozpetac wojenki miedzy zwolennikami DIR, jaskiniowcami i czlonkami roznych federacji. Duzo czytam i pytania nasuwaja sie same.
Dzieki za wyjasnienie aspektow bezpieczenstwa, Kuba.
Inna sprawe poruszyl Sandii, piszac o kosztach zrzucenia balastu. Nurek bedacy w sytuacji awaryjnej, wymuszajacej pozbycie sie balastu, pewnie nie zastanowi sie dlugo nad odpieciem klamry pasa z olowiem, natomiast gdyby to mial byc kanister latarki wartej ponad tysiac zlotych (albo lepiej ... mysle, ze wtedy sie na chwile powstrzyma, a zegar tyka
No cóż,
jeśli ktoś się zastanawia nad tym czy pozbyć się jakiegoś elementu kosztem własnego życia ....
Hmmmm ...
Chyba nie chciałbym z nim nurkować ...
Zdecydownie wole pozbyć się latarki i wyjść na powierzchnię,
a jeszcze bardziej wolę być tak wyważony, aby spokojnie wyjść na powierzchnię bez pozbywania się swojego ekwipunku.
Wiek: 51 Dołączył: 10 Mar 2002 Posty: 7224 Skąd: Nürnberg/RFN
Wysłany: 24-05-2004, 17:14 Re: Pas balastowy i płyta
Mania napisał/a:
A co z przypadkiem, kiedy poprawnie skonfigurowany Twoj partner jest nieprzytomny? I juz jestescie na powierzchni?
Czy wtedy nie nalezy zrzucic pasa balastowego by zapewnic mu dodatnia plywalnosc?
Na powierzchni partner ma dodatnia plywalnosc (bo jest poprawnie skonfigurowany).
Sytuacja zrzucam sprzet jest zreszta calkowicie ok (n.p. gdy wiem, ze bede musial go dlugo holowac), ale wtedy zrzucam caly sprzet (moj i partnera), a w tej sytuacji balast na plycie/jackecie jest lepszy niz pas pod jacketem.....
Stopień: zdolny ale leniwy
Wiek: 56 Dołączył: 30 Gru 2002 Posty: 790 Skąd: LA
Wysłany: 24-05-2004, 17:34
A propos redbuli to ich wada jest to ze zwisaja, majtaja sie i placza. No i maja karabinek, ktory lubi lapac rozne rzeczy. Spytajcie Jacka T. o jego przygode z oponami i linka.. .
Wiek: 57 Dołączył: 08 Maj 2003 Posty: 683 Skąd: Warszawka
Wysłany: 25-05-2004, 10:51
lobster napisał/a:
A propos redbuli to ich wada jest to ze zwisaja, majtaja sie i placza. No i maja karabinek, ktory lubi lapac rozne rzeczy. Spytajcie Jacka T. o jego przygode z oponami i linka.. :).
Jacol miał wtedy takie samowpinalne karabinki (uchylne, czy jakoś tak) teraz nurkuje tylko z klasycznymi jak do stage.
ale fakt, że historia może przestraszyć (może kiedyś ją Jacol napisze na forum)
Sandii
ale kiedyś nurkowałem na podwodnym torze przeszkód, między innymi był tam komin zrobiony z wielkich opon przez który sie przepływało w górę lub w dół. Na dole był zaczepiony linkami do kamieni a u góry miał linki z przyczepionymi butelkami z powietrzem, które utrzymywały go w pionie.
Wsadziłem do niego ręcę, potem głowę, potem tułów ale się zaklinowałem dokładnie w pasie. Ani do przodu ani do tyłu, więc wiszę głową w dół. Ani cofnąć rąk żeby się odczepić bo za ciasno ani nic... Coś trzyma
Co się okazało?
Karabińczyk przy redbullu złapał linke od butelki i przyczepił mnie do niej dokładnie w pasie.
Odczepił mnie partnur i wyszedłem. Sam może bym zerwał tą linkę po jakimś czasie ale niekoniecznie...
Wiek: 53 Dołączyła: 25 Mar 2003 Posty: 218 Skąd: WAW
Wysłany: 25-05-2004, 14:54
Kiedys udalo mi sie zrobic wlasciwie niemozliwe - zaczepilam linka od bojki deco o ten wystajacy cycek w karabinczyku i kolowrotek z cala reszta (na szczescie beze mnie) polecial do gory. Szansa 1 : 1 000 000 ale mi sie udalo
Wiek: 60 Dołączył: 05 Mar 2003 Posty: 504 Skąd: Warszawa
Wysłany: 28-05-2004, 16:57
Kuba napisał/a:
zwroc uwage, ze pas na v-weighty czy red-bulle zamieniaja zazwyczaj osoby ze sporym doswiadczeniem (lub szpanerzy, co stanowi osobny temat), osoby, ktore sa juz na tyle oplywane, ze wiedza jak sie zachowac w roznych sytuacjach.znam osoby (a niekiedy nawet sam niekiedy tego probuje) zakladania uprzezy z olowiem - mozliwosc zrzucenia = 0, lecz w pewnych konfiguracjach jest to optymalne rozwiazanie - dla tych osob w konkretnych sytuacjach nurkowych.
a co do ulozenia pasa...po pierwsze jesli Ci koliduje z butlami to daj ciezarki na boki i problem bedziesz miec z glowy. a kwestie co na zewnatrz zostawiam Tobie - sam pomysl jak nalezaloby poukladac sprzet by mozliwa byla szybka reakcja - zrzucenie pasa
pozdrawiam
Kuba
ps. jak myslisz dlaczego na kursach ratownictwa podkresla sie role zrzucenia pasa balastowego "ofiary" w pierwszych chwilach akcji ratunkowej?
1. Na szelki decydują się nie tylko szpanerzy i opływani , często stosuje sie je u osób z problemem kręgosłupowym ,
2. Szelki w których pływałeś ( moje ) można spokojnie zdjąć - bez zdejmowania uprzęży i płyty - wystarczy rozpięcie pasa brzusznego i krocznego oraz rozpoczęcie tego manewru od "lewej strony" szelek .
Wymaga to 2 ruchów więcej niż w klasycznym pasie ale jest wykonalne .
Natomiast "prawie " niewykonalne przez partnera przy braku współpracy z posiadaczem szelek . Luksusowe wersje szelek mają szybkie klamerki piersiowe , które po rozpięciu dają możliwość pozbycia się ich tak jak normalnego pasa .
Zaletą szelek jest :
- możliwość rozmieszczenia ciężarków w sposób odciążający kręgosłup ,
- możliwość lużnego nie krępującego zapięcia powodującego swobodny przepływ powietrza w skafandrze i co nie jest bez znaczenia dla " brzuszkowców " pełnego oddechu ,
- brak możliwości niekontrolowanego odpięcia lub zsunięcia ,
Wadą jest ;
- utrudniona choć wykonalna możliwość awaryjnego pozbycia się balastu ,
Zwolennicy balastu zintegrowanego redbuli i V,P - ciężarków w zaletach napiszą zapewne to samo .
Wychodząc z założenia , że płyta + twin = duże obciążenie dla kręgosłupa - w celu jego (kręgosłupa ) oszczędzania - zakładam szelki przenoszące podczas chodzenia , zakładania itd część ciężaru na ramiona a nie na zestaw . Umieszczenie głównego ciężarka na plecach pod płytą w połaczeniu z "bocznym " ułożeniem pozostałych powoduje , że po długim pływaniu nie mam objawów "kręgosłupowych " - tak samo zresztą jak po pływaniu z balastem zintegrowanym lub podwieszanym .
Wychodząc z założenia , że pozbywanie się balastu jest ostatecznością i uznając , że ołów jest tańszy od latarki (zasobnika) - wolę zwalać ołów - choć jak wiedzą wtajemniczeni - udało mi się kiedyś wywalić nową latarkę do bałtyku - na szczęscie nie był to manewr ratujący pływalność
Co do PS "jak myslisz dlaczego na kursach ratownictwa podkresla sie role zrzucenia pasa balastowego "ofiary" w pierwszych chwilach akcji ratunkowej?[/
Myślę , że nie chodzi tu o "pierwsze chwile" jak piszesz ale o postępowanie po wynurzeniu a to już całkiem inne chwile ......... .
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Administrator FORUM-NURAS uprzejmie informuje, że nie ponosi odpowiedzialności i w żaden sposób nie ingeruje w treść wypowiedzi umieszczanych przez użytkowników na Forum.
Zastrzega sobie jedynie prawo do usuwania i edytowania, w ciągu 24 godzin, postów o treści reklamowej, sprzecznej z prawem, wzywających do nienawiści rasowej, wyznaniowej, etnicznej
czy tez propagujących przemoc oraz treści powszechnie uznanych za naganne moralnie, społecznie niewłaściwe i naruszających zasady regulaminu.
Przypominam, że osoby zamieszczające opinie, o których mowa powyżej, mogą ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną.
Serwis wykorzystuje pliki cookies, które są zapisywane na Twoim komputerze. Technologia ta jest wykorzystywana w celach funkcjonalnych, statystycznych i reklamowych. Pozwala nam określać zachowania użytkowników na stronie, dostarczać im odpowiednie treści oraz reklamy, a także ułatwia korzystanie z serwisu, np. poprzez funkcję automatycznego logowania. Korzystanie z serwisu Forum-Nuras przy włączonej obsłudze plików cookies jest przez nas traktowane, jako wyrażenie zgody na zapisywanie ich w pamięci urządzenia, z którego korzystasz.
Jeżeli się na to nie zgadzasz, możesz w każdej chwili zmienić ustawienia swojej przeglądarki. Przeczytaj, jak wyłączyć pliki cookie i nie tylko