Strona Główna FORUM-NURAS
Froum dla nurkuj?cych i nie tylko ...

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy    KalendarzKalendarz
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Chat

Poprzedni temat «» Następny temat
Pas balastowy
Autor Wiadomość
I 


Stopień: P2
Kraj:
Poland

Dołączył: 18 Wrz 2003
Posty: 729
Skąd: Warszawa
Wysłany: 29-05-2004, 15:09   

A'propos zrzucania balastu:

Często powtarzana jest procedura, że w sytuacji awaryjnej, należy zrzucać kanister latarki. Typowe kanistry w wodzie ważą ok. 0,5 kg (max. 2 kg).
Dodatkowo, coraz częściej widzę, że "na wypadek sytuacji awaryjnej", ludzie biorą pas z balastem np. 2 kg.

Czy rzeczywiście możliwość zrzucenia 1,5 kg ma aż tak istotny wpływ na bezpieczeństwo nurkowania? A może to konieczność np. dostosowania się do formalnych wymogów ustawy [...] na podstawie dyrektywy nr...?

Przecież zamiast kanistra latarki można "zrzucić" nóż, czy ... sprężyny od płetw. ;-)

P.
I
 
 
lobster 



Stopień: zdolny ale leniwy
Wiek: 56
Dołączył: 30 Gru 2002
Posty: 790
Skąd: LA
Wysłany: 29-05-2004, 22:14   

I napisał/a:

Czy rzeczywiście możliwość zrzucenia 1,5 kg ma aż tak istotny wpływ


Zalezy od tego co poza tym zrzucalnym balastem nuras ma na sobie, ile zabral gazu itd.
 
 
martin 



Stopień: SealTeam
Kraj:
Germany

Wiek: 51
Dołączył: 10 Mar 2002
Posty: 7224
Skąd: Nürnberg/RFN
Wysłany: 29-05-2004, 22:25   

I napisał/a:
Czy rzeczywiście możliwość zrzucenia 1,5 kg ma aż tak istotny wpływ na bezpieczeństwo nurkowania?


Fizyka jest brutalna: masz gestosc wieksza niz woda, idziesz na dol, mniejsza niz woda idziesz do gory. Jesli masz jestes tak wywazony, ze masz 20g negatywnej plywalnosci, zrzucenie 21g powoduje ze masz pozytywna plywalnosc. W praktyce 1.5 kg moze miec duze znaczenie (aczkolwieg wychyle sie przez okno i powiem, ze 1.5 kg mozna spokojnie wywazyc plucami). Zrzucenie malej ilosci olowiu nie powoduje ze stajesz sie korkiem, male zmiany latwiej opanowac niz duze...
 
 
waldo 



Stopień: IANTD
Kraj:
Poland

Dołączył: 24 Mar 2003
Posty: 1912
Skąd: Kraków
Wysłany: 30-05-2004, 00:19   

martin napisał/a:

Absolutnie nie. Najlepsza metoda na ratownanie sie przed smiercia dla malo przygotowanych i malo wytrenowanych nurkow jest:
a.) dobry buddy
b.) nie przekraczanie wlasnych granic


Zarówno z teoretycznego jak i praktycznego punktu widzenia, liczenie na partnera, który uratuje nurka przed śmiercią jest nieporozumieniem.
Przeciętny, mało przygotowany i mało wytrenowany nurek, raczej ma niewielkie szanse na znalezienie na każde nurkowanie dobrego partnera, który będzie mu w stanie zawsze pomóc. Bardzo często początkujący nurek schodzi pod wodę z przypadkowym partnerem, bez sprawdzenia nawet jego logbooka i stopnia wyszkolenia.
Poza tym, w jaki sposób początkujący nurek będzie w stanie ocenić "pewność" partnera w sytuacjach krytycznych ? Taką pewność uzyskujesz dopiero po wystąpieniu takiej sytuacji, a na wyciągnięcie wniosków może już nigdy nie być czasu.
Tak więc planując nurkowanie i sytuacje awaryjne, trudno jest mi sobie wyobrazić, aby na pierwszym miejscu wkalkulować partnera jako rozwiązanie sytuacji awaryjnej.
Ostatnio zmieniony przez waldo 31-05-2004, 15:28, w całości zmieniany 3 razy  
 
 
I 


Stopień: P2
Kraj:
Poland

Dołączył: 18 Wrz 2003
Posty: 729
Skąd: Warszawa
Wysłany: 30-05-2004, 02:34   

lobster napisał/a:

Zalezy od tego co poza tym zrzucalnym balastem nuras ma na sobie, ile zabral gazu itd.

Jak?

martin napisał/a:

Fizyka jest brutalna: masz gestosc wieksza niz woda, idziesz na dol, mniejsza niz woda idziesz do gory. Jesli masz jestes tak wywazony, ze masz 20g negatywnej plywalnosci, zrzucenie 21g powoduje ze masz pozytywna plywalnosc. W praktyce 1.5 kg moze miec duze znaczenie (aczkolwieg wychyle sie przez okno i powiem, ze 1.5 kg mozna spokojnie wywazyc plucami). Zrzucenie malej ilosci olowiu nie powoduje ze stajesz sie korkiem, male zmiany latwiej opanowac niz duze...


Rozumiem, że chodzi o hipotetczną sytuację, gdy nieprzytomny, samotny nurek zrzuca sobie 1,5 kg balastu i akurat trafia w pozytywną pływalność. :cool:


Mam spore problemy, aby wymyślić prawdopodobną sytuację, w której zrzucenie kanistra latarki dałoby wymierne korzyści. (kiedy dla dodatkowego 1-1,5 kg warto by tracić 2-6 kPLN :???: )
1.
Po dłuższym namyśle, coś mi przyszło do głowy. Konieczność wyciągania nieprzytomnego na płetwach i zrzucenie 2 latarek naraz. Wtedy 3 kg mogą mieć sens. Ale i tak, trafienie tymi 3 kg w granicę "da się - nie da się" jest na tyle mało prawdopodobne, że tworzenie z tego standardu procedury awaryjnej, wydaje mi się wątpliwe.
(dodatkowo może być szkoda 4-12 kPLN na próby i czasu oczywiście).
2.
Może chodzi o kwestie psychologiczne - poświęciłem "coś dużego", na pewno mi się uda...
3.
Można jeszcze tworzyć teorie np.: długi przystanek deco, gdy delikwent ma drobny problem z pywalnością (np. o ok 4 kg za dużo złotych muszelek w kieszeniach. Wtedy zrzucenie prawie połowy nadmiarowego obciążenia wydaje się warte rozważenia...) Tylko co może być powodem zaistnienia akurat takiego przeważenia.

Macie jakieś inne propozycje?

P.
I

PS (dla ciekawych)
konfiguracje, które widywałem to:
- gruba pianka (czasem suchy),
- balast przyczepiony do butli, do płyty, upchany w kieszeniach (niezrzucanych), nanizany na pasy uprzęży itp.
- pas balastowy - 2 kg - bo musi być coś do zrzucania, a nie obciąża kręgosłupa.
 
 
lobster 



Stopień: zdolny ale leniwy
Wiek: 56
Dołączył: 30 Gru 2002
Posty: 790
Skąd: LA
Wysłany: 30-05-2004, 06:34   

Jak jestes w niekompresowalnym suchym to niezaleznie od nadmuchania skrzydla i glebokosci nie powinienes byc nigdy bardziej negatywny niz gaz jaki masz ze soba. Jesli jestes, to znaczy ze masz za ciezkie butle, albo za duzo olowiu. Dodam, ze w takiej konfiguracji z pustym skrzydlem i spuszczonym suchym pelne 2x12l ja daje rade z pewnym wysilkiem wyplynac na samych pletwach, wiec wywalanie pasa nie zmienia za wiele.

Z piankami historia wyglada zupelnie inaczej. Zgadnij dlaczego DIR zabrania laczenia pianek i stalowych twinow? I czemu suchacze neoprenowe sa be? W piance na 10m wywalenie 5kg pewnie cos pomoze, na 40m juz pewnie nie za wiele.
 
 
martin 



Stopień: SealTeam
Kraj:
Germany

Wiek: 51
Dołączył: 10 Mar 2002
Posty: 7224
Skąd: Nürnberg/RFN
Wysłany: 30-05-2004, 09:21   

waldo napisał/a:
Zarówno z teoretycznego jak i praktycznego punktu widzenia, liczenie na partnera, który uratuje nurka przed śmiercią jest nieporozumieniem.


Zalezy w ktorym momencie zaczniesz ratowac przed smiercia. Jedni robia to na 40m po zamarznieciu wszystkich AO, inny na briefingu ogladajac logbook, przygladajac sie jak partner skreca sprzed czy po prostu z nim rozmawiajac...

waldo napisał/a:
Przeciętny, mało przygotowany i mało wytrenowany nurek, raczej ma niewielkie szanse na znalezienie na każde nurkowanie dobrego partnera, który będzie mu w stanie zawsze pomóc.


FACK. Czy nie lepiej znalesc partnera, ktory nie dopusci do powstania sytuacji z ktorych trzeba ratowac? Takim partnerem moze byc nawet przyslowiowy egipski OWD - wystarczy ze kategorycznie bedzie sie czymal swoich granic i co wazniejsze granice te znal...
 
 
martin 



Stopień: SealTeam
Kraj:
Germany

Wiek: 51
Dołączył: 10 Mar 2002
Posty: 7224
Skąd: Nürnberg/RFN
Wysłany: 30-05-2004, 14:04   

I napisał/a:
Macie jakieś inne propozycje?


nio.... Wez butelke 1.5l po Doli na nastepne nurkowanie i zobatrz co daje napelnienie jej powietrzem w twojej konfiguracji. 1.5 l to mniej/wiecej tyle daje zrzucenie kanistra :)
 
 
I 


Stopień: P2
Kraj:
Poland

Dołączył: 18 Wrz 2003
Posty: 729
Skąd: Warszawa
Wysłany: 30-05-2004, 23:39   

martin napisał/a:
nio.... Wez butelke 1.5l po Doli na nastepne nurkowanie i zobatrz co daje napelnienie jej powietrzem w twojej konfiguracji. 1.5 l to mniej/wiecej tyle daje zrzucenie kanistra :)


Kiedyś do naszej agencji (reklamowej) zadzwoniła pewna pani:
PANI: dziendobry, trzy to agiencjia
NASZ: Tak, słucham.
PANI: Ja by chcieła u was pratsowatć
NASZ: No, OK. A co Pani umie
PANI: A ja już PRATSOWAŁA !!! ....

Odpowiem więc - Ja już pracował...

Nawet w zeszłym roku, testując latarkę, trochę się przeważyłem. I, jak później obliczyłem, z 16 m musiałem "wyciągać" ok 5 kg na bezdechu (może 6 kg).

Dlatego nadal nie rozumiem idei odrzucania 1,5 kg.

P.
I
 
 
lobster 



Stopień: zdolny ale leniwy
Wiek: 56
Dołączył: 30 Gru 2002
Posty: 790
Skąd: LA
Wysłany: 31-05-2004, 05:02   

I napisał/a:

Dlatego nadal nie rozumiem idei odrzucania 1,5 kg.


W niektorych konfiguracjach wystarcza, zeby sie wynurzyc.

Do mnie natomiast idea odrzucania czegokolwiek nie przemawia jako glowny sposob radzenia sobie z problemami.
 
 
lobster 



Stopień: zdolny ale leniwy
Wiek: 56
Dołączył: 30 Gru 2002
Posty: 790
Skąd: LA
Wysłany: 31-05-2004, 05:18   

Jesli instruktor twierdzi:

waldo napisał/a:

Zarówno z teoretycznego jak i praktycznego punktu widzenia, liczenie na partnera, który uratuje nurka przed śmiercią jest nieporozumieniem.


To jak on ma nauczyc studentow czegos w co sam nie wierzy? Samospelniajace sie proroctwo.
 
 
nuras5 



Stopień: P3.Nitrox TDI
Kraj:
Antigu and Barbuda

Dołączył: 23 Sie 2002
Posty: 1556
Skąd: Inowrocław
Wysłany: 31-05-2004, 09:01   

lobster napisał/a:
Do mnie natomiast idea odrzucania czegokolwiek nie przemawia jako glowny sposob radzenia sobie z problemami.


Ale może być najprostrzym i najskutecznieszym/najszybszym
 
 
 
zabierek
[Usunięty]

Wysłany: 31-05-2004, 10:31   

lobster napisał/a:
Jesli instruktor twierdzi:

waldo napisał/a:

Zarówno z teoretycznego jak i praktycznego punktu widzenia, liczenie na partnera, który uratuje nurka przed śmiercią jest nieporozumieniem.


To jak on ma nauczyc studentow czegos w co sam nie wierzy? Samospelniajace sie proroctwo.


To napisal Waldo, ktory nie podpisuje sie jako instruktor.

Te wszystkie dywagacje na temat odrzucenia kilograma czy pol w przypadku nurka poczatkujacego sa nieporozumieniem. Jesli gosc ma 10-20 nurkowan i znalazl sie w sytuacji niebazpiecznej na np. 30m (majac taka ilosc nurkowan moze miec juz takie uprawnienia), jest ze swoim super buddy, obaj maja po butli 15l i jednemu zamarzl AO - jest bez gazu.
DIR policzy rockbottom - wyjdzie ze obaj maja juz za malo gazu, bo tamtemu sie zostalo powiedzmy 100ata. Ale wialcza. Z czym walcza? ten co nie ma gazu nie ma INFLATORA, ma pianke i byl dobrze dowazony, ale pianke ma 7+9mm - wiec jest na tej glebokosci conajmniej 5-6kg za ciezki. I co, jego partner go wyjmie z wody? Bo jest rescue i cwiczyl to na 6m? Ale na 6m to dziala troche inaczej a metoda na jackecie ofiary nie dziala, bo jacketu ofiary nie ma. Wiec na swoim, ale nieszczesliwie kolega sie wysmyknal, i ten co ciagnal jest na powierzchni a ten drugi z powrotem na dnie. Typowy scenariusz zdaje sie.

Aluminiowe butle na plecach - to dziala, ale nie jak pianka jest 7+7 czy 7+9. Bo jaka roznica w tym, ze ma sie balast nieodrzucalny czy stalowe butle? Zadna. Trzeba sie dowazyc tak i tak, bo taka pianka ma sporo ciagu. Wiec uklad alu+pianka 3mm ma sie nijak do alu + 7mm.

Ciekawe rozwiazania typu odrzucenie karnistra latarki itd. czy 0.5kg sprawdzaja sie ale jak nurek jest wytrenowany. Po pierwsze, nie dopusci do calkowitej utratu gazu, jest opanowany i nie wpadnie w panike w ciagu pierwszych 10 sekund, ma suchy a nie pianke i nie jest makabrycznie przewazony na glebokosci. Oczywiscie wszyscy nurkowie powinni tacy byc, i pewnie wiekszosci wydaje sie ze sa, statystyka wypadkow mowi jednak co innego. Trudno rowniez bedac typowym, sportowym nurkiem robiacym 20-30 nurkowan rocznie dojsc do takiego poziomu wytrenowania.

Pozostaje wiec balast odrzucalny, conajmniej taki zeby na danej glebokosci zbilansowac kompensacje pianki. W przypadku sportowego turysty jest to w naszych wodach konieczne dla jego bezpieczenstwa.

Co do tkanek i DCS. Takie typowe nurkowanie "bezdekompresyjne" bardzo malo saturuje tanki srednie, wolne w zasadzie sa prawie nie ruszone. Takie samo przesycenie tkanek wolniejszych jest duzo bardziej tragiczne jak przesycenie tkanek szybkich. Nurkowania w limitach "bezdekompresyjnych" nie dopuszcza do mocnego przesycenia tkanek. Odrzucajac pas osiagnie sie predkosc 20-30m/min wynurzenia, co czesciowo odsaturuje tkanki szybkie. Ryzyko DCS istnieje, oczywiscie, ale glownym problemem jest w tym przypadku barotrauma, nie DCS. Dlatego wlasnie taka wage przywiazuje sie do prawidlowego wydechu.
 
 
waldo 



Stopień: IANTD
Kraj:
Poland

Dołączył: 24 Mar 2003
Posty: 1912
Skąd: Kraków
Wysłany: 31-05-2004, 11:28   

lobster napisał/a:

waldo napisał/a:

Zarówno z teoretycznego jak i praktycznego punktu widzenia, liczenie na partnera, który uratuje nurka przed śmiercią jest nieporozumieniem.

To jak on ma nauczyc studentow czegos w co sam nie wierzy? Samospelniajace sie proroctwo.


Ależ ja jestem zwolennikiem systemu partnerskiego i w niego wierzę, ale ...
moja wypowiedź była w kontekście wypowiedzi Martina i nie sprecyzowałem jej, przez co źle mnie zrozumiałeś..

martin napisał/a:

Absolutnie nie. Najlepsza metoda na ratownanie sie przed smiercia dla malo przygotowanych i malo wytrenowanych nurkow jest:
a.) dobry buddy
b.) nie przekraczanie wlasnych granic


I to właśnie w priorytetach jest problem. Uważam, że liczenie na partnera w pierwszej kolejności jest nieporozumieniem. Moim zdaniem powinno się w pierwszej kolejności pilnować własnych limitów i granic aby nie dopuścić do takich sytuacji, a jeżeli już do nich dojdzie ,to przede wszystkich liczyć na siebie i swoje umiejętności, a dopiero w dalszej kolejności na pomoc partnera.

Jeżeli nurkowi będzie od początku wpajane, że w sytuacji awaryjnej powinien liczyć w pierwszej kolejności na swojego partnera, a nie na siebie samego, to jaka będzie motywacja tego nurka do doskonalenia własnych umiejętności i planowania nurkowania ?

Patrząc od drugiej strony (partnera), każdy nurek jako partner, powinien w swoim planie uwzględniać sytuacje awaryjne, które mogą wystąpić u niego i u jego partnera i być przygotowanym na udzielenie natychmiastowej pomocy partnerowi.
Tak więc wiara w partnera istnieje i jest mocna, ale nie jest wkalkulowana na pierwszym miejscu (tak jak zasugerował Martin) w plan nurkowania, jako rozwiązywanie sytuacji awaryjnych.
 
 
martin 



Stopień: SealTeam
Kraj:
Germany

Wiek: 51
Dołączył: 10 Mar 2002
Posty: 7224
Skąd: Nürnberg/RFN
Wysłany: 31-05-2004, 21:08   

waldo napisał/a:
I to właśnie w priorytetach jest problem. Uważam, że liczenie na partnera w pierwszej kolejności jest nieporozumieniem. Moim zdaniem powinno się w pierwszej kolejności pilnować własnych limitów i granic aby nie dopuścić do takich sytuacji, a jeżeli już do nich dojdzie ,to przede wszystkich liczyć na siebie i swoje umiejętności, a dopiero w dalszej kolejności na pomoc partnera.


Przyznam sie, ze piszac to nie stawialem priorytetow - kolejnosc jest przypadkowa.

Masz racje, ze w wodzie, jesli umiesz liczyc, licz na siebie. Poleganie na (przypadkowym) buddy jest prozba o nieszczesci.

Dla mnie system "buddy" zaczyna sie jednak duzo szybciej. Wazniejsze od tego czy moj buddy bedzie w stanie mi pomoc jest, czy buddy nie dopusci do tego aby pomoc byla potrzebna - do tego nie musi byc super wyszkolonym nurkiem, wystarcza odrobina zdrowego rozsadku.
 
 
onufry 


Kraj:
Poland

Wiek: 44
Dołączył: 20 Cze 2004
Posty: 96
Skąd: Małkinia Górna
Wysłany: 22-06-2004, 22:41   

ja kurs robilem z bratem wiec za jakis czas bedziemy mogli liczyc na siebie. puki co bedziemy plywali z instruktorami. troche kosztowne, ale zycie jest wazniejsze,
Na kursie zauwazylem, ze pod woda dogadujemy sie lepiej niz nad:)
choc przy pierwszym dzieleniu sie powietrzem, brat troche sie opil bo zadlugo trzymalem jego ustnik, na szczescie bylo to na basenie. :mrgreen:
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Dodaj do: Wypowiedź dla Wykop  Wypowiedź dla Facebook  Wypowiedź dla Wyczaj.to  Wypowiedź dla Gwar  Wypowiedź dla Delicious  Wypowiedź dla Digg  Wypowiedź dla Furl  Wypowiedź dla Google  Wypowiedź dla Magnolia  Wypowiedź dla Reddit  Wypowiedź dla Simpy  Wypowiedź dla Slashdot  Wypowiedź dla Technorati  Wypowiedź dla YahooMyWeb
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Administrator FORUM-NURAS uprzejmie informuje, że nie ponosi odpowiedzialności i w żaden sposób nie ingeruje w treść wypowiedzi
umieszczanych przez użytkowników na Forum. Zastrzega sobie jedynie prawo do usuwania i edytowania, w ciągu 24
godzin, postów o treści reklamowej, sprzecznej z prawem, wzywających do nienawiści rasowej, wyznaniowej, etnicznej
czy tez propagujących przemoc oraz treści powszechnie uznanych za naganne moralnie, społecznie niewłaściwe i naruszających zasady regulaminu.
Przypominam, że osoby zamieszczające opinie, o których mowa powyżej, mogą ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną.

Serwis wykorzystuje pliki cookies, które są zapisywane na Twoim komputerze. Technologia ta jest wykorzystywana w celach funkcjonalnych, statystycznych i reklamowych.
Pozwala nam określać zachowania użytkowników na stronie, dostarczać im odpowiednie treści oraz reklamy, a także ułatwia korzystanie z serwisu, np. poprzez funkcję automatycznego logowania.
Korzystanie z serwisu Forum-Nuras przy włączonej obsłudze plików cookies jest przez nas traktowane, jako wyrażenie zgody na zapisywanie ich w pamięci urządzenia, z którego korzystasz.
Jeżeli się na to nie zgadzasz, możesz w każdej chwili zmienić ustawienia swojej przeglądarki.
Przeczytaj, jak wyłączyć pliki cookie i nie tylko
FORUM-NURAS topic RSS feed